691. 5 lat mojego blogowania + konkurs dla czytelników.

Już od 5 lat pokazuję Wam zabawki i książki dla dzieci, które są warte uwagi. Przez ten czas nie tylko pisałam, ale również poznałam wiele fajnych osób, z którymi mam kontakt także prywatnie. Wśród Was są osoby, które są tutaj ze mną od samego początku :) Osoby te były świadkami tego, jak się tu rozwijam i nie odeszły, kiedy z uwagi na stan zdrowia nie mogłam prowadzić bloga tak, jakbym tego chciała.

 

 

Jak co roku, przygotowałam dla Was konkurs. W tzw. urodzinowych konkursach sama sponsoruję nagrody dla Was, bo zależy mi na tym, aby wzięli w nich udział faktyczni czytelnicy bloga, a nie osoby, które wpadną tu raz i więcej nie wrócą.

 

W tym roku uznałam, że sami będziecie mogli sobie wybrać nagrodę – do wyboru macie dwa sklepy: Smyk i Empik. Dla zwycięzców kupię bony podarunkowe o wartości 100 zł każdy, które będziecie mogli zrealizować na wybrane przez Was produkty. Wybiorę spośród Was 3 osoby, ale szczegóły podam za chwilę. Dlaczego wybrałam akurat te sklepy? Bo sama robię tam zakupy, a Wy sami będziecie mogli zdecydować, czy wolicie wybrać książki, zabawki, czy może artykuły plastyczne. Dzięki temu dopasujecie nagrodę pod zainteresowania Waszych dzieci.

 

Po zeszłorocznej ankiecie, którą przeprowadziłam na blogu, zgodnie z obietnicą wprowadziłam na blogu kilka zmian. Przede wszystkim zmieniłam szablon bloga. Z sygnałów, które otrzymuję, ten jest dla Was czytelniejszy, zwłaszcza dla osób zaglądających tu na urządzeniach mobilnych. Są tu pewne elementy, do których sama muszę się przyzwyczaić. Dotyczą one głównie etapu przygotowywania wpisów, którego Wy nie widzicie. Byłam przyzwyczajona do tamtego formatu, a do tego jeszcze nie przywykłam do końca. Ale mam nadzieję, że się przyzwyczaję ;)

 

Od jakiegoś czasu jestem mniej aktywna na fanpagu bloga, ponieważ wolny czas przeznaczam na nasz instagram —-> KLIK. Zwykle w weekendy wrzucam tam jakieś instastory z naszych zabaw, a w tygodniu skupiam się na tym, aby dotrzeć do nowych osób. Ten, kto ma konto na instagramie wie, że nie jest to takie proste. Jeśli macie tam profile i jeszcze nie dołączyliście do grona followersów, to zachęcam Was do obserwowania naszego konta. Na instagramie możecie oglądać co się u nas dzieje tak na co dzień. Planuję również pokazywać tam nieco więcej siebie. O ile uda mi się przełamać w tej kwestii ;)

 

Przez ostatni rok najczęściej zaglądaliście do wpisów:

 

1. Przegląd prezentów na roczek —-> KLIK.

2. Przegląd prezentów na drugie urodziny —-> KLIK.

3. Przegląd prezentów na trzecie urodziny —-> KLIK.

4. Przegląd prezentów na czwarte urodziny —-> KLIK.

5. Gry karciane dla dzieci —-> KLIK.

 

Czas na konkurs.

 

 

Zadanie konkursowe polega na udzieleniu w komentarzu pod tym wpisem odpowiedzi na pytanie – Za co/dlaczego lubisz mojego bloga. Można np. wskazać jakiś swój ulubiony wpis lub po prostu napisać coś od siebie. Jak Wam wygodniej. Obecnie są setki blogów parentingowych, dlatego chciałabym wiedzieć, dlaczego wracacie akurat tutaj :)

 

Pamiętajcie, że przy zgłoszeniu w komentarzu należy podać swój aktualny adres e-mail (jest odpowiednie pole do tego), ponieważ z tego adresu zwycięzcy będą potem musieli się ze mną skontaktować.

 

Spośród Waszych zgłoszeń wybiorę 3 osoby, a każda z tych osób otrzyma ode mnie bon podarunkowy do Empiku lub do Smyka (tu wybieracie sami) o wartości 100 zł każdy.

 

Przypominam, że komentarze na moim blogu są moderowane. Jeśli w ciągu 24 h Wasz komentarz nie będzie widoczny, dajcie znać na maila czymzajacmalucha@gmail.com.

 

Bawimy się od teraz, tj. 15.10.2017 r. do 21.10.2017 r. do godz. 23.59. Wyniki ogłoszę na dole tego wpisu w ciągu 3 dni.

 

Regulamin konkursu:

1. Organizatorem i sponsorem konkursu jest autorka bloga Czym zająć Malucha?

2. Konkurs trwa od 15.10.2017 r. do 21.10.2017 r. do godz. 23.59

3. Nagrodami w konkursie są 3 bony podarunkowe do Empiku lub Smyka o wartości 100 zł każdy

4. Zgłoszenia konkursowe zostawiacie w komentarzu pod wpisem.

5. Ogłoszenie wyników nastąpi pod tym wpisem w ciągu 3 dni, a zwycięzcy mają 3 dni na to, aby skontaktować się ze mną mailowo z adresu, który podawali przy zgłoszeniu. Jeśli tego nie zrobią, wybiorę kolejne osoby.

6. Zastrzegam sobie prawo do usunięcia zgłoszenia, które narusza regulamin konkursu lub powszechnie przyjęte normy obyczajowe.

7. Dane osobowe zwycięzcy konkursu będą wykorzystane wyłącznie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia konkursu zgodnie z regulaminem.

 

Powodzenia!

 

WYNIKI

 

Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję za tyle miłych słów! Cieszę się, że moje wpisy są dla Was przydatne i chętnie tu wracacie. Niestety strzeliłam sobie w kolano stawiając na takie zadanie konkursowe, bo wybór zwycięzców był dla mnie naprawdę trudny. Najchętniej nagrodziłabym Was wszystkich, ale musiałabym wtedy wziąć kredyt na tę okazję, a to na pewno skończyłoby się wystawieniem przez tatę Malucha moich walizek za drzwi ;)

 

Bony podarunkowe wygrywają Miniowe Szczescie, logistics_mum i Mama Izabela. Zwycięzców proszę o kontakt ze mną na maila czymzajacmalucha@gmail.com ze wskazaniem, czy wybieracie bon do Smyka czy do Empiku :)

 

Gratuluję i jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję za te wspaniałe komentarze! :) Sprawiliście mi naprawdę dużo radości.

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

111 komentarzy

  • Wracam akurat tutaj od trzech lat, bo pisze Pani ciekawie, bez błędów ortograficznych ;) , zazwyczaj krótko i treściwie, pokazuje fajne rzeczy, opisuje wady i zalety produktów, oraz wydaje się Pani po prostu fajną osobą ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Mamiczka

      Zawsze staram się, aby tych błędów nie było. Ale na maturze zrobiłam jeden błąd ortograficzny. Napisałam „ktury”. Do dzisiaj nie wiem, jak to się stało. Zwłaszcza, że swego czasu brałam udział w wielu olimpiadach ortograficznych i byłam w tym dobra :D

  • Uwielbiam czytać Twojego bloga i oglądać filmiki na Instagramie. Dzięki Tobie i Twojemu blogowi wiem co kupować na prezenty dla wszystkich dzieciaków w mojej rodzinie. Hitem okazała się książka z rentgenem – kupiłam jedną a potem musiałam dokupić jeszcze cztery ;-) Zawsze dajesz dużo pozycji ciekawych rzeczy o których nawet człowiek nie miał pojęcia np. niedawny filmik z instagrama ze śladami zwierząt. Mam całą liste rzeczy, które pokazywałaś i chcę je kupić ale skąd brać na to pieniądze ;-) a tu znowu pojawi się coś nowego na blogu i lista ta nigdy się nie skończy:-)

    • Mamiczka

      Moja lista też jest tak długa, że chyba nigdy nie uda mi się jej wyzerować. Byłabym zadowolona, gdyby udało mi się kupić chociaż połowę tego, co mi się podoba i czeka na swoją kolej :D

  • Śledzę blog głównie dla inspiracji książkowo-prezentowych. Mam w domu prawdziwego mola książkowego i dzięki Tobie zakupilam wiele nowych pozycji. Właściwie mogę w ciemno je zamawiać bo nawet jeżeli mi wydaję się ze mojemu synowi coś nie podejdzie okazuje się że macie podobny gust. Podoba mi się też wybór promowanych zabawek, zwłaszcza klocki o wielu z nich nie wiedziałam że takie istnieją:)
    Pozdrawiam Asia

