708. Samochody zdalnie sterowane dla dzieci – jaki wybrać? Przegląd modeli.

Cześć! Tu Tata Malucha. Dziś przybliżę Wam temat samochodów zdalnie sterowanych. Czyli co wybrać, by się dobrze bawić.

 

W ciągu ostatnich lat zgromadziliśmy kilka pojazdów zdalnie sterowanych, w tym latających. Pierwszy taki samochód Maluch otrzymał jak miał 3 lata. Nie umiał wtedy dobrze nim sterować, więc zabawkę odłożyliśmy do szafy. Czekała do czwartego roku życia, gdy Maluch w końcu opanował obsługę nadajnika. Pojazd był zasilany na zwykłe baterie AA, więc żeby nie zbankrutować, kupiłem baterie wielokrotnego ładowania AA (akumulatorki) i ładowarkę. Taki wydatek szybko się zwrócił i właściwie jest niezbędny do zabawy zdalnie sterowanym pojazdem na baterie AA.

 

W ofercie samochodów zdalnie sterowanych są też takie, i jest ich większość, do których producent od razu dołącza ładowarkę i pakiet akumulatorków (są to baterie wielokrotnego ładowania połączone na stałe i łączące się z pojazdem oraz ładowarką specjalną wtyczką). W tym przypadku zakup odrębnej ładowarki i akumulatorków AA jest niepotrzebny, bo takie akumulatorki i tak nie zasilą tej zabawki z powodu występującej wtyczki. Zasilanie akumulatorkiem-pakietem wydaje mi się mniej praktyczne. Przede wszystkim z powodu niezbyt długiego czasu działania takiej zabawki. Producenci wskazują różne czasy, od 10 do 20 minut, jednak z wielu komentarzy użytkowników wynika, że czas ten jest zawyżany.

 

Niestety, przy wielu produktach brak jakichkolwiek opinii, więc zakup pięknie wyglądającego samochodu na akumulatorek-pakiet może ostatecznie rozczarować, bo faktyczny czas działania może mocno odbiegać od tego obiecywanego przez producenta. Z opinii, które przejrzałem, wynika, że realny czas działania pojazdu na akumulatorek-pakiet nie przekracza 15 minut. Dla mnie to za mało, ale komuś innemu może oczywiście wystarczyć. Każdy oceni to indywidualnie. Oczywiście zawsze można też dokupić dodatkowy akumulator-pakiet lub zlecić jego wykonanie w serwisie RTV i w ten sposób wydłużyć czas działania pojazdu, jednak to wymaga dodatkowego wydatku wobec podstawowego produktu. Niektórzy producenci, jak Overmax, do niektórych zabawek od razu oferują 2 sztuki akumulatorków-pakietów, więc jest to jakieś rozwiązanie.

 

Z opisanych powodów lepszym i pewniejszym wyborem jest pojazd zasilany na zwykłe baterie AA i zakup uniwersalnej ładowarki i akumulatorków. Takimi akumulatorkami AA można zasilać inne zabawki. Poza tym będziemy wiedzieli co konkretnie zamontujemy w autku, więc czas pracy będzie można z góry oszacować – im większa pojemność i jakość akumulatorka, tym dłuższy czas działania pojazdu. Mniejsza masa pojazdu też powoduje, że dłużej działa. W naszych autach na baterie można pojeździć około 60 minut (używam akumulatorków o pojemności 1900 mah i 2100 mah). Można też kupić takie, które mają pojemność 2600 mah. W porównaniu do akumulatorków-pakietów jest to ponad trzy razy więcej, stąd jestem zwolennikiem zasilania typu baterie AA.

 

Należy też pamiętać, że odpinanie małych wtyczek akumulatorków-pakietów, tak żeby nie uszkodzić przewodu, potrafi być męczące jak odrywanie dwóch małych klocków LEGO. Wtyczki trzymają się mocno i są niewielkie, więc odpinanie ich może być drogą przez mękę. Założenie i wyciągnięcie zwykłych akumulatorków AA jest dużo łatwiejsze. Niektórzy producenci oferują akumulatorek-pakiet zamknięty w plastikowej obudowie, dzięki czemu łatwo się go umieszcza w dołączonej ładowarce, ale to wyjątek na tle ofert, które przejrzałem.

