425. Wierszyki ćwiczące języki, czyli rymowanki logopedyczne dla dzieci.

Mam w domu małego gadułę. Ale nie zawsze tak było. Kilka razy wspominałam już na blogu, że Maluch bardzo długo nie mówił praktycznie nic. Koło 2 urodzin nastąpił przełom i potem już bardzo szybko pojawiły się pierwsze zdania. Dziś ma ponad 3 lata i ma tak duży zasób słów, że normalnie można z nim rozmawiać o różnych rzeczach. Jednak jeszcze nie wszystkie dźwięki wymawia prawidłowo (co na jego etapie rozwoju jest normalne), dlatego bardzo chętnie robię z nim różne logopedyczne ćwiczenia. Maluch lubi powtarzać te różne dźwięki i dobrze się przy tym bawi. Jakiś czas temu do naszej kolekcji tego typu pomocy dołączyła świetna książka. Wydawnictwo Nasza Księgarnia idealnie trafiło w nasz gust.

Wierszyki ćwiczące języki, czyli rymowanki logopedyczne dla dzieci” (Marta Galewska-Kustra, Elżbieta i Witold Szwajkowscy) za każdym razem wywołują śmiech u Malucha. Cieszę się, że możemy łączyć przyjemne z pożytecznym. Wiem, że tego typu ćwiczenia zaowocują w przyszłości, dlatego przykładam do tego tak dużą wagę.

rymowanki logopedyczne

Książka jest podzielona na trzy części. W części 1 są ćwiczenia przeznaczone dla 4-latków, w 2 od 5 lat, a w 3 są rymowanki dla chojraków. Jest to jednak podział tylko umowny, bo mój 3-latek korzysta ze wszystkich.

Jest tu cała masa śmiesznych i rytmicznych wierszyków, pełnych sylab i różnych dźwięków. Najpierw czytam sama Maluchowi tekst, a potem on powtarza określone sylaby lub słowa. Uwielbiamy tego typu zabawy. Zauważyłam, że one bardzo pobudzają wyobraźnię Malucha. W jaki sposób? Sam np. zmienia tekst i tworzy własne rymy. To urozmaica nam ćwiczenia i sprawia, że oboje mamy przy tym dużo śmiechu.

Ulubiony wierszyk Malucha to: „Uzia-uzia-uzia, mówi mama Józia, uzie-uzie-uzie, umyj ładnie buzię. Uzi-uzi-uzi, nie umyję buzi! Uzio-uzio-uzio, mówi mały Józio”. Za każdym razem chce, żebyśmy zaczynali właśnie od niego. Niektóre wierszyki nie do końca mi pasują z rymami, ale już się przyzwyczaiłam do ich czytania.

Dopełnieniem wierszyków są ładne ilustracje. Książka ma twardą okładkę (ale nie taką klasyczną, mocno twardą, tylko taką „półtwardą” – w każdym razie na tle stron wypada jako twarda). Jest średniego formatu i ma prawie 130 stron. Wierszyki są jednak krótkie, więc szybko się ją czyta.

To jedna z tych książek, które po prostu warto mieć. To fajna pomoc zarówno dla dzieci, które mają kłopoty z mową, ale również dla takich, które ich nie mają, jednak są w wieku, kiedy ich wymowa się rozwija. Podoba mi się również to, że jest tu sporo wskazówek dla rodziców, na co zwracać uwagę, co korygować itd. – np. „W tym wierszyku każda głoska ź/zi powinna być wymówiona dźwięcznie (dziecko nie powinno wymawiać jej jako ś). Sprawdź, czy dziecko nie wsuwa języka między zęby, kiedy wymawia ćwiczoną głoskę. Jeśli tak robi, warto porozmawiać z logopedą”.

Książkę można kupić np. tu —->  KLIK.

ćwiczenia logopedyczne

rymowanki logopedyczne 2

ćwiczenia logopedyczne w domu

SAM_7295

pomoce logopedyczne

pomoce logopedyczne 2

SAM_7299

SAM_7301

SAM_7303

SAM_7304

SAM_7306

SAM_7308

SAM_7311

SAM_7313

SAM_7314

SAM_7315

Dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za egzemplarz tej książki.