  • Rzeczywiście blogów parentingowych wysyp jak grzybów w tym roku w Polskich lasach :) Ale… No właśnie, zawsze jest jakieś ale ;) Dlaczego wracamy do czym zająć malucha? Bo jest w moim odczuciu kameralny, uczciwy i inspirujący. Znaleźliśmy na blogu (odkąd go odkryliśmy) masę świetnych recenzji i dużo dobrych propozycji edukacyjnych. W naszej biblioteczce gości wiele tytułów z Waszego polecenia :) Dziękujemy i życzymy owocnej pracy na kolejny rok, który z pewnością spędzimy z Wami :)

  • Gdy nie ma już pomysłów czym zająć mojego Szkraba, nie mam pomysłu co kupić dzieciom przyjaciół- jesteś kopalnią wiedzy i informacji ;) Wybierasz fajne zabawki, które mi się samej podobają :)

  • Karolina Piotrowska

    Cenię Twojego bloga za to, że dzięki niemu łatwiej mi zorientować się w tym na co naprawdę warto zwrócić uwagę pośród tych wszechogarniający nas, kolorowych reklam różnych zabawek, książek i gier.

  • Lubię Twojego bloga dlatego, że mnie inspiruje i podsuwa ciekawe pomysły na spędzanie czasu z synem. Podobają mi się przeglądy książek, gier i zabawek, zwłaszcza tych, które już testowałaś. Wtedy mogę sobie zajrzeć do środka (dzięki zdjęciom „z reala”), przeczytać Twoją opinię i podjąć decyzję, czy warto daną rzecz kupić. Ostatnio chętnie podglądam Was na Instagramie, jest wesoło :-) Wracam do Ciebie, bo wyzwalasz pozytywne emocje, zawsze chętnie odpowiadasz na pytania i pomagasz. Dziękuję!

    • Mamiczka

      Instagram mnie wkręcił, chociaż długo się przed nim wzbraniałam :) Wprawdzie dodawałam tam zdjęcia, ale jakoś bez entuzjazmu. Teraz go polubiłam :D

  • A tak szczerze , za wygodę i oszczędność czasu , nie chodzę do stacjonarnych sklepów , nie wyszukuję zabawek spośród miliona online, po prostu ktoś robi to za mnie , proponuje i co jest bardziej trafne wiekowo, cenowo i gustowo to biorę. Przy dzieciach, praca ,dom itp itd wiadomo , dla mnie nieoceniona pomoc :D

  • Bardzo lubię Twoje wpisy o książkach dla dzieci. To dzięki nim do Ciebie trafiłam. Szukałam wtedy dobrych książek dla córeczki. U Ciebie były one opisane jasno i przejrzyście. Wiele książek z naszej biblioteczki zakupiłam po przeczytaniu Twoich wpisów. Lubię też Twój sposób pisania, poczucie humoru i pozytywne podejście do życia (szczególnie widoczne przy chorobie, która Cię dotknęła). Szkoda, że ostatnio mniej się dzieje na blogu, ale rozumiem 😊

  • Wszystkiego naj jeszcze raz :) Trafiłam właśnie na klocki B.Toys w zestawieniu u Ciebie i tylko się utwierdziłam, że warto je nabyć na prezent dla Synka…
    Dlaczego lubię tu zaglądać?… bo lubię zestawienia… i u Ciebie są jedne z najlepszych na jakie trafiłam do tej pory – z opisami, linkami, różnorodne cenowo i tematycznie… do niedawna byłam mamą dziewczynki i niejednokrotnie znalazłam tu inspiracje na prezenty. Od pół roku jestem mamą także chłopca – więc zaglądać będę pewnie jeszcze częściej ;)
    Twój blog jest skarbnicą pomysłów… pomysłów Mamy …takiej jak ja i wiele innych mam :) I chyba o to chodzi… Powodzenia w dalszym blogowaniu!

  • Ja powracam głównie po to,żeby zobaczyć jakie książki polecasz.Dzisiaj akurat weszłam przejrzeć posty o ciastolinie,synek kończy za tydzień dwa latka i chciałam mu kupić coś innego niż Play-doh,mimo iż ją uwielbia:) obserwuję Cię również na instagramie,podoba mi się to jak wspierasz rozwój swojego synka.Mam takie uczucie,że jesteśmy w tym podobne i może to mnie również zachęca do powrotów na bloga:) pozdrawiam serdecznie

    • Mamiczka

      Spróbujcie zrobić swoją ciastolinę :) Jest po tym trochę sprzątania, ale warto. 2 szklanki mąki, 1 szklanka soli, 2 szklanki ciepłej wody, 2 łyżki oleju. Mieszamy to razem (ja daję to Maluchowi, żeby sam mieszał łyżką). Potem podgrzewamy masę na małym ogniu, aż zgęstnieje na ciasto. Po przestudzeniu dzielimy na części. Każdą z nich wyrabiamy jak ciasto. Dodajemy dowolne barwniki (np. spożywcze) i zapachy (my używamy olejków zapachowych do mydełek, ale mogą to być też intensywne przyprawy typu cynamon).

  • Zaglądam na tego bloga na pewno rzadziej niż bym chciała, ale zawsze znajduje tu inspiracje na prezenty dla moich dziewczyn i innych znajomych dzieci. Bardzo dziękuję za bogate w informacje a jednocześnie nie przeładowane wpisy, które czyta się lekko, bierze to co potrzebne i można pędzić dalej :D wiele dzięki za twoją pracę!

  • Pamietam, ze dawno temu szukalam jakis interesujacych pozycji ksiazkowych dla moich Synkow. Tak wpadlam na twojego bloga I sie w nim zapadlam.
    Uwielbiam sposob w jaki je przedstawiasz : opis, przejrzyste zdjecia, wlasne opinie.
    Podoba mi sie, ze mamy podobny , ksiazkowy gust I kazda ksiazka ktora zdecyduje sie kupic jest idealnie trafiona pozycja dla moich dzieci ( szczegolnie o kupach, zebach, pepkach czy kropkach).
    Dodatkowym atutem sa zabawki, ktore pokazujesz na blogu I prezenty do roznej kwoty , ktore sa swietna pomoca dla kazdej osoby, ktora ma dylemat.
    Lubie Ciebie za to, ze czasami uchylisz rabka tajemnicy o sobie I nie boisz sie krytyki lub potepienia ( np piszac o szczepionkach).
    Zycze jeszcze kolejnych lat blogowania, rownie owocnych.
    Pozdrawiam,
    Minia

    minioweszczescie@gmail.com

  • Blog wydaje się taki, jakich tysiące…Tylko do tych tysięcy zaglądnie się raz i więcej się do nich nie wraca. A tu…i owszem. Zaglądam codziennie, czy jest nowy post i przebieram nogami z niecierpliwości, aż się on pojawi:) Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Za inspiracje, podpowiedzi, rzetelne opinie na temat zabawek, książek, zabaw.
    Pozdrawiam
    Mariola

  • Tylko pięć lat ??? :) Ja z Tobą od początku jestem. Lubię blog za te cudowne polecenia książek,ze tak barwnie je opisujesz i pokazujesz. Dzięki tobie mamy niejedną perełkę. A naj naj naj bardziej wdzięczna jestem za polecenie książek logopedycznych, obecnie mój sześciolatek z jedną nich ćwiczy z nami i sam chętnie też ćwiczy wymowę dwuznaków i idzie mu coraz lepiej. Za tą książkę jestem stokroć wdzięczna bo za rok szkoła …

    Oprócz tego zabawki itp … nie raz polecałam rodzinie i znajomym twego bloga bo wiele można to znaleźć ciekawego :)

    P.S. Udanych dalszy lat blogowania.

    • Mamiczka

      Dzięki :) Rynek pomocy logopedycznych wciąż się rozwija. Całe szczęście, bo dzięki temu łatwiej zachęcić dziecko do ćwiczeń, które jak wszystko, szybko się nudzą.