 

Większość ofert dotyczy pojazdów zasilanych akumulatorkiem-pakietem. Trudniej znaleźć te zasilane na baterie AA. Wiele pojazdów zasilanych pakietem wygląda świetnie, dlatego nie chcę do nich nikogo zniechęcać. Przed zakupem takiego pojazdu warto mieć na uwadze to, co wcześniej o nich napisałem, a w szczególności doczytać opinie jaki jest rzeczywisty czas działania pojazdu, bo raczej będzie odbiegał na niekorzyść od tego co obiecuje producent. W porywach będzie to 15 minut na jednym pakiecie.

 

Nasze pojazdy, ich wady i zalety.

 

Mini Cooper S firmy RASTAR  (1:14, 5 x AA, 26 cm długości, 480 gram z bateriami) —->  KLIK.

 

 

To był wspomniany pierwszy pojazd. Obecnie jest mocno sfatygowany, podrapany, bez lusterek, ale ciągle działa. I za to go najbardziej lubię. Samochodzik jest pięknie wykonany. Ta replika naprawdę cieszy oko. Jest odpowiednio szybki i zwrotny dla 4-letniego dziecka. To samochód miejski z małymi kołami, więc nadaje się do jazdy po twardych powierzchniach (chodnik, place, asfalt, ubita ziemia). Niewielkie dziury w chodniku czy niskie krawężniki spowodują, że się na nich zawiesi. Podczas jazdy zapalają się światła przednie lub tylne. Na naszych akumulatorkach Enloop zabawa może trwać około godziny. Pojazd jest zasilany przez 5 baterii AA. Nadajnik potrzebuje baterii 9v i ma wystarczający zasięg (około 20 metrów). Pojazd można dostać w bardzo dobrej cenie. Ocena na 5 jeśli ma jeździć po twardych powierzchniach.

 

A tu Maluch w akcji z naszym pojazdem.

 

 

Firma RASTAR oferuje mnóstwo pojazdów na licencji prawdziwych samochodów. Na stronie —>  KLIK jest ich bogata oferta pojazdów. Brakuje chyba tylko Zaporożca :)

 

Pamiętajcie, że mniejsze modele (np. skala 1:24) wymagają mniejszej ilości baterii. Nasz Mini Cooper to 1:14 – taki w sam raz.

 

Za nieduże pieniądze można sobie kupić ładne Ferrari albo Porsche.

 

Ferrari —->  KLIK.

 

 

Lamborghini —>  KLIK.

 

 

Audi —->  KLIK.

 

 

Buddy Toys Bebek BRC 32.411 (1:20, 4 x AA, 23 cm długości, 350 gram z bateriami) —>  KLIK.

 

 

Mały, ale wariat. Szybszy niż Mini Cooper. Nieznacznie mniejszy. Karoseria jest wykonana z elastycznego tworzywa sztucznego, dzięki czemu jest bardziej odporna na uszkodzenia. Ale przez to nie wygląda tak dobrze jak Mini Cooper. Pojazd ma napęd na 4 koła i odpowiedni bieżnik, więc nadaje się do lekkiego terenu z przeszkodami typu korzenie drzew, kamienie, trawa. Na ścieżce leśnej wspaniale dawał sobie radę. Omijanie szyszek i innych przeszkód to dobra zabawa. Jest więc bardziej uniwersalny niż Mini Cooper i kosztuje jeszcze mniej. Zasilany na 4 akumulatorki AA. Do pilota wystarczą zwykłe paluszki. Na naszych akumulatorkach pojeździ około godziny.

 

Przedstawiony samochodzik to BUGGY, czyli taki właśnie do lekkiego terenu. Wielu producentów robi takie autka, więc są bardzo podobne.

 

Jeśli nie macie zdalnie sterowanego pojazdu, to ten będzie dobrym wyborem.

 

Nikko VaporizR 2 (akumulatorek-pakiet w zamkniętej obudowie, 29 cm długości, 1150 gram) —>  KLIK.

 

 

To pojazd do zadań specjalnych. Dołączył do nas, ponieważ pewnej jesieni szukałem czegoś ciekawego, żeby urozmaicić spacery, czyli czegoś co może wjechać do kałuży i się nie zepsuć. I wtedy pomyślałem o amfibii. Ten pojazd może jeździć po kałużach czy nawet poruszać się po głębokiej wodzie (akumulator zabezpieczony jest uszczelkami). Ma duże opony z głębokim bieżnikiem, więc jeździ praktycznie po wszystkim: po piasku, trawie, śniegu, błocie. Pokonuje wystające korzenie drzew i małe krawężniki. To naprawdę wszechstronny pojazd. Największy z pokazanej trójki. Sterowanie jest trudniejsze niż w Mini Morrisie, ponieważ są dwa joystiki na pilocie (każdy odpowiada za jedną stronę kół), więc jak chcemy ruszyć do przodu do oba joystiki w górę. Skręt wykonujemy zatem jednym lub drugim joystikiem. Pojazd może obrócić się w miejscu.

