62. Śpiewajmy razem z Myszką Miki i Kaczorem Donaldem.

62. Śpiewajmy razem z Myszką Miki i Kaczorem Donaldem.

Sty 14
Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej. To nieważne. Ważne, żeby mama śpiewała. Kiedyś, gdy byłam dzieckiem, śpiewanie szło mi całkiem nieźle, nawet w chórze w