  • Sto Lat !!! Trafiłam na Twojego bloga całkiem przypadkowo, pomyślałam, blog jak blog ale pozostalam na tym jednym do dzis.. dlaczego? Szukałam świeżych spojrzeń na zabawki, wchodząc na Twojego bloga dostaje przydatna informacje i motywującego kopa aby szybko juz coś zakupić, zamowic bo Ty jak i inni w kometarzach juz coś polecacie. Lubimy z synem nowości (on gry i zabawki, półki juz nam się uginają)haha. Dzięki Tobie możemy korzystać z tyłu fajnych rzeczy dostępnych na rynku. Ja za to uwielbiam wyszukiwać różnego rodzaju promocji i wszyscy się śmieją zawsze, że kupuję super prezenty (zaczerpniete od Ciebie) to jeszcze w super cenach :-) Ciesze sie, że moge znaleźć wszystko uporządkowane i pod dana kategoria wiekowa bądź hasłem np. święta, mikolaj. Osobiście się nie znamy ale również jestem mamą chłopca, a czytając Twój blog to czuje sie tak jakbym siedziala z dobrą koleżanka i pyszna kawę piła :-) Czytam, polecam i kupuję :-)
    P.S. z nowości, ktore u nas w domu pojawily sie w październiku zaczerpniętych od Ciebie to super mydełka robione samodzielne.

    • Mamiczka

      U nas mydełka cały czas są hitem. Często je robimy i muszę zrobić nowy zapas gliceryny, bo zbliżają się święta, więc Maluch zabierze się za przygotowywanie swoich mydełkowych prezentów :)

  • logistics_mum

    Czytam Twojego bloga chyba od ponad czterech lat. Pamiętam, że trafiłam tu kiedy szukałam w necie prezentu na roczek córki i tak już zostałam. Fakt nie komentuję wpisów ale nie robię tego na żadnym blogu, za to od kiedy założyłam instagram (wzbraniałam się bardzo długo) i zostałam Twoim fallowersem, zaczęłam komentować, pewnie dlatego, że na instagramie łatwiej się komentuje, od razu wyskakują nowe wpisy oraz dlatego, że mamy wspólną pasję jaką jest działkowanie :D!! Dlaczego jestem z Tobą tyle lat i czytam każdy wpis? Po pierwsze robisz bardzo ciekawe, krótkie ale treściwe recenzje co bardzo lubię. Wiele blogów obserwuję, ale przeważnie tylko przeglądam zdjęcia nawet nie czytam bo nie lubię czytać rozprawek na temat danej rzeczy, bo mnie to po prostu nudzi. (jako zodiakalny bliźniak szybko się nudzę) ;) U Ciebie jest inaczej  i co jest dla mnie mega wielkim plusem pokazujesz rzeczy, książki nie tylko te które są obecnie na czasie lub pojawiły się dopiero co w księgarniach lub sklepach ale i takie o których dawno zapomniano lub pominieto. I to najbardziej sobie cenie u Ciebie. Bo jak się pojawia premiera nowej książki to praktycznie w ciągu tygodnia wszystkie blogi rozpisują się o danej książce, fakt wiem że niektórzy dostają je za darmo od wydawnictw i muszą je zrecenzować, ale można też wrzucić jakąś starszą perełkę tego samego autora lub wydawnictwa. Dodam, że moja szwagierka prowadzi takiego bloga a jej córka to mol książkowy i żeby jej kupić jakąś książkę to jest naprawdę nie lada wyczyn, ale od kiedy jestem na Twoim blogu nie muszę się o to martwić bo zawsze wypatrzę jakąś ciekawą książkę i naprawdę jeszcze nigdy się nie powtórzyła ;-) Wielkie dzięki za to i czekam na kolejne wpisy.

  • Dla mnie przede wszystkim blog jest skarbnicą wiedzy. Zawsze czekam na nowe wpisy ale przychodzę do was nawet jeśli przez dłuższy czas jest cisza. Mój synek ma 3 lata więc z przyjemnością wracam do starszych wpisów z zabawkami, książkami, waszymi zabawami. Zresztą możliwości i zainteresowania każdego dziecka są inne, więc niekoniecznie trzeba trzymać się ram wiekowych. Jak interesuje mnie jakiś produkt albo widzę jakąś pasję u dziecka, zaglądam do ciebie i wtedy właśnie nie liczy się dla mnie to, czy wpis jest nowy czy sprzed 3 lat. Jednym słowem jesteś ponadczasowa :-) i ogrromny plus wg mnie- duzo gracie w gry, nie tylko planszówki, z waszego polecenia kupiłam kilka gier i powoli, powoli młodzież się wciąga, co bardzo mnie cieszy bo uwielbiam grać!
    PS będzie ‚zaległy’ wpis o tym, co Maluch dostał na urodziny? Czekam z niecierpliwością :-)

    • Mamiczka

      Będzie ;) Ale jako przegląd zabawek, które według mnie sprawdzą się w roli prezentu na 6. urodziny. Wspomnę tam również o tym, co Maluch dostał. W tym roku miał jednak specyficzną zachciankę. Interesowały go wyłącznie chomiki zhu zhu i wszelkie akcesoria z nimi związane :D

  • Ten blog to przede wszystkim brak sztuczności. Pokazywane są kreatywne i rozwijające zabawki. Serwujesz dawkę mądrego wychowywania, jak można mądrze bawic się z dzieckiem, jak je stymulować. Podpowiadasz rodzicom co robić, gdy dziecko np. po prostu nie lubi kolorować. Mnie samej wpisy były mega inspirujace. Mając autystyczna córeczkę, nie łatwo z zabawa. Zachowując anonimowość dziecka przez niepokazywanie twarzy potrafisz wyeksponować Jego wielkość. Wielkie brawa :)

    • Mamiczka

      Bardzo się cieszę, że wpisy się przydają :) Nie jestem zwolenniczką robienia czegoś na siłę, dlatego jak coś wywołuje u Malucha niechęć, staram się znaleźć zamiennik, który da tę samą korzyść i będzie sprawiać przyjemność.

  • Mój syn ma 6 lat i wiele Twoich porad stosuje w naszym życiu, zakupach, prezentach. Jak coś ma pozytywną opinię u Cb to zazwyczaj sprawdza się i u nas-dziękuję: )

  • Ja jestem Tobie wierna…Twój blog był pierwszym, na który trafiłam z zabawkami gdy szukałam prezentu dla syna. Wracam do Ciebie od prawie 4 lat. Byłaś też dla mnie inspiracją i motywacją do działania. Życzę Ci zdrowia, szczęścia i uśmiechu. Powodzenia dla całej Twojej rodzinki!

  • Dopiero zaczęłam moją przygodę z Wami, głównie na instagramie ;) Zagladam i będę dalej do Was wracać bo to była tak zwana miłość od pierwszego wejrzenia. Zobaczyłam jakiegoś przypadkowego posta, moze tylko zdjęcie i wiedziałam, że z Wami nudzić się nie będę. I z góry przepraszam za to, że jak papuga będę zajmować moje maluchy tym, co Ty ;) spokojnie, życia kopiować nie będziemy ;) W przyszlym roku na pewno napiszę dlaczego nadal chcę wracać ;)

  • Uwielbiam, bo lubię to mało powiedziane Pani bloga za to, że dał mi mnóstwo pomysłów na prezenty dla córki – zarówno książki jak i zabawki – w tym świetne gry planszowe takie jak…. Dzięki Pani zaprzyjaźniłam się z firmą Djeco, Granna, na nowo poznałam firmę Trefl. Mamy wiele pozycji z proponowanych przez Panią rzeczy m.in. układanka do ubierania Wesoła Rodzina Misiów, gra „Potwory do szafy”, „Nawlekaj nie czekaj”, „Gorący ziemniak”, „Na jagody”, klocki rzepy, pastę z której robi się balony, magiczną książkę z lupą, wiele puzzli Djeco i innych w tym XXL i dużo dużo innych rzeczy, których nazbierało nam się przez 4 lata. Przyporządkowanie książek, gier, zabawek do wieku dziecka było dla mnie wybawieniem, kiedy rozpoczęłam poszukiwania kreatywnych „rzeczy” dla mojej rocznej wtedy córki. Teraz gdy Patrysia ma 4 latka nadal śledzę Pani blog i instagram, żeby być na bieżąco – szukając prezentu dla córki w pierwszej kolejności zaglądam na bloga, a gdy mam już coś upatrzonego to sprawdzam, czy przewinęła się ta rzecz u Was i czy się sprawdziła. Ode mnie i córki wielkie podziękowania za ten blog – za poświęcenie czasu i przedstawienie tylu wspaniałych rzeczy dla dzieciaków w sposób trafiający do czytelnika. Ucałowania :* :) ps. pomysły na prezenty w różnych przedziałach cenowych nieraz mnie uratowały :D

    • Mamiczka

      Pasta balonowa dała radochę w wielu domach :)) U nas to hicior głównie na placu zabaw. Do taty Malucha zawsze ustawia się kolejka po balony :D

  • Mnie najbardziej podobają się wpisy w podziale na kategorie wiekowe. Ze świeczką szukać sklepów internetowych, w których taki podział istnieje, a jeśli już jest to rzadko w moim odczuciu faktycznie odzwierciedla to, dla dzieci w jakim wieku przeznaczone są dane zabawki.
    A Twoje wpisy są rzetelne, bardzo często także przetestowane:)
    Polegam na Twoich wpisach szukając kolejnych zabawek dla swojej córki oraz innych dzieci w rodzinie:)

  • Moja córka jest w mniej więcej podobnym wieku co twój syn. W związku z tym „odgapiam” niektóre zabawy, korzystam z polecanych przez ciebie gier i przede wszystkim książek. Podobają mi się u ciebie zwłaszcza linki do strony, gdzie i w jakiej cenie daną rzecz można kupić. Bardzo to ułatwia kalkulację, na co mogę sobie pozwolić.