 

Istnieją dwa warianty wielkości. Mamy większy pojazd z akumulatorem-pakietem, który pozwala na zabawę około 15 minut (za mało). Do ładowarki potrzebna była przejściowka (około 6 zł), ponieważ posiada angielską wtyczkę. Przynajmniej sam akumulatorek-pakiet nie posiada odrębnej wtyczki i łatwo umieszcza się go w ładowarce. Z opisanych wcześniej powodów dziś kupiłbym mniejszą wersję tego pojazdu – Nano, która zasilana jest na 4 baterie AA. Mniejszy model Nano jest ogólnie dostępny na aukcjach Allegro, ale często jako powystawowy (nasz też jest powystawowy i wszystko działa, kosztował około 150 zł). Opisywany większy model występuje w sklepach z różnymi nadajnikami. Ten z allegro jest łatwiejszy w obsłudze.

 

Na poniższym filmie możecie zobaczyć, jak Maluch sobie radzi z tym pojazdem.

 

 

Nikko VaporizR 2 NANO (mniejszy, 4 x AA) —->  KLIK.

 

 

Nikko N-Blaster (pakiet) —>  KLIK. Ta wersja dodatkowo strzela pociskami, więc jest jeszcze ciekawsza.

 

 

Pojazdy z dołączonym akumulatorem-pakietem.

 

Mogą być różne typy tych akumulatorków-pakietów np. Ni-Cd, Li-ion czy Li-PO. W nawiasie podaję deklarowany przez producenta czas zabawy.

 

Carrera Blue Racer (do 20 minut) —>  KLIK. Ładna neonowa kolorystyka.

 

 

Carrera Green Cobra 3 (do 20 minut) —>  KLIK. Nieco inny wariant poprzednika, pozytywne opinie.

 

 

Carrera Turnator Mini (do 20 minut) —>  KLIK. Maleńki samochodzik – 10 cm, który się nie przewraca.

 

 

Overmax X-RALLY 2.0 (2 x pakiet, do 40 minut) —->  KLIK. Ciekawa kolorystyka, dwa pakiety w zestawie i dobra cena.

 

 

WLTOYS Buggy (do 20 minut) —->  KLIK. Bardzo podobny do naszego Buddy Toys Bebek, ale znacznie szybszy i droższy.

 

 

HB Rock Crawler 1:18 (od 10 do 20 minut) —->  KLIK. Ładny wygląd, podobno niestraszne mu żadne przeszkody.

 

 

HB Rock Crawler 1:14 (do 20 minut) —>  KLIK. Najładniejszy z marki HB.

 

 

HB Rock Crawler 1:10 (do 20 minut) —->  KLIK. Olbrzym – 41 cm, przejedzie po największych przeszkodach. Świetna kolorystyka.

 

 

Brimarex Sand X-Monster (brak danych) —->  KLIK. Jeden z najładniej wyglądających samochodów.

 

 

NQD Drift (5-10 minut) —>  KLIK. Jak sama nazwa wskazuje, umie driftować.

 

 

Volantex Crossy Monster Truck (do 20 minut) —>  KLIK. Pojazd na każde warunki terenowe.

 

 

Truggy Monster Truck (do 10 minut) —->  KLIK. Bardzo duży pojazd – 38 cm do terenu.

 

 

JJRC Q36 (do 20 minut) —->  KLIK. Kolorowe, zwinne auto.

 

 

Nikko Velocitrax „kosmiczny czołg” (do 20 minut) —>  KLIK. Wygląd najbardziej nietypowy ze wszystkich.

 

 

Samochody zasilane na baterie AA.

 

Pilot wymaga odrębnego zasilania. Tu mogą być zwykłe baterie, a nie akumulatorki, ponieważ nadajnik nie pobiera tyle mocy co auto:

 

Buddy Toys Rock Climber (4 x AA) —>  KLIK. Typowy przedstawiciel pogromców terenu. Wysoki prześwit, duże koła i terenowy bieżnik pozwolą mu wjechać chyba wszędzie.

