689. Wielki Konkurs Kup, Puk, puk, jest tam kto? i Zabawy językowe, które ćwiczą mowę.

Z ostatniego przeglądu nowości i zapowiedzi —> KLIK do biblioteczki Malucha trafiły na razie nr 1, 2, 7, 18, 19, 20, 31 i 43.

 

W dzisiejszym wpisie pokażę Wam dwie z nich i jedną ze starszego przeglądu.

 

Zacznę od Wielkiego Konkursu Kup Wydawnictwo Adamada. Tę książkę Maluch otrzymał od moich koleżanek na swoje 6. urodziny. Na naszym instagramie —-> KLIK to właśnie ta książka wzbudziła ostatnio największe zainteresowanie.

 

Wiedziałam od samego początku, że ta książka przypadnie nam do gustu. Cała nasza trójka lubi takie poczucie humoru. Uprzedzam, że trzeba mieć w sobie sporo dystansu do tej tematyki ;) Nie każdego będzie bawić konkurs na najfajniejszą kupę. Nam się podoba.

 

Tekstu jest niewiele. To ilustracje odwalają tu połowę roboty ;) Król Kupko I, bąki puszczane na prawo i lewo, Minister Kupkowych Spraw Wewnętrznych i cała masa wytworów kupkowych. To właśnie tego możecie się tu spodziewać. Znajdziecie tu m.in. krowi placek, czarne błyszczące kozie kupki, bobki żółwia i wiele innych. Maluch najbardziej lubi psie kupy na deskorolce.

 

Książka ma twardą okładkę i jest dużego formatu. Przeznaczona jest dla dzieci w wieku przedszkolnym.

 

Można ją kupić np. tu —-> KLIK.

 

 

Kolejna książka to Puk, puk, jest tam kto? Wydawnictwo Mamania.

 

W sam raz dla dzieci, które spodziewają się rodzeństwa, ale nie tylko. Sprawdzi się również jako pomoc w rozmowie z dzieckiem na temat, skąd się biorą dzieci.

 

Bardzo podoba mi się pomysłowość tej książki. Na poszczególnych stronach widzimy, jak rośnie brzuch mamy, a wraz z nim małe dziecko. Jest tu również kilka okienek do odkrycia, jako dodatkowa atrakcja.

 

Tekstu jest niewiele. I jest on głównie kierowany do mieszkańca brzucha mamy. To według mnie jedna z najlepszych książek o tej tematyce. Bardzo lubię również tę —-> KLIK.

 

Książka ma twardą okładkę i jest średniego, kwadratowego formatu. Jest przeznaczona zarówno dla przedszkolaków, jak i młodszych dzieci.

 

Można ją kupić np. tu —-> KLIK.

 

 

I na koniec książka, którą niedawno otrzymaliśmy od Wydawnictwa Wilga. Zabawy językowe, które ćwiczą mowę.

 

 

To kolejna część z serii logopedycznych książek Elżbiety i Witolda Szwajkowskich. Poprzednie pokazywałam Wam np. tu —> KLIK i tu —-> KLIK.

 

Obecnie Maluch już nie wymaga ćwiczeń logopedycznych, ale i tak lubimy je robić. Tym razem nie są one dla nas obowiązkiem, a przyjemnością.

 

Od razu moją uwagę zwróciły wskazówki, jak stworzyć skrzynkę logopedyczną. To takie pudełko, w którym przechowuje się różne gadżety przydatne do ćwiczeń logopedycznych. Jestem na etapie kompletowania takiej skrzynki dla Malucha. To świetny pomysł! Są tam wymienione niezbędne składniki, co bardzo ułatwia pracę. Do niektórych ćwiczeń zawartych w książce trzeba z tych przedmiotów skorzystać. Nie są to jednak jakieś wymyślne rzeczy, tym się nie martwcie. Na liście znajdują się m.in. kapsel, kawałek gąbki, kasztan, mazak, orzech, suwak, rzep. Wykorzystuję tę listę od razu do kompletowania Maluchowi skrzynki z różnymi pierdoletami do zabaw plastycznych ;)

 

Według mnie jest to najciekawsza część z serii. Zadania są tu różnorodne i ciekawe. Można czytać, rysować, wycinać, naklejać. Każdy znajdzie coś dla siebie. Są tu także różne informacje i wskazówki dla rodziców.

 

Czego możecie się tu spodziewać zobaczycie na poniższych zdjęciach.

 

Książka jest dużego formatu. Nie ma twardej okładki. Większość zadań i ćwiczeń jest przeznaczona dla dzieci od 4 roku życia.

 

Można ją kupić np. tu —-> KLIK.

 

Patronat medialny

Ruszyły zapisy na Akademię Duckie Deck w Poznaniu. Chętnych odsyłam do informacji tu —-> KLIK.

 

A w grudniu spotkamy się w Warszawie :)

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

6 komentarzy

  • Gdybym wiedziała wcześniej o książce „Puk, puk, kto tam?” od razu bym zakupiła. Jest przeurocza. I widzę, że bardzo pozytywnie nastawia dziecko do mającego narodzić się malucha.

    • Mamiczka

      Tak :) Dziewczynka od samego początku wyczekuje z radością nowego członka rodziny, co może pozytywnie nastawić małego czytelnika :)

  • Ale fajne. Uwielbiamy tematyke kup :-) wiec ksiazka trafia na liste zakupow. A i ta druga pozycja jest interesujaca … Pomysle o niej,bo chlopcy czesto zastanawiaja sie skad biora sie dzieci :-)

    • Mamiczka

      U nas temat skąd się biorą dzieci został przerobiony jakieś 2 lata temu, więc mam już ten problem z głowy :D

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>