  • Dobrze, że są takie blogi, które inspirują i w rzetelny sposób wyrażają opinie na temat zabawek i książek. Życzę kolejnych okrągłych rocznic blogowych! :)

  • No, w końcu mam chwilę żeby napisać:) Czytuję Twojego bloga od 3 lat i zawsze się cieszę, gdy widzę Twojego posta. Wiem, że znajdę tam coś, co na pewno mnie zaciekawi. Za co cenię Twojego bloga? Za autentyczność, szczerość i zaangażowanie. Czytuję wiele blogów parentingowych i czasem drażni mnie jak piąty raz czytam o tej samej książce i wszyscy wychwalają właściwie to samo. U Ciebie jest inaczej, jak robisz zestawienia to widać, że poświęciłaś dla nas wiele czasu przeszukując pół internetu i dlatego to, co polecasz jest takie inne, oryginalne. Jak recenzujesz zabawki lub książki to widać, że faktycznie Wam się podobają, a nie że sklep lub wydawnictwo dało do „testowania”. Za co dziękujemy? Za wiele książek, które uwielbiamy np. rentgen, Tek. Ale chyba najbardziej dziękujemy za recenzję, dzięki której kupiliśmy zabawkę, która wydawała nam się za droga, ale Twoja recenzja nas przekonała i to był strzał w dziesiątkę – chodzi o układanie kanapek Melissa & Doug.
    Pozdrawiamy serdecznie, życzymy duuużo zdrowia, sukcesów, satysfakcji i czekamy na kolejne posty

    • Mamiczka

      Wiarygodność jest dla mnie najważniejsza :) Nie poleciłabym tutaj czegoś, co mi się nie podoba. Kiedy decyduję się przyjąć coś od wydawnictwa/sklepu to już na początku robię taką selekcję, aby wybrane produkty nie okazały się bublem. A jeśli mimo to zauważam jakieś wady, to nie robię z tego tajemnicy :)

  • Poniewaz uwielbiam zabawki nie mniej niż lubią je dzieci, twój blog jest dla mnie czymś w rodzaju chleba dla głodnego. Posty chłonę jak gąbka wodę. Lubię kupować swoim chłopcom zabawki. W sklepach z zabawkami spędzam wiecej czasu niż w sklepach z ciuchami czy z czymkolwiek innym. Tutaj można zobaczyć te zabawki mniej popularne, poczytać o nich. Twoj blog jest dla mnie formą relaksu i bardzo często inspiracją przy wyborze zabawek dla dzieci. pozdrawiam cieplutko :)

  • Odkąd zupełnym przypadkiem (szukając chyba wtedy jakichś klocków) natknęłam się na tę stronę od razu przypadła mi ona do gustu. Pamiętam to jak wczoraj, a było to już na pewno ponad 3 lata temu jak do późnej nocy przeglądałam wpisy coraz to kolejnych zabawek. Od tamtej pory link do Twojego bloga jest jednym z głównych w moim pasku na pulpicie:) Robiąc codzienny przegląd ważnych spraw, zaglądam na bieżąco do świata malucha. A za co go lubię? Wszystko zebrane jest tu w jedną całość, zestawione produkty znanych firm jak i tych małych dotąd mi obcych, fajne opisy produktów, oraz rewelacyjne, krótkie, ale treściwe i zachęcające recenzje książek, do tego łatwy dostęp z szybkim przekierowaniem na stronę zakupu danej rzeczy oraz zawsze fajne i świeże nowinki ze świata zabawek i literatury. Bardzo często tu zaglądam, a prezentowane tu rzeczy już wielokrotnie trafiały w ręce różnych maluchów. Urodziny, Mikołaje czy Święta to obowiązkowe wizyty na Twojej stronie – zawsze podpatrzę tu coś co może być świetną inspiracją do zabaw. Widząc każdy nowy wpis od razu cieszą mi się oczy, tylko moja kieszeń jest już coraz bardziej uboższa:) bo widząc niektóre prezentowane rzeczy – zwłaszcza książeczki (mój maluch je po prostu uwielbia) zawsze po nowym wpisie kompletujemy swoją (choćby najmniejszą) paczuszkę z zamówieniem. Mając okazję podziękować za te wszelkie inspiracje składam wielkie dzięki Tobie jako autorce za cały trud włożony w przygotowanie każdego wpisu. Fajnie że komuś chce się chcieć robić takie rzeczy :) pozdrawiam serdecznie.

    • Mamiczka

      Dzięki :)) Na punkcie książek cała nasza trójka ma hopla. I w księgarniach przepuszczam na nie masę kasy :D

  • Cześć :), trafiłam na bloga ponad 4 lata temu, dziś już nawet nie pamiętam w jaki sposób. Przeczytałam wpis na temat Twojego porodu i sama po dramatycznej ciąży będąc mamą już rocznego wtedy wcześniaka pomyslałam – „jak ja tę dziewczynę rozumiem”. Do późnej nocy nadrabialam wtedy zaległe wpisy robiąc przy tym listę rzeczy, które pomogą mi stymulować i rozwijać mojego synka. Zaglądam regularnie do dziś, bo prezentowane inspiracje okazały się u nas w większości wypadków niezawodne. Filcowa kanapka zrobiła absolutną furrorę :). Ostatnio korzystam tez z podpowiedzi logopedycznych. Szkoda, ze wpisów ostatnio mniej, bo ja nieinstagramowa jestem, ale doskonale rozumiem – życie. Pozdrawiam i życzę dalszych blogowych sukcesów.

  • Ooo kochana ! Juz spieszę z odpowiedzią na pytanie :)
    Po pierwsze instamateczko jestes super ! Podglądam cie bardzo na instagramie i uwielbiam wasze działania :) inspirujecie !
    Blog – jest kopalnia wiedzy dla rodzica ! Ba! Nie tylko :) z zawodu jestem tez nauczycielka wiec i dla siebie pod katem pracy znajduje tu inspiracje:)
    Przede wszystkim polecasz to co warte uwagi i to sie ceni :)
    Pozdrawiam :))) @mama.gda :)

  • Nie pamiętam jak trafiłam na bloga „Czym zająć Malucha” ani wiem na pewno, że jak byłam w ciąży z drugą córeczką (to był początek 2014 r.) to już na pewno tu zaglądałam i zawsze mówiłam „Ach! Jak było fajnie.” :) Lubię ten blog za to, że jest taki domowy i prawdziwy. Jest mnóstwo ciekawych inspiracji i pomysłów i nie są to nachalne wpisy sponsorowane jakich pełno na innych blogach. Tutaj spotkałam brudne podłogi, wzdychającą mamę, która musi bałagan posprzątać, radość, że pociecha sama się na chwilę zajmie i można wypić kawę ;), mnóstwo humoru – zwłaszcza jeśli chodzi o relacje damsko-męskie – wpisy rozwodowe są fantastyczne, widać, że się kochacie, uśmiałam się do łez gdy je czytałam! :), wiele, naprawdę wiele inspiracji na coś z niczego, podpowiedzi na zabawę, no i to za co najbardziej ale to najbardziej uwielbiam ten blog, czyli książki! :) Ach! Myślę, że gdyby ktokolwiek oprócz mnie wiedział ile wydałam na książki dla dzieci, to złapałby się za głowę! :) Często przeglądając nowy wpis wzdycham do ekranu i już! już! czuję zapach tej nowej książeczki ale wiem, że muszę się powstrzymać. Nie można mieć wszystkiego – ale jestem zdania, że ta reguła nie powinna dotyczyć książek. :-D Lubię ten blog również za to, że jest tu bardzo domowo, tak rodzinnie i przytulnie. Kadry z waszego życia są bardzo prawdziwe, nieudawane i chętnie tu wracam. Lubię ten blog również za wiele perełek, które tu odkryłam i za podział wpisów, zabawek i książek na grupy wiekowe – jestem mamą dwóch maluchów i to wiele ułatwia. :) Lubię ten blog również za szczerość. Szczerość wpisów, recenzji i ogólnie za sympatyczny całokształt. :)