 

 

Maisto Rock Crawler (6 x AA) —->  KLIK. Ładny, spory samochód terenowy.

 

 

Maisto Rock Crawler 6×6 (6 x AA) —->  KLIK. Gigant na 6 kołach. Do ekstremalnego terenu.

 

 

Maisto Dune Blaster (4 x AA) —>  KLIK. Ładny za rozsądną cenę.

 

 

Maisto Dirt Demon (4 x AA) —->  KLIK. Piękna kolorystyka, na pewno spodoba się dzieciom.

 

 

Buddy Toys Lamborghini Veneno (5 x AA) —>  KLIK. Dla fanów tej marki i ich połamanego „stylu”.

 

 

Dickie Red Titan (4 x AA) —->  KLIK. Terenowy, odporny na zamoczenie i pył.

 

 

Madej Rock Crawler (5 xAA) —>  KLIK. Ładnie wyglądający pojazd do ciężkiego terenu.

 

 

Nikko Hot Wheels – Drift (6 x AA) —>  KLIK. Funkcja driftu, czyli jazda w kontrolowanym poślizgu auta. Bardzo ciekawe.

 

 

Nikko VW Polo, Subaru, Ford Fiesta (4 AA) —>  KLIK.

 

 

Brimarex Hot Wheels Stunt Tornado (8 x AA) —->  KLIK. Raczej się nie przewróci i może zrobić obrót o 360 stopni. Przeznaczony do wyskoków i innych sztuczek.

 

 

Nikko Hot Wheels Hyper Racer (6 x AA) —->  KLIK. Nadwozie może zmieniać kolory, ma też moduł świetlno-dźwiękowy.

 

 

Ładowarki i akumulatorki.

 

My mamy ładowarkę Panasonic i akumulatorki AA typu Ni-MH firmy Eneloop (pojemność 1900 mah) i Varta (pojemność 2100 mah). Akumulatorki ładują sie około 12 godzin, więc włączam je na noc (maksymalnie 4 sztuki jednocześnie). Rano są w pełni naładowane, o czym świadczy dioda, która już się nie świeci. W sprzedaży są też bardziej zaawansowane ładowarki, jednak nasza jest wystarczająca na nasze potrzeby. Działa dobrze i była niedroga.

 

Ładowarka Panasonic —>  KLIK.

 

Akumulatorki Eneloop (4 szt., 1900 mah) —->  KLIK. Mamy je.

 

Akumulatorki Varta (4 szt., 2100 mah) —>  KLIK. Mamy je.

 

Akumulatorki Varta (4 szt., 2500 mah) —->  KLIK.

 

Akumulatorki GP (2 szt., 2600 mah) —>  KLIK.

 

Podsumowanie:

 

– pomyśl co dla dziecka albo dla Ciebie będzie najlepsze: piękna replika prawdziwego pojazdu, jakiś uniwersalny Buggy do lekkiego terenu czy może coś z jeszcze większymi kołami i bieżnikiem jak Rock Crawler czy Monster Truck, żeby zmasakrować przeszkody;

 

– pojazd zdalnie sterowany daje dużo dobrej zabawy, dorośli też chętnie pojeżdżą – zapewniam;

 

– idealnie nadaje się na prezent (rozpiętość cenowa jest ogromna od 60 zł do 200 zł, a nawet więcej);

 

– samochodzik można wziąć za spacer i pojeździć po leśnej ścieżce albo przygotować jakiś naturalny tor przeszkód;

 

– jeśli zdecydujesz się na zasilanie akumulatorkiem-pakietem, sprawdź w opiniach innych użytkowników jaki jest rzeczywisty czas działania pojazdu (za rozsądny można uznać 20-minutowy, ale krótszy też może komuś wystarczyć);

 

– jeśli zasilanie na baterie AA to dokup ładowarkę i akumulatorki, bo długo nie pojeździsz….finansowo;

 

– nie zawsze większy, powiedzmy więcej niż 30 cm długości, znaczy lepszy – duży pojazd jest cięższy i bardziej nieporęczny, no ale za to pokona większe przeszkody;

 

– jakieś dodatkowe funkcje mogą być miłym dodatkiem (np. wodoodporność, oświetlenie, dźwięki, inne bajery);

 

– a może po prostu olej powyższe rady i kup taki, który najbardziej wpadł ci w oko!

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

2 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>