686. Gumiaczki – małe figurki, które zdominowały pokój Malucha.

Czy jest wśród Was ktoś, kto jeszcze nie widział w TV reklamy Gumiaczki chcą do domu? Obstawiam, że nie ;) Widzę ją niemal każdego dnia, głównie na kanałach z bajkami dla dzieci. Sieć Circle K postanowiła dotrzeć również do osób, które nie posiadają telewizji i dzięki temu mieliśmy okazję z Maluchem przyjrzeć się tym figurkom bliżej.

Zacznę od tego, że kiedy otworzyliśmy z Maluchem przesyłkę, to zdziwiłam się wielkością Gumiaczków. Są małe, jak figurki z jajek z niespodzianką. Według mnie to plus, bo dzięki temu można je wszędzie ze sobą zabierać. Maluch bardzo lubi zabawy różnego rodzaju figurkami, więc dla nas to strzał w dziesiątkę.

 

Gumiaczki są bardzo solidnie wykonane. Zadbano tu o szczegóły, co najlepiej będziecie mogli ocenić sami, kiedy zobaczycie je na żywo. Królik w sukience skradł moje serce. Jest boski! :) Figurki można w prosty sposób rozłożyć na czynniki pierwsze i dowolnie ze sobą łączyć. Jak to wygląda u nas, zobaczycie na poniższym filmie. Zdarza się, że np. panda ma korpus żyrafy, a nosorożec ma korpus misia. Wszystko zależy tutaj od naszej wyobraźni i tego, w jaki sposób chcemy się tymi Gumiaczkami bawić.

 

Można się bawić samymi figurkami lub urozmaicać sobie zabawę dołączając jakieś domki, samochody lub tworzyć im jakieś kryjówki. Tu zawsze zdaję się na pomysły Malucha.

 

Figurki produkowane są w Japonii z lokalnych, ekologicznych materiałów. Nie zawierają szkodliwych składników. Gołym okiem widać, że nie jest to jakiś chiński badziew. Kolekcja składa się z 20 zwierzątek. My otrzymaliśmy 11 i pewnie będziemy zbierać kolejne. Brakuje nam jeszcze jednorożca, słonia, żaby, hipopotama, kangura, misia, krowy, świnki i pingwina.

 

Dodam również, że Gumiaczki kąpią się z Maluchem i po wodnych zabawach nic niepokojącego się z nimi nie dzieje. Niestety w roli gumki do ścierania się nie sprawdzają. Próbowałam wykorzystać w tym celu pandę, ale kreska narysowana ołówkiem jedynie nieznacznie drgnęła ;) Dla nas to akurat nie ma znaczenia, bo Maluch i tak nie zamierzał korzystać z nich w taki sposób. Przyznaję jednak, że nie przykładałam się do tego zajęcia zbyt mocno, bo musiałam ten test przeprowadzać na szybko i w ukryciu. Maluch nie byłby zadowolony, jakby się zorientował, że któryś z Gumiaczków ma obtartą nogę czy pyszczek ;) U nas Gumiaczki mają inny cel i na tym się skupiamy.

 

Ze względu na małe elementy, figurki są przeznaczone dla dzieci od 3 roku życia. To słuszna granica, jeśli Wasze dzieci lubią poznawać wszystko organoleptycznie ;) Natomiast jeśli są młodsze, ale taka forma poznawania świata ich nie interesuje, to śmiało możecie je zbierać również dla młodszych pociech.

 

Więcej o samych Gumiaczkach i szczegółach, jak je zdobyć, możecie przeczytać tu —-> KLIK. Jeśli Gumiaczki również i Wam skradły serca, kierujcie się na stacje Circle K i Statoil. Pamiętajcie o przystąpieniu do programu lojalnościowego (zajmuje to chwilę i można to zrobić także w czasie dokonywania transakcji, a to właśnie karta EXTRA Club jest istotna przy transakcjach).

 

Myślę, że wyślemy tatę Malucha na pucowanie samochodu ;)

 

Kolekcję można zbierać do 11.10.2017 r. lub do wyczerpania zapasów, zatem korzystajcie, póki jeszcze jest okazja.

 

 

 

Dziękuję Circle K za przekazane Gumiaczki.

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

7 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>