180. Sorter ślimak Fisher Price – Klockowy Smakosz.

180. Sorter ślimak Fisher Price – Klockowy Smakosz.

Wrz 28

W poprzednim wpisie pokazywałam Wam sorter, który moim zdaniem jest najlepszy na pierwsze tego typu ćwiczenia —-> KLIK. Dzisiaj z kolei pokażę Wam taki, który chociaż tej samej firmy, nieco mnie zawiódł.

Muzycznego ślimaka Fisher Price (Smakosza Klocków) kupiłam, kiedy Maluch miał około 6 miesięcy. Zachęcona jego kolorowym wyglądem i zamiłowaniem Malucha do grających zabawek, z niecierpliwością oczekiwałam dostawy.

SAM_1518

Niestety. Chociaż samo wykonanie ślimaka było naprawdę solidne, melodia, którą wygrywał doprowadzała mnie do szału.

Przede wszystkim była głośna. Moim zdaniem zbyt głośna dla takich maluszków, a producent jako granicę wieku podawał 6 miesięcy. Niestety nie było regulacji głośności. Nie było również wyłącznika, przez co zdarzało się, że ślimak sam z siebie zaczynał grać. Także w nocy.

Sam sorter też się średnio sprawdził, chociaż kolorowe klocki zachęcały Malucha do zabawy. Nie podobało mi się jednak to, że po jego otwarciu panel z sorterem ‚wisiał’ z boku. Bardziej odpowiadałby mi taki, który można zdjąć całkowicie. Otwieranie i zamykanie też pozostawiało wiele do życzenia. Plusem było jednak to, że ślimak w większości był przezroczysty, dzięki czemu Maluch widział, co jest w środku. Podobało mu się to, że widzi, co się dzieje z klockami po ich wrzuceniu.

Głowę ślimaka również można było zdejmować, jednak z jej ponownym założeniem Maluch nie radził sobie sam. Klocki wykorzystywaliśmy głównie do budowania wieży i nauki kształtów i kolorów.

Zdania na temat tej zabawki są podzielone. Znam zarówno jej zwolenników, jak i przeciwników. Porównując go z innymi tego typu zabawkami, uważam, że są od niego lepsze. Być może ta melodia, która po prostu mi się nie podobała, trochę mnie zniechęciła do tej zabawki. Pewnie dlatego szybciej zauważyłam też inne jej wady.

Ślimaka kupiłam na allegro.

SAM_1520
SAM_1519
SAM_1521
SAM_1522
SAM_1523
SAM_1524

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

34 komentarzy

  1. olga/otymze.pl

    mieszkał i nas… nie znosiłam go! :D bardzo szybko – najpierw mu zakleiłam głośniczek taśmą, potem wyjęłam baterie, a jeszcze chwilę potem wyprosiłam go z domu :]

  2. Emma

    Ja też go mam i raczej nie jestem zadowolona… I 2dni po zakupie kazałam mężowi wyjąć baterię, nie mogłam znieść tej melodyjki, która wyła i nie dało się jej wyłączyć..

    • Tego elementu kompletnie nie przemyślano. Wystarczyłaby możliwość regulacji głośności i jej wyłączenia i od razu byłoby lepiej.

      • Daria Marzyńska

        Ale o aż dziwne, że nie ma regulacji. Bo fisher price właśnie słynie z tego, że ich zabawki mają regulację głośności. Może to jest jakiś oldchoolowo pierwszy model sortera, co jeszcze go nie udoskonalili :)

  3. Paulina Kwiatkowska

    To miłe, że nie tęsknisz, może u innego dziecka się sprawdzi:)

  4. Kiti

    Ja bym nie mogła wytrzymać z za głośną melodyjką:)

  5. Smyku Smyk

    Mamy ten sorter i… o losie, ta muzyczka może doprowadzić do załamania nerwowego…

  6. Ruby Soho

    te głośne muzyczki przekonały mnie do.. drewnianych zabawek zamiast plastiku. Samograjów mamy tyle, że na palcach jednej ręki można policzyć. A i tak potrafią doprowadzić do szału :)

    • Gdyby ta melodia nie była tak wkurzająca, to by mi nie przeszkadzała. Ogólnie lubię plastikowe zabawki. Wiele jest naprawdę fajnych :)

  7. ila pop

    w takich zabawkach powinny być wyłącziniki muzyki. mamy grajace klucze z Fishera o 5 lat. nie do zdarcia

  8. Marcelka

    U nas było podobnie.. ten dźwięk doprowadza do szału !

