190. Historia opowiedziana obrazami – Fala Suzy Lee.

190. Historia opowiedziana obrazami – Fala Suzy Lee.

Paź 18

Lubię książki, które chociaż pozbawione treści, dają możliwość opowiadania historii i pobudzania wyobraźni Malucha. A jeśli dodatkowo ich ilustracje są piękne, jestem dodatkowo zachwycona.

„Fala” Suzy Lee to książka nieistniejącego już Wydawnictwa Mam, którą zauważyłam przez przypadek.

SAM_1788

Kupując inną książkę, którą również pokażę Wam na blogu, z ciekawości przejrzałam pozostałe książki w ofercie. Okładka „Fali” od razu zwróciła moją uwagę. Jej krótki opis wystarczająco mnie zachęcił i naprawdę się cieszę, że się na nią skusiłam.

Jest to książka wyłącznie z ilustracjami. Cała książka opiera się na trzech kolorach – niebieskim, białym i szarym. Ilustracje chociaż proste, są naprawdę wyjątkowe. Urzekły nie tylko mnie, ale również tatę Malucha i głównego zainteresowanego. Maluch po prostu oszalał na punkcie tej książki. Dosłownie. Codziennie, po kilka razy woła „fala, fala”. Wspólne opowiadanie tej książki sprawia nam wszystkim ogromną przyjemność.

Akcja dzieje się na plaży. Mała dziewczyna, w otoczeniu mew, prowadzi na swój sposób rozmowę z morzem. Poszczególne ilustracje fantastycznie pokazują jej emocje, dzięki czemu nie ma naprawdę żadnych problemów z ciekawym opowiadaniem tej historii.

W opisie książki można przeczytać, że jest to „Pełna prostoty i naturalnego wdzięku, zachwycająca historia niecodziennej przyjaźni, misternie skomponowana w książkowe arcydzieło”. Lepiej bym tego nie mogła ująć.

Jeśli lubicie takie kreatywne czytanie, a Wasze dzieci chętnie uczestniczą we wspólnym opowiadaniu, to naprawdę warto tę książkę mieć w swojej domowej biblioteczce. Wyobraźnia Malucha podpowiada mu takie rzeczy, że praktycznie przy każdym kolejnym czytaniu, odkrywamy w tej książce nowe wątki.

Książka ma sztywną okładkę, z dodatkową obwolutą. Strony tradycyjnie, chociaż nie są tak zupełnie cienkie. Mali niszczyciele muszą jednak uważać ;) Ma fajny, podłużny kształt, podobny do Anastazego, o którym pisałam Wam tu —-> KLIK.

Obecnie ciężko ją dostać.

SAM_1789

SAM_1790

SAM_1792

SAM_1791

SAM_1793

SAM_1794

SAM_1800

SAM_1796

SAM_1797

podpis

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

11 komentarzy

  1. ila pop

    super ilustracje!

  2. Agata

    bardzo fajny pomysł :) myślę, że się skusimy. Taka książka na pewno rozbudzi wyobraźnie dziecka :)

  3. Joanna Andryszczyk

    fajna jest

  4. Antoniana

    jak dla mnie magia !

  5. Mordoklejka
  6. Ruby Soho

    uwielbiam tą książkę, chociaż na razie nie pokazuję jej maluchowi – ma dopiero 16 miesięcy i dopiero oswaja się z cienkimi stronami. Nie chciałabym, by zniszczył te piękne ilustracje. Książka jest taka minimalistyczna a tyle przekazuje swą prostotą. Zasmuciłaś mnie mówiąc, że wydawnictwo już nie istnieje ;(

  7. Paulina Kwiatkowska

    Pierwszy raz coś takiego widzę, ale bardzo mi się podoba!

  8. Kiti

    Ale boska książeczka!

  9. AgaMamaDusi

    Śliczne ilustracje :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. 237. Chłopiec i pingwin. | Czym zająć Malucha? - […] Jedną z nich jest „Chłopiec i pingwin” Oliver Jeffers, wydana przez nieistniejące już Wydawnictwo Mam, o którym wspominałam już…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.