  • Hej.
    Myślę że wracam przede wszystkim dlatego, że mój syn Kacper jest w wieku Twojego.
    Jakoś tak się poskładało, że zaczęłam zaglądać tu jak moja pociecha miała około dwóch lat.. i tak już zostało.
    Rośniemy sobie razem, mój Kacper, Twój Maluch i Twój blog.
    Przez te lata wiele się zadziało, wiele się zmieniło. Dojrzałam do bycia Matką (mam taką cichą
    nadzieję :) – nawet to moje macierzyńskie szczęście podwoiło się, bo w międzyczasie wykluł się
    mój drugi syn – Julian.
    Bardzo wiele pomysłów podejrzałam z Twojego bloga i tak niech zostanie :)
    Życzę wszystkim Mamom dużo cierpliwości, samozaparcia i traktowania macierzyństwa jak swojego drugiego dzieciństwa. Pozdrawiam :)

  • Sto lat Mamiczko!!!
    Na twoją stronę trafiłam prawie 4 lata temu, nie ukrywam, że pierwsze co mnie przyciągnęło nie miało wiele wspólnego z tematem bloga. Był to post, w którym pisałaś o swoich przeżyciach w trakcie porodu. Byłam w tedy w tej samej sytuacji przerażona, zagubiona, bałam się o syna, o to że błąd lekarski może uczynić go niepełnosprawnym, a Ty pisałaś w tedy o tym jak Olek pięknie się rozwija, jak ruszyła mowa, jak wspierasz jego rozwój przez zabawę. Jestem ci bardzo wdzięczna za ten post, tym bardziej że wiem jak bardzo nie lubisz pisać o życiu prywatnym. A mi właśnie te „intymne” wpisy dały kopa do działania. Jeżeli chodzi o mój ulubiony post, to zdecydowanie ten, w którym pisałaś o twoich zmaganiach z boreliozą. Post niezwykle ważny i z całego serca ci za niego dziękuję. Niestety wiedza lekarzy w tym temacie jest żadna. Gdy znalazlam na plecach syna kleszcza umieralam z przerażenia. Poszłam do lekarza konowała, który mnie wyśmiał i powiedział że takimi rzeczami można zająć się w domu. Kiedy poprosiłam o kleszcza do badania usłyszałam: po co to Pani? Zapłaci Pani 180 zl a i tak nie wiadomo czy dziecko zarażone. Wyjdzie rumień będziemy się martwić. Na szczęście pamietalam o Twoim poście kleszcza wzięłam i przepadałam- był czysty więc o syna jestem spokojna. Ale jak sobie pomyśle że ten konowała wciska swoje mądrości innym nieświadomym pacjentom to, aż mnie skręca. Ps. Gratis napiszę Ci dlaczego mój mąż Twojego bloga szczerze nienawidzi; Otórz przepuszczam na te wszystkie cudowne książki i zabawki połowę jego wyplaty:p

    • Mamiczka

      Kilka razy w tygodniu dostaję maile od osób, które trafiły gdzieś w google na moje wpisy o boreliozie. M.in. dlatego mam mniej czasu, żeby przygotowywać nowe wpisy. Odpowiadanie na maile zajmuje sporo czasu, zwłaszcza, że tego tematu nie da się zamknąć w kilku zdaniach. Ale warto, jeśli dzięki moim doświadczeniom chociaż jedna osoba szybciej zostanie zdiagnozowana i skutecznie leczona :)

  • Wracam tu z prostej przyczyny…ma na imię Wojtuś i ma trzy latka. Urodził się dwa miesiące wcześniej ale od samego początku kochał książki. Z czasem pojawiły się też zabawki, gry, czy klocki. Idziemy sobie tak przez życie razem z tym blogiem, zadając codziennie pytanie: czym dzisiaj zająć malucha?
    Pozdrawiam wszystkich walczących o nagrodę a pani z całego serca dziękuję za kreatywność, pasję i chęć szukania i odkrywania coraz to ciekawszych pozycji.

  • Jest rzeczywiście wiele blogów prentingowych i z większość można się dowiedzieć dlaczego jestem zła matka, co powinnam robić a czego nie powinnam. Kiedy, jak, co i dlaczego… A Twój blog to sprawdzony konkret zabawkowy. Nasze Maluchy urodziły się w odstępie miesiąca i wszystkie zabawki, które przedstawiasz są dla mnie jak dary losu;) mogę śmiało stwierdzić, ze połowa naszych zabawek to zabawki polecone przez Mamiczkę. Z tego właśnie powodu Czym zająć malucha jest wyjątkowy. To kopalnia pomysłów na super zabawki a nie misz masz pastelowo-cukrowych cudów na kiju :) (ps. trafiliśmy ostatnio na fajne gry karciane: Forest i Bandito od helvetiq :))

  • Sto lat Mamiczko !!!
    Na Twoją stronę trafiłam ponad 3 lata temu, nie ukrywam, że pierwsze co mnie przyciągnęło nie miał wiele wspólnego z tematyka bloga, bo był to post w którym pisałaś o swoich przeżyciach z porodu. Byłam w tedy w tej samej sytuacji: przerażona, zagubiona, bałam się o syna, o to że błąd lekarza może doprowadzić go do niepełnosprawności, a ty pisałaś w tedy o tym jak Olek wspaniale sie rozwija, jak ruszyła mowa, jak wspierasz jego rozwój poprzez zabawę. Jestem Ci bardzo wdzięczna za ten post , tym bardziej, że wiem jak bardzo nie lubisz się dzielić swoim prywatnym życiem. Mi własnie te „intymne” wpisy dały kopa to działania. Jeżeli chodzi o mój ulubiony post, to zdecydowanie ten, w którym piszesz o boreliozie. Post niezwykle ważny, bo wiedza lekarzy w tym temacie jest żadna. Gdy znalazłam na plecach syna kleszcza byłam przerażona. Poszłam do konowała, który mnie wyśmiał i powiedział że takie maleństwo to mogłam w domu wyciągnąć. Kiedy poprosiłam o kleszcza do badania usłyszałam: „Po co to Pani? Zapłaci Pani 180 zł, a i tak nie wiadomo czy dziecko zarażone. Wyjdzie rumień będziemy się martwić.” Na szczęście pamiętałam o twoim poście kleszcza wzięłam i przebadałam – był czysty. Ale jak sobie pomyślę, że lekarze wciskają taką ciemnotę nieświadomym pacjentom, to aż mnie skręca w środku.
    Ps. na koniec napisze ci dlaczego mój mąż szczerze nienawidzi twojego bloga… Otóż na te wszystkie cuda którymi kusisz w postach idzie połowa jego wypłaty:P

  • Gratuluję !!!
    Trafiłam na Twój blog 2 lata temu. Poszukiwałam dobrych gier planszowych oraz książek na prezenty gwiazdkowe dla dzieciaczków z Domu Dziecka w bardzo różnym wieku (3- 18). Prezenty okazały się strzałem w 10, za co jestem Ci bardzo wdzięczna, bo sama nie dałabym sobie rady z tym zadaniem.
    Sama mam 4 letnią córeczkę i często korzystam z perełek które znalazłaś i przekazałaś tę wiedzę Nam czytelnikom.
    Bardzo cenię sobie Twoją niezależność oraz chęć pomocy innym. Nie trafiłam jeszcze na bloga, który na pierwszej swojej stronie uwidocznił hasło- pomóż innym. Życzę Ci dalszych sukcesów oraz dużo zdrówka.
    Ps.Jeśli wybierzesz tego maila, proszę o przekazanie nagrody dla najbliższego domu dziecka, lub innej placówki pomagającej dzieciakom w potrzebie.

