178. PRL w nowej wersji. Gałgankowy skarb.

178. PRL w nowej wersji. Gałgankowy skarb.

Wrz 24

Rocznik 1981 wita ;) Z okresu dzieciństwa pamiętam różne rzeczy, jedne lepsze, drugie gorsze. Wiele ze wspomnień wiąże się u mnie z książkami. Jako dziecko miałam ich sporo. Kiedy miałam kilka lat, znałam na pamięć praktycznie wszystkie. Przeglądałam poszczególne strony i udawałam, że czytam na głos, recytując wiersze i bajki. Część z książek mam do dzisiaj. Na razie pochowane w kartonach, ale za jakiś czas trafią ‚w spadku’ do Malucha.

Jedną z książek, którą doskonale pamiętam jest „Gałgankowy skarb” Zbigniewa Lengrena. Obecnie ukazuje się nakładem Wydawnictwa Babaryba.

SAM_1491

Co w tej książce jest takiego, że aż tak utkwiła mi w pamięci? Przede wszystkim to, że główna bohaterka jest moją imienniczką ;)

„Płacze Kasia mała, łzy jej ciurkiem płyną,
bo z samego rana
Murzynek jej zginął”.

W poszukiwania zaginionej lalki włączyło się wiele osób, m.in. babcia, dziadek, wujek i stróż Walenty. Przeszukano spiżarnię, graciarnię, piwnicę, kuchnię, łazienkę, strych, ulicę, sień, bramę i śmietnik. W poszukiwania włączył się nawet pies.

Płacz Kasi narastał, a Murzynka w dalszym ciągu nie było. Aby ją nieco uspokoić, babcia przyniosła jej placek, dziadek babeczkę, wujek wazonik itd. Jaki był tego efekt? Czy lalkę ostatecznie udało się odnaleźć? Sięgnijcie pamięcią do czasów swojego dzieciństwa ;)

A jak Maluch reaguje na tę historię? Uwielbia ją! Razem z Kasią woła „Aaaaa, Beeee, ja moją szmacianą laleczkę chcę”. Kiedy dochodzimy do strony, gdzie każdy coś niesie dziewczynce, Maluch sam wymienia, co widzi na obrazku. Jego ulubieńcem jest sąsiad, niosący balonik. Maluch za każdym razem dodaje, że to jest zielony balonik, a wazonik niebieski, babka żółta itd.

To krótkie opowiadanie doczekało się kilku wysokonakładowych wydań. Na jego podstawie powstał nawet krótkometrażowy film. Córka autora napisała o niej tak „Ta ciepła historia, która wydarzyła się w ogrodzie, którego już dawno nie ma, napisana dla małych dzieci, które szybko rosną, ciągle może być czytana choćby dlatego, że się naprawdę bardzo dobrze kończy„. I właściwie nic więcej dodawać nie muszę.

Książka ma sztywne strony i zaokrąglone rogi. Dzięki temu uwielbiam ją jeszcze bardziej. Ma fajny, nieco podłużny kształt. Swoim rozmiarem idealnie wpasowuje się w rączki Malucha (około 20 cm x 14 cm).

Dziękuję Wydawnictwu Babaryba za egzemplarz tej książki. Można ją teraz kupić w fajnej, promocyjnej cenie tu —-> KLIK. Możecie tam również przeczytać o genezie tej książki. Bardzo ciekawa historia, którą warto poznać.

SAM_1494
SAM_1492
SAM_1493
SAM_1495
SAM_1496
SAM_1501
SAM_1498
SAM_1504
SAM_1502

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

28 komentarzy

  1. MaMMa

    urocza.
    chciałabym zobaczyć jak wygląda Twoja „mała” biblioteczka.. ;-) mieścisz to wszystko jeszcze?
    hihihihi

    • Mam taki spory regał na książki Malucha, robiony przez stolarza :D Ale i tak część książek jest u jednych i drugich dziadków :D Sporo też wydałam do Domu Dziecka. Mimo wszystko nadal jest ich masa.

  2. li_lia

    Brak udziwnień, prosty przekaz i zwrotki pełne melodii- bardzo, ale to bardzo mi się ta książeczka podoba.

    A pamiętasz serię ,,Poczytaj mi mamo”?

    li_lia

    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

  3. Agusiek

    Ja 5 lat młodsza, książki nie kojarzę ;) Za to ostatnio przypomniała mi się książka o zwierzątkach które się chowały chyba gdzieś w lesie w rękawiczce. Chciałabym ją nabyć ale nie mogę nigdzie znaleźć ;) Bo nasze książki z dzieciństwa się niestety nie zachowały, gdy z siostrą wyrosłyśmy z tego typu bajek to rodzice wydawali do domu dziecka wszystko. Trochę mi żal że nic się nie zachowało i sobie obiecałam że Martynce zostawię jej ulubione książeczki ;)

  4. Joanna Andryszczyk

    ty ’81 ?

  5. Joanna Andryszczyk

    nie znam tej książki ale normalnie ją kupię :P

  6. Antoniana

    bardzo mi się takie ksiązeczki podobają ; )

  7. Paulina Kwiatkowska

    Bardzo fajna i ciekawie się zapowiada. Jestem ciekawa, jak się skończyła :D

  8. Kiti

    A ja jej nie kojarzę, ale warto się w nią zaopatrzyć za kilka lat;)

  9. Ruby Soho

    hmmm… to jesteś o rok starsza ode mnie, i masz na imię jak moja siostra :) też 81 :) Nie pamiętam tej ksiażeczki,chociaż te prl-owe retro rysunki jakby znajome:) Fajna jest, kartonowa, w sumie to idealna dla mojego malucha.

    • W tamtym okresie to imię było bardzo popularne :)) A teraz w zasadzie sporadycznie spotykam małe dziewczynki o takim imieniu.

  10. greeneyekitty

    fajne obrazki:)

  11. matka_de

    Fajna, obrazki mi się podobają, Małej może też by podeszły bo są w miarę proste. Chyba się skusimy. A w ramach powrotu choć ja rocznik trochę młodszy, to będąc ostatnio u Teściów Babcia wyciągnęła stare książeczki dla dzieci. Wow – ale to był powrót do przeszłości: bajka o wróbelku elemelku chociażby. Matko jak ja tego ptaka uwielbiałam ;)

  12. Yllla

    Fajna książeczka :)

    Ja zbliżony rocznik, ale takiej książeczki nie miałam w dzieciństwie :) jakbym miała to bym z pewnością ją pamiętała

  13. Joanna Andryszczyk

    a wiesz kupiłam tę książkę dziś idę odebrać z księgarni dobrze że było w mojej ulubionej bo ja tylko tam zakupy robie co by za przesyłke nie płacić no i w empiku :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. 387. Bajka o niedźwiedziach, niedźwiedziątku i o małym złotowłosym dziewczątku. | Czym zająć Malucha? - […] Znacie bajkę o Złotowłosej i trzech misiach? Przypuszczam, że tak. Mój Maluch ją bardzo lubi, więc kiedy zobaczyłam okładkę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.