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

36 komentarzy

  • …i ponownie muszę skorzystać z Twojej propozycji:) Mój Synek nie mówi i może mi się przydać ta książeczka:) Jak na razie czytam mu bajki i widzę, że chciałby powtarzać, ale mu nie do końca wychodzi. Może to kwestia doboru bajki, więc staram się kupować różne pozycje. Serdecznie pozdrawiam:)

  • Fajna ksiazka :) ale my etap zabaw logopedycznych mamy już na szczescie za soba, syn po rocznej „terapii” mówi wspaniale, aż sama sie dziwie że tak sobie dobrze poradził :) Ale może skorzystam jak córeczka podrośnie, choc jak na 1,5 roku mówi bardzo duzo i bardzo ladnie :) dzisiaj powiedziała „jabłko”, slodw zabrzmialo idealnie z ł, w szoku byłam :P

    • Mamiczka

      Ćwiczenia logopedyczne dają bardzo dużo. Fajnie, że synkowi tak pomogły :)
      Maluch jak był w wieku Twojej córki mówił dwa magiczne słowa – „nie” i „bach” :D I do tego różne odgłosy zwierząt. Ale jabłko to jedynie rozpoznawał :)

      • No własnie, dlatego sama jestem w szoku że córka mówi slowa jak mgła, jabłko, traktor, gazdka (gwiazdka) i wiele wiele innych i mówi je wyraźnie… A najbardziej lubie jak mówi nie-to-perz (dzieli słowo na sylaby sobie) albo triuskawka :P

        Ale masz racje, takie ksiązki bardzo dzieciakom pomagaja w prawidłowej wymowie, ale nic sie samo nie zrobi, trzeba czytac, powtarzac wielokrotnie :)

  • Bardzo ciekawa propozycja! A już zdjęcie tej strony z pytaniem ‚co to jest gadżet’ to mnie zachwyciło! Moja Oleńka mając 2 lata umiała już powiedzieć ‚gadżety’, co chyba świadczy o tym jak często ja używam tego słowa :)

  • Podobają mi się powtórzenia sylab w tej książce. Czy są też takie powtórzenia na -sz, -cz, -rz/ż? Jeśli tak, to lecę ją zamawiać. My jesteśmy na etapie nauki tych głosek, bo Mateusz umie je wymówić, ale nie zawsze stosuje podczas rozmowy. No i walczymy z wywalaniem jęzora między zęby ;)

  • mam ochotę wyściskać Cię za tę książeczkę :)
    Staś ma baaaardzo duży zasób słów, świetnie buduje zdania, myśli logicznie itp., ale niestety wiele słów mówi jeszcze po „Stasiowemu”, jesteśmy pod opieką laryngologa foniatry, i to podobno problem z uszami, nie z budową aparatu mowy, ćwiczymy z logopeda, ale ja bym chciała więcej… więc te ćwiczenia to idealna książeczka dla nas ;))

    my mamy Urszuli Kozłowskiej „Sum wąsaty i inne logopedyczne tematy”… ale to na razie ja ćwiczę język czytając je Stasiowi… można też pójść na łatwiznę i włączyć płytę – wiersze wspaniale czyta Emilian Kamiński ;))

  • Buuu…Ja chyba przestanę tu zaglądać… i wrócę dopiero po Nowym Roku… przez Ciebie znowu jeden wydatek więcej:-(( A tak na serio, to mój 2 latek mało mówi i myślę, że ta książka może nam wiele pomóc, a przy okazji dostarczyć dużo zabawy:-) Pewnie nawet starszy skorzysta, mimo, że nie ma problemów z wymową.. Póki co z tych ulubionych pozycji dzięki którym mój 2 latek może powtarzać dźwięki to książka „Świat dźwięków”. Tamta jest dedykowana raczej młodszym dzieciom, choć jest jego jedną z ulubionych pozycji. Mam nadzieję, że dźwięki z „Wierszyków…” będą równie często i chętnie powtarzane:-)p.s. Oczywiście książka już zamówiona, ale z mojego ulubionego dyskontu Aros, jeszcze w niższej cenie:-)

    • Mamiczka

      A ten Świat dźwięków to taki zestaw z płytą CD? Nie znam tej książki i próbuję ją namierzyć w necie :)
      Aros uwielbiam. Tam kupuję najwięcej książek :) Na razie mam jednak odwyk książkowy i nawet tam nie zaglądam, żeby mnie nie kusiło :D Ale mimo wszystko bardzo lubię też robić zakupy w Empiku, który obecnie też muszę omijać szerokim łukiem.

  • Super! Kuba też dopiero ok 2 roku życia ruszył z gadaniem. Niektóre słowa wypowiada pięknie ale wciąż sporo wyrazów mocno zmienia. Wiele z nich jest zrozumiałych tylko dla nas.
    Ksiązka super! Może być bardzo pomocna!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>