  • Kocham książki dla dzieci – mój syn ma ich już naprawdę dużo i część z nich dzięki Tobie, bo mnie zainspirowałaś :) Twojego bloga zaczęłam czytać jeszcze zanim moje dziecko pojawiło się na świecie, a trafiłam na niego wertując strony z propozycjami prezentów na roczek :D Lubię Twoje wpisy za konkretne informacje i świetne zdjęcia – oglądając je, cieszę się jak dziecko, bo świat książek i zabawek dla dzieci od zawsze był dla mnie magiczny i wprawiał w cudowny nastrój, którym mogę zarażać obecnie mojego syna. Za to dziękuję :)

  • Sto lat Sto lat!
    Na Twojego bloga trafiłam kiedy moja córeczka miała niecały rok i szukałam jej jakiegoś ciekawego stoliczka edukacyjnego. Wszystkie najpopularniejsze wydawały mi się nudne i zawierały elementy, które mała miała w innych zabawkach. Wtedy natrafiłam na Twojego bloga i stoliczek powietrzny playskool, który okazał się strzałem w dziesiątkę.I tak już zostałam. Uwielbiam Cię za to, że dzięki Tobie wywołałam uśmiech na twarzy mojej Zuzanki kupując jej m.in karty djeco wielkości zwierząt,magnetyczną żelową tablicę, grę w dopasowywanie nosów do zwierzaków, memory z ciężarem, nieprzemakalny piasek i jeszcze kilka innych o książkach nawet nie wspominam. Za to, że wybierając prezent dla moich siostrzeńców zawsze trafiam w dziesiątkę (książka z ogonkami, garaże melissa and doug, akwarium ks kids) wystarczy, że poszukam u Ciebie zabawek na odpowiedni wiek. Wielu z zabawek po prosu bym nie znalazła, gdybyś Ty ich wcześniej nie wyszukała. Podoba mi się też, że zwracasz uwagę na zabawki wspierające rozwój, książki i pomoce logopedyczne czy te z zakresu SI. Duży plus za to, że łatwo się u Ciebie odnaleźć, nie trzeba błądzić, przeglądać wielu stron szukając np. prezentu dla dwulatka, wszystko jest w jednym miejscu. Twój blog to dla mnie taka bardzo rzetelna ściągawka, z której korzystam bardzo chętnie i zawsze z pozytywnym rezultatem.

    Ania

    • Mamiczka

      Ten stolik długo był w czołówce ulubionych zabawek Malucha :)) Potem przekazaliśmy go do ośrodka, w którym Maluch był rehabilitowany przez pierwszy rok życia :)

  • Trafiłam na Twój blog przypadkowo szukając fajnych zabawek inspirowanych Montessori. Nie zawiodłam się. Mój synek kończy dziś rok i wiem,że ten blog będzie dla nas kopalnią informacji o zabawkach. Nie chcę kupować w ciemno zabawek efektownych, ale przez 5 minut. Szukam zabawek, które zajmą dziecko i pozwolą mu się rozwijać. Przetestowanych przez dzieci. A poza tym Twoje zestawienia to istne kompendium, nie tylko zabawek przypisanych przez producenta do danej grupy wiekowej,ale tak po ludzku sprawdzonych na dzieciach.

  • Ja jestem z Twoim blogiem od wpisu o ciekawych aplikacjach na Androida. Wszyscy szukamy ciekawych inspiracji na prezenty, wiemy jak ważne są zabawki edukacyjne, książeczki, ćwiczenie motoryki, zabawki kreatywne itp, ale mam czasem wrażenie, że zapominamy, że świat wirtualny w życiu naszych dzieci to przecież całkiem naturalna rzecz, z którą spotykają się na co dzień. Smartfony, tablety, komputery przyciągają maluchy niczym ćmy do lampy. Przeszłam długą drogę i własny wewnętrzny bunt i początkową niezgodę na obecność tego świata w życiu mojego dziecka. Ewoluowałam w stronę akceptacji smartfona w rękach mojego przedszkolaka. Teraz wiem, że od nas zależy jak mu ten wirtualny świat pokażemy i jak nauczymy z niego korzystać. Pierwsze gry mojego syna to te z jeżykami, puzzlami i jajkami niespodziankami. Wbrew pozorom, naprawdę cieżko znaleźć wartościowe aplikacje dla malucha w intenecie bez potykania się o milion reklam i dziwne, niebezpieczne treści. Dziękuję za ten wpis i proszę o więcej podobnych, w różnych kategoriach wiekowych :)

    Oczywiście później wsiąknęłam i w zabawki, i w książeczki, ale to już inna historia ;)

    • Mamiczka

      Jest wiele bardzo fajnych gier i aplikacji dla dzieci :) Tata Malucha ma przygotować kolejne zestawienie takich, które u nas się sprawdzały. Męczę go o to już od jakiegoś czasu, bo ja nie mam aż takiej orientacji w tych sprawach, jak on ;)

  • Jestem ” cichym ” czytelnikiem. Ogolnie prawie nigdzie się nie wypowiadam :)
    Twojego bloga lubię za wszystko! Ale najbardziej za to że panuje tu ciepla atmosfera i za to Ze jest prawdziwy. Wiele blogerow ze tak powiem naciaga swoje opinie ( tym bardziej te które sa sponsorowane) tu tego nie ma. Czesto czerpie informację z Twojego bloga.
    Blogerzy zazwyczaj pisza tylko o sobie rzadko co i sprawach innych dlatego Twoj blog zachwycil mnie także zakladka „Bo warto pomagac” gdzie my możemy wspomoc.

    Szczerze lubię Twojego bloga.

    A skoro juz się wypowiedzialam to dodam tylko jedno

    Twoj blog jest swietny, robisz to świetnie i proszę nie przestawaj :)

    • Mamiczka

      Dziękuję :)) Zakładka o pomaganiu jest od samego początku. Jak zaczynałam na blogspocie to też była. Uznałam, że nawet jeśli chociaż jednej osobie uda się w ten sposób pomóc, to warto :)

  • Lubie twoj blog za to ze zawsze znajde inspiracje na prezenty I podpowiedzi na zajecia z moimi dziecmi szczegolnie w czasie choroby.

  • Za co lubię Twojego bloga? Ta odpowiedź nie będzie żadnym zaskoczeniem, ani też rewelacją. A będzie jedynie zwykłą prawdą. Lubię tu wracać, bo to jest ciekawe miejsce. Lubię za całokształt. Jestem zabieganą mamą. Chociaż jak każda z nas, gdy mam chwilkę dla siebie siadam to mojej ulubionej lektury, czyli Twojego blogu. Zawsze z niecierpliwością wyczekuję kolejnej recenzji. Gdyby nie Twój blog zginęłabym w całym gąszczu nowości na rynku wśród książeczek i zabawek. Fajnie, gdy wiem, że kupuję jakąś książeczkę i nie będzie ona kolejną ozdobą naszej biblioteczki. Zawsze gdy tylko Wam się coś spodoba, to nam też;) Odnajduję tutaj kawałek siebie samej;) Poza tym Twoje wpisy są krótkie, treściwe, konkretne i rzeczowe. Dla mnie to ważne. Nie mam zbyt wiele czasu. A poza tym patrząc na wiele blogów parentingowych jesteś sobą. Nie piszesz ‚o niczym’. Twoje wpisy są zawsze wartościowe i wnoszą wiele dobrego;) Jak dla mnie dbasz o to, żeby pomóc nam wybrać wszystko co najlepsze dla naszych szkrabów;)
    Mam swoje dwa ulubione wpisy. Jak zrobić gry planszowe dla dzieci. To był u nas hit zimowych wieczorów. Najlepsze jest to, że nawet dziadkowie dali się w to wkręcić, a nasz mały smyk miał dosyć często gości. W sumie dzięki Tobie zdobył kilku przyjaciół;) Gdy młody pochwalił się swoimi planszówkami, zaraz chłopaki chcieli je zobaczyć. A drugi wpis to Drewniane zabawki i gry dla dzieci…tutaj synek wybrał sobie prezent na urodziny. Nawet dzielnie zbierał na niego swoje kieszonkowe;) I kupiliśmy Jaskiniowcy Santoys. Zabawka świetna. Nie żałuję ani złotówki wydanej na synka książeczki i zabawki, które poleciłaś.