  9. Daria Marzyńska

    Kupiłam za całe 10 zł używanego z rozładowanymi bateriami ;) Młodemu jest obojętny, ale nie żal mi wydanej dyszki :)

  10. Agusiek

    A u nas to jeden z najulubieńszych sorterów ;) Ale fakt melodyjka wkurzająca no i to włączanie się w nieodpowiednim czasie w koszu z zabawkami doprowadzało do szału.. Po kilku takich niekontrolowanych włączeniach, gdy nie używany to leży na boku na półce w szafie żeby nie było zagrożenia włączeniem ;)

  11. roksana

    Melodia , masz rację doprowadza do szału , mamy go nadal ale już nie gra. Głowa też odpadła

  12. MaMMa

    nie mieliśmy, chyba nie żałuje! :D hihihi

  13. Zwyczajna mama

    oj chyba bym zawału dostała, gdyby mi tak znienacka coś w nocy zagrało :P

  14. li_lia

    Mówię Ci Kochana- macie duchy w mieszkaniu ;) U mnie sama włączała się małpa (taka wańka-wstańka) też z Fishera.

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

  15. rabarabarbar.blogspot.com

    mam jedną taką zabawkę, którą wystarczy lekko ruszyć i zaczyna grać… nóż w kieszeni się otwiera, ale niestety maluch ją lubi!

    sorter o którym pisałaś w poprzednim poście spodobał mi się a szukam takie właśnie tylko z góry, więc dziękuję :) muszę kupić :)

  16. Yllla

    My mamy dwa sortery tego typu: garnuszek na klocuszek fisher price i domek edukacyjny WADER. Ta druga zabawka, choć nie grająca, nie migająca jednak Wiki dużo bardziej przypadła do gustu. Nadal często się nią bawi :)

  17. Kahlan84

    U nas też się średnio sprawdził. Sorter wiaderko lepszy. A ogólnie wkładanie ćwiczył na żyrafie z kostkami ze zwierzakami i ta była hitem. Potem bawił się nią syn znajomych i teraz do na wróciła i czeka na zainteresowanie młodszego :) A ponieważ klocki/kostki się podobały bardzo, to dostał też samochodzik z nimi i do tej pory się bawi, chociaż już w innej formie.

  18. Możliwe, że smakosz klocków jest zabawką dla mniejszych maluszków. Nasz ma 10 miesięcy i od ~3 tygodni bawi się elementami ślimaka ponad godzinę dziennie. Klocki używamy do puszczania bączków, lubi bawić się granatową podstawą, a ostatnio wrzuca do muszli wszystkie małe przedmioty, które znajdzie w swoim zasięgu wzroku. Dużo frajdy sprawia mu też zamykanie muszli po wrzuceniu przedmiotu do środka i później jego otwieranie (nie mógłby tego robić w przypadku sorterów z oddzielnym panelem).

    • Mamiczka
      Mamiczka

      To świetnie, że tak dobrze się u Was sprawdza :) To właśnie pokazuje, że to co nie sprawdza się u jednego dziecka, może być hitem u innego :) Dobrze, że obecnie jest tak duży wybór zabawek, dzięki czemu każdy może znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

  19. Anna

    Ja nie lubię grajdołów. Swojej córci kupiłam taki sorter https://mikoko.pl/slimak-drewniany-sorter. Nie wiem czy linka można podać, ale zabawka super się sprawdziła u nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.