696. Na tropie angielskich słówek, Elementarz w podskokach i Cztery zwykłe miski.

Dzisiaj pokażę Wam kolejne ciekawe książki, które Maluch ma w swojej biblioteczce. Jako postanowienie noworoczne wpiszę sobie regularne robienie zdjęć jego książek ;) Bo mamy ich, jak się pewnie domyślacie, bardzo dużo i wiele z nich zasługuje na to, żeby pokazać je bliżej.

 

Maluch często mnie pyta, czy jakąś tam książkę pokazywałam już na blogu albo na instagramie. Dlatego całkiem możliwe, że włączę go w przygotowywanie wpisów i to on będzie wybierał książki, które mam pokazać jako pierwsze.

 

Na tropie angielskich słówek Kapitan Nauka.

 

 

To nowość, którą Maluch otrzymał od Kapitana Nauki. Inne produkty tej firmy pokazywałam Wam tu —> KLIK i tu —-> KLIK.

 

Podoba mi się forma tej książki. Jest podzielona na różne tematyczne działy. Dzięki temu dziecko może poznawać angielskie nazwy zwierząt, członków rodziny, pór roku, kształtów itd. Niestety bardzo ubolewam nad tym, że nie ma podanej w nawiasach wymowy tych wszystkich słów. Wprawdzie znam angielski na tyle, że dużo rozumiem, jak czytam, ale kompletnie nie potrafię prawidłowo wymawiać tych wyrazów. Nawet próbowałam, ale już przy podstawowym wyrazie, jakim jest kot, Maluch sam mnie poprawił ;) Dlatego nie mogę w pełni korzystać z tej książki w trakcie jej przeglądania i tę kwestię zostawiłam tacie Malucha. Zna język angielski i dzięki temu Maluch nie będzie sobie utrwalał moich błędów.

 

Ilustracje są bardzo ładne. Trafiły w gust zarówno mój, jak i Malucha. Można sobie urozmaicać czytanie i tworzyć własne historie lub wyszukiwać inne rzeczy, które nie są wymienione. Tu również pole do popisu ma tylko tata Malucha. Ja mogę jedynie robić w drugą stronę, czyli wyszukiwać to, co zleci mi Maluch ;)

 

Książka jest dużego formatu i ma twardą nie tylko okładkę, ale również strony. Dzięki temu sprawdzi się również u maluchów, jeśli od najmłodszych lat chcecie je oswajać z językiem angielskim. Można ją oczywiście wykorzystywać także wyłącznie do wyszukiwania różnych szczegółów po polsku.

 

Można ją kupić np. tu —-> KLIK. EDIT: Po publikacji tego wpisu na facebooku, jedna z czytelniczek napisała bardzo ważną rzecz. Pod tym linkiem, na stronie Kapitana Nauki, są nagrania ze wszystkimi słówkami. To mnie uratowało :D Dzięki temu będę mogła puszczać Maluchowi prawidłową wymowę, on będzie to powtarzał, a ja się przy okazji nauczę czegoś nowego ;) Super pomysł i przydatna rzecz. Nagrania znajdziecie u wydawcy na dole, pod opisem książki.

 

 

Elementarz w podskokach Centrum Edukacji Dziecięcej.

 

 

Jego współautorką jest znana większości Wam Agnieszka Frączek.

 

Kupiłam tę książkę dlatego, że zaciekawił mnie jej tytuł i opis. Przyznaję jednak, że spodziewałam się po niej większej ilości różnych zadań związanych z aktywnością fizyczną. Jest to jednak ciekawa alternatywa dla klasycznego elementarza.

 

Maluchowi bardzo przypadł do gustu. Sam woła, żeby porobić jakieś zadania. To mnie cieszy, bo nie lubię robić niczego na siłę. Z doświadczenia wiem, że ani się wtedy niczego dobrze nie zapamięta, ani nie będzie z tego żadnej radości i satysfakcji.

 

Przeróżne zadania wspomogą nie tylko czytanie, ale również prawidłowe wysławianie się. Pytania i zadania są ciekawe, dzięki czemu Maluch nie czuje się przy nich zbyt szybko znudzony. A to dla mnie wystarczający argument do tego, żeby uznać tę książkę za przydatną i pomocną. Nie ma sensu, żebym Wam omawiała poszczególne fragmenty, bo na poniższych zdjęciach możecie sami ocenić, czego można się tu spodziewać.

 

Można sobie urozmaicać zadania i np. uczyć się różnych wierszyków na pamięć. Albo doszukiwać się innych rzeczy, które nie były objęte w pytaniach. To już zależy od tego, jaki typ zadań preferujecie. Na końcu książki jest fajna planszówka, w którą lubimy grać. Można również wyciąć karty memo.

 

Książka jest przeznaczona dla dzieci od 4 roku życia. Pomoże oswajać się z literami, a starszym dzieciom w nauce czytania i pisania.

 

Ma twardą okładkę i jest średniego formatu. Ilustracje nie trafiły w mój gust, ale Maluchowi się podobają.

 

Elementarz można kupić np. tu —-> KLIK.

 

 

Cztery zwykłe miski Wydawnictwo Format.

 

 

I na koniec bardzo nietypowa książka. Jest na tyle dziwna, że z pewnością jest warta uwagi. Nie jest to jednak książka, która zachwyci wszystkie dzieci. Maluch za nią nie przepada. Mówi, że go nudzi, chociaż generalnie lubi tego typu pomysłowe książki. Być może jest to kwestia ilustracji i doboru kolorów. Są one przytłumione, przez co nastrój tej książki wydaje się smutny. Ja tak to odbieram. Niektóre są nawet dla mnie przerażające. Ale być może to tylko takie moje odczucie.

 

Dlaczego zatem zdecydowałam się ją tu pokazać? Właśnie dlatego, że jest inna. I być może ktoś lubi takie klimaty i wtedy książka może się okazać hitem.

 

Jest tu bardzo mało tekstu. Główną rolę odgrywają ilustracje.

 

Książka ma twardą okładkę i jest kwadratowego formatu.

 

Można ją kupić np. tu —-> KLIK.

 

 

 

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

4 komentarzy

  • Woooow dwie pierwsze pozycje cudne gotowa jestem juz lecieć po nie do księgarni 😀 angielski to pierwsze trzy lata szkoły podstawowej świetna wzrokowo dziecko moze,sie nauczyć słówek .

    • Mamiczka

      Ja mam chwilowy odwyk. Tzn. świadomie omijam księgarnie. Ale dzisiaj musiałam kupić Maluchowi białą koszulę i skierowałam się po nią do Smyka, a tam nie mogłam się oprzeć przed wpakowaniem do koszyka kilku książek :P

  • Dla mnie książki Iwony Chmielewskiej są przepiękne. Uwielbiam zwłaszcza „Pamiętnik Blumki” – to taka książka – biblia dla każdego rodzica. Moje dziewczynki też lubią i za każdym razem gdy ją czytamy, obiecują sobie, że będą „pisać” pamiętnik (w cudzysłowie, bo mają po 6 lat i z tym pisaniem to dopiero początki).

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>