    Lubię tego bloga za
    Atmosferę
    Bezcenność Twojego zdania
    Ciekawość
    Deterninację
    Efekty
    Finezję
    Godziny poświęcone nam czytelniczkom
    Hojność
    Idealność
    Jakość
    Konkursiki
    Literaturę
    Mamy inne jakie tu mogę spotkać
    Naturaność
    Opisy
    Prawdę
    Recenzję
    Serce jakie tu dajesz
    Troskę
    Ufność jaką obdarzyłam Twojego bloga
    Wpisy
    Yyyy…;)
    Zdjęcia

    • Mamiczka

      Nas takie tworzenie własnych planszówek uratowało w czasie kilkugodzinnej podróży pociągiem do Sopotu :)

  • Jestem mamą dwóch chłopców, czytam każdy wpis choć przyznaję, że to mój pierwszy komentarz. Jestem z Panią od kilku lat. Dlaczego?
    Oczywiscie dla recenzji zabawek, książeczek, inspiracji do zabaw z dziećmi, pomysłów na prezenty, ale nie tylko.
    Wpisy na temat SI pomogły mi w pracy z synkiem. Ten o pobycie w sanatorium rozbawił do łez choć wiem, że Pani z pewnością nie było wtedy do śmiechu;) wpis o przygotowaniach Malucha do pierwszych dni w przedszkolu czytałam wiele razy śmiejąc sie i plącząc bo przeżywałam dokladnie to samo.
    Jestem na tym blogu i będę wlasnie dlatego, że jest Pani fajna kobietą, matką. Pani wpisy często poprawiają mi humor, to jak wiele czasu poświęca Pani dziecku motywuje do pracy nad soba;)

    • Mamiczka

      Cieszę się, że moje poczucie humoru poprawia innym nastrój :) Jak wspominam pobyt w sanatorium, to nie wierzę, że to się naprawdę działo :D Nie zapomnę tego do końca życia :D

  • Chociaż mam tutaj jest sporo, to ja również pozwolę sobie zostawić tutaj mały ślad. Jako tata niektóre Panie mogą się dziwić co ja tutaj robię. Przyznam się, że zaglądam tutaj od niedawna i być może nie udzielam się, jednak czuję się zobowiązany do odpowiedzi na to pytanie. Za co lubię tutaj wracać? Dzięki Pani blogu jestem na bieżąco z dziecięcymi nowościami. Jako tata bardzo często wyjeżdżam w delegacje i jestem z dala od domu. Człowiek tęskni, a kiedy wracam, chciałbym dać moim dzieciom to co najlepsze. Wiadomo, że prezenty nie zastąpią mojej obecności. Ta strona jest dla mnie po prostu idealna. Wchodzę na nią, czytam, przeglądam, szukam, analizuję i decyduje się na jakąś konkretną książkę lub zabawkę do kupna. Włączając Pani bloga, wiem że nie będę musiał przeglądać miliona postów o jakiś dziwnych, dla mnie zbędnych tematach. Tutaj jest to czego potrzebuję. Jest przejrzyście i to jest konkretna strona o czymś. I tego właśnie się Pani trzyma. Zawsze prezenty okazują się strzałem w dziesiątkę. A żona dziwi się skąd ja biorę pomysły na to wszytko. Dzieci są zadowolone, a pieniążki są dobrze wydane. Ten blog jest dla mnie skarbnicą wiedzy i pomysłów. Pomaga mi Pani nie zagubić się wśród miliona zabawek i książek. Teraz jest tyle tego wszystkiego. A wiadomo facet nie lubi zakupów. Dziękuję za to wszytko serdecznie! I czekam na kolejne wspaniałe i inspirujące wpisy. Tym bardziej, że zbliża się powoli Mikołaj.

    • Mamiczka

      Cieszę się, że grono męskiej części czytelników się powiększa :) Faceci są bardziej konkretni, dlatego wolą krótkie wpisy, bez zbędnego pitu pitu. Kobiety szybciej się odnajdą w dziwnych i zbędnych tematach :D

  • Lubię blog za ta, że piszesz konkrety. Lubię u Ciebie i przyznam się, że wiele razy korzystałam z tych wpisów, zestawień prezentów. Bardzo mi się przydały. W mojej głowie siedzi też wpis o Twojej chorobie.

    • Mamiczka

      W międzyczasie miałam kolejne medyczne perypetie :) Jak się wygrzebałam z jednych, to wskoczyłam w drugie. Mogłabym o tym książkę napisać :D

  • Zajrzałam kiedyś mojej córce przez ramię, gdy siedziała przy komputerze. Mój wzrok przyciągnęła okładka książki Iwony Chmielewskiej „W kieszonce”. Urocze fartuszki i faktury różnych tkanin od razu skradły moje serce. Moja mama pracowała w zakładzie krawieckim i przynosiła mi, jako małej dziewczynce, dużo różnych skrawków, z których szyłam stroje lalkom. Do dziś kocham „porządne” materiały: len, wysokogatunkową bawełnę, a na nich groszki i kwieciste delikatne motywy. Córka wpuściła mnie przed ekran, zamówiłam książkę niemal od razu, a dziś zdobi moją półkę i jest wyciągana i czytana, gdy odwiedzają mnie wnuczki. Jest jedną z ich ulubionych. Bardzo za nią dziękuję. Czasem szukam prezentów dla wnucząt w internecie, ale jest to dla mnie nużące i ostatecznie mam swoje 2 miejsca, gdzie wybieram. Jednym z nich jest ten blog właśnie. Wczoraj zakochałam się w Kargulku. Bo filc też kocham. I mam serdecznie dość plastiku. Zdaje się, że po Mikołaju będziemy z wnuczką robić filcową herbatkę u babci :)
    Pozdrawiam i wielu sukcesów życzę!

  • Powiem wprost: bo można znaleźć na Twoim blogu tanie zabawki. Post z numerem 535 (swoją drogą – fajna ta numeracja) polecam wielu znajomym. Nie oszukujmy się – masa ludzi nie ma kasy na drogie zabawki. Mnie również nie urządzają blogi, w których poleca się prezenty już od 100 zł. Mam wiele dzieci w rodzinie do obdarowania i naprawdę musiałbym jeść tynk ze ściany, gdybym wszystkich chciał obdarować po stówie ;) A dzieciaki i tak cieszą się z tych drobnych pomysłowych gadżetów zazwyczaj najbardziej ;)

    • Mamiczka

      U nas ostatnio hitem jest ręka robota. To taki rodzaj chwytaka. Kupiłam ją za niecałe 16 zł. Maluch uwielbia chwytać nią różne rzeczy i przenosić w inne miejsce. A jaka jest radocha, jak można wyjąć brudne skarpety z kosza na pranie i położyć tacie na głowie ;)

  • Zaglądam tu głównie ze względu na książki dla dzieci. Inspiruję się, wiele razy zrobiłam zakupy dzięki Twojemu blogowi. Nie jesteś jedyną osobą, która recenzuje, poleca książki dla najmłodszych. Zrobiło się dużo takich miejsc w sieci. Ale wracam tu z sentymentu dla zakładki „Bo warto pomagać”. Zawsze uważałam, że popularnośc należy wykorzystywać w dobrych, wyższych celach i Ty to pięknie robisz. Bardzo Ci za to dziękuję :* P.S. Aż się wzruszyłam…

    • Mamiczka

      Jak zaczynałam kilka lat temu, to było niewiele miejsc o tej tematyce. Stąd narodził się pomysł, aby stworzyć tego bloga :) I zakładka o pomaganiu jest tu ze mną od samego początku :)

  • Muszę przyznać że wśród blogów parentingowych można się pogubić, jest ich tak wiele, każdy zachęca czymś innym, każdy coś w sobie ma. Lecz… Twój blog ma w sobie to „coś” co od pierwszej chwili skradło moje serce, co spowodowało, że chętnie tu wracam i mam cię u siebie w „zakładach” jako blog do częstego odwiedzania. Twój styl pisania, Twój realizm, Twoje poczucie humoru i dawka „rzeczowych” postów sprawiają, że każdy post czytam z zapartym tchem, od deski do deski, polecając niektóre posty koleżankom. Temat zabaw z dziećmi jest dla mnie ważny, bo cenię sobie ich rozwój , edukację a przede wszystkim dobrą zabawę. To właśnie dzięki Twoim recenzjom, opisom i szczegółowym zdjęciom mogę sama przekonać się co warto a cego nie warto kupować . Zakochałam się w Twoim stylu pisania, w Twojej szczerości i lubię odwiedzać Cię tak po prostu, zerkać czy pojawił się nowy wpis, szukać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania odnośnie książeczek dla dzieci czy zabawek. Nie ukrywam, że mam kilka dzieci które uwielbiają jak się im czyta. Każdego dnia wertujemy nawet po kilka razy książeczki i ciągle słyszę „Mamo, przeczytaj nam jeszcze „. To właśnie Ty zaraziłaś mnie pasją do czytania dzieciom, do uczenia ich że czytanie wzbogaca język, że czytanie niesie ze sobą dobre wartości. Mój ulubiony post to ten o jesiennym przeglądzie książeczek dla dzieci : http://czymzajacmalucha.pl/ksiazka/685-jesienny-przeglad-nowosci-i-zapowiedzi-wsrod-ksiazek-dla-dzieci.html . Wyróżniasz się spośród innych blogów dynamizmem, aktywnością i zupełnym oddaniem się w wychowanie dziecka. Bo przecież czytanie książeczek i zabawki to „coś” co ma ogromny wplyw na dzieci. Kocham Twój blog i nie wyobrażam sobie by przestał istnieć. Chcę więcej! Chcę poznawać nowe, ciekawe książeczki, chcę widzieć testy zabawek, chcę po prostu być pewna, że Twoja ocena jest subiektywna, szczera i zachęcająca do budowania z dziećmi dobrychrelacji poprzez czytanie czy zabawy . Pozdrawiam , twoja wierna czytelniczka, Edyta .

    • Mamiczka

      Dziękuję :* Bardzo się cieszę, że oferta wydawnicza dla dzieci jest obecnie tak szeroka. Powstaje tyle ciekawych i pomysłowych książek, że przy składaniu zamówień w księgarniach muszę robić ostrą selekcję, żeby nie zbankrutować :D Jak Maluch miał około roku, znalezienie czegoś fajnego nie było wcale takie proste. A teraz z każdym kolejnym przeglądem nowości i zapowiedzi moja lista książek do kupienia rośnie.

  • Jestem Tata, który po pracy mimo zmęczenia biegnie do dzieci by choć na chwilę sie z nimi pobawić, by zobaczyć ich uśmiech i pośmiać się. Nie było tak wcześniej…. Tego żałuję.Koleżanka poleciła mi Twój blog, twierdząc, że świetnie recenzujesz produkty dla dzieci (książeczki i zabawki). Mimochodem wszedłem, zreknąłem, przeczytałem post jeden, drugi, trzeci…. i wciągnęłaś mnie. Hipnotyzująco opisujesz, tak szczegółowo, barwnie. Doskonałe zdjęcia, świetna jakość. Uwielbiam Twój blog bo widać ile serca wkładasz w pisanie, w pokazanie czytelnikowi że robisz to DLA NAS. Tak ! Doceniamu Ciebie kreatywność, szczerwość. I wiesz co ? Wpadłem jak śliwka w kompot. Żona się śmieje, że teraz nie kupię dziecku nic, dopóki nie przeczytam u Ciebie że warto :)

    Czymzajacmalucha to mój ulubiony blog w kwestii zainteresowania dziecka.

    Dokonałem pewnego wyboru, Twój blog poznałem
    w Twoim stylu pisania, jakości pracy się zakochałem,
    opisy książeczek, figurek, gier sprawiły że „kopara mi opadła”
    i niejedna opisywana rzecz do naszego domu się wkradła.
    Uwielbiam Cię bo dzięki Tobie moje dzieci są szczęśliwe
    pełne energii, wulkany szczęścia i nie bojaźliwe,
    to właśnie u Ciebie podpatrzyłem stos książeczek dla dzieci
    dzięki którym niejednen wieczór z pełnią radości nam leci,
    to właśnie dzięki Tobie nasze dni nie są nudne
    a wymyślanie zabaw z dziećmi wcale nie trudne !
    Pokazałaś mi jak ważne jest ZAJĘCIE MALUCHA codziennie
    i dzięki Tobie edukuję go, szkolę i bawię się niezmiennie,
    to właśnie dzięki Temu blogowi pokochałem z dziećmi czytanie
    i uwierz mi, w kwestii IDEALNEGO bloga spełniasz 100% zadanie!
    Jestem dumny, że Cię czytam, że nazywam się Twoim czytelnikiem
    bo dzięki Twym postom czuję się pośród recenzji podróżnikiem,
    dzięki Tobie wiele z rodziną odkrywamy
    i naprawdę świetne zabawki dzięki Twym recenzjom nabywamy!
    Niewiele jest takich blogów, co sprawiają
    że moje oczy z łaknieniem czytania tak chętnie powracają .

    • Mamiczka

      Jeśli chodzi o polecanie mojego bloga, to jakieś 3 lata temu miałam taką sytuację, że moja znajoma zachęcała mnie, żebym siebie poczytała. Bo to taki fajny blog i może mnie zainteresować, bo mam dziecko w podobnym wieku :D Moi znajomi, z którymi mam styczność na żywo, długo nie wiedzieli o tym, że piszę bloga. Najbliższe koleżanki dowiedziały się po około roku. A dalsi znajomi stopniowo, jak gdzieś coś wyszło z rozmowy lub zorientowali się po jakimś moim wpisie na prywatnym koncie na fejsie. Ale są też tacy, którzy do dzisiaj o tym nie wiedzą :D

  • Po pierwsze: Wszystkiego najlepszego z okazji 5-lecia! i życzenia kolejnych -leci :) Na Twojego bloga natknęłam się przypadkiem, jakieś półtora roku temu, kiedy przeszukiwałam internety w poszukiwaniu ciekawych książeczek dla Maluchów. I tak natknęłam się na post sto pięcdziesiąty czwarty. Po przeczytaniu opisu kupiłam w ciemno Babo chce z serii zakamarków, a poniewać książka okazała się hiciorem, który był w stanie zatrzymać uwagę mojego dziecka, którego wcześniej uwagę skupic mogła tylko mama, zaczęłam przeglądać kolejne posty. I wsiąknęłam. Bywały czasy (o złote czasy czterech drzemek, wspominam was z rozrzewnieniem), że połykałam post po poście i byłam ze wszystkimi na bieżąco. Bywały też czasy, kiedy miałam od bloga trochę przerw (ząbkowanie, bolesne czwórki i oczy przekrwione z niewyspania). Ale zawsze prędzej czy później trafiałam na tę stronę. A bo to nagle (ach jak te dzieci szybko rosną) i przyszedł roczek i pora wybierania prezentów, gdzie blog przyszedł mi z dużą pomocą. A to nowe pasje półtoraroczniaka i bardzo przydatne recencje typu post 386 o kredkach. Z kolei całkiem niedawno kieposka pogoda i wszelkiej maści choróbska nie pozwalały nam wychodzić z domu i trzeba było na szybko wymyślać różne ciekawe różności i tak trafiliśmy na pomysł z ciastolinami. Także posty towarzyszą nam w różnych czasach i zawsze możemy z Maluchem znaleźć coś dla siebie. Mam też swoją własną prywatną zabawę pod tytułem : A ciekawe co się kryje w poście, dajmy na to 238? i tak wędruję sobie po tych postach i sprawdzam i zbieram inspiracje :) pozdrawiam!!!

    • Mamiczka

      U nas drzemki skończyły się z ukończeniem przez Malucha 2 roku życia :D Ja już nawet nie pamiętam co to jest. Zwłaszcza, że nawet jak wcześniej bywały, to jedna w ciągu dnia, która trwała zwykle około 30 minut. Jak Maluch zdrzemnął się godzinę, to byłam tak zdezorientowana, że nie wiedziałam, co ze sobą zrobić :D Największy szok przeżyłam, jak się okazało, że to wcale nie musi być tak, że noworodek przesypia większość dnia. U nas 3/4 dnia to było czuwanie :D

  • A ja trafiłam do Mamiczki dziś po raz pierwszy i dziękuję za to Bogu czy opatrzności – jak kto woli. Trafiłam, na dodatek, chodząc po necie w godzinach pracy. Do czego może nie powinnam się przyznawać, bo spędziłam tu stanowczo za dużo minut. A wszystko dlatego, że u Mamiczki znalazłam to, czego do tej pory musiałam szukać w różnych miejscach. Gdzie indziej gry dla maluchów, gdzie indziej książki, i gdzie indziej – w co się bawić z maluchem, żeby było mądrze i ciekawie. Poza tym wsiąknęłam w ciastoliny, robienie mydła i książeczki. A później przeszłam na gry, zabawki dla trzylatki, co można znaleźć pod choinką, klocki… I jak tu pracować?
    Od dziś obiecuję miłość, wierność i że Cię nie opuszczę… Oczywiście nie w godzinach pracy ;)
    Sto lat!

  • Trafiłam po raz pierwszy i będę zaglądać częściej. Każdy blog jest tak naprawdę inny, a jeśli kogoś interesuje dana tematyka, to ma kilka ulubionych, któe przegląda często. Ten dodaję właśnie do bazy takich moich ulubionych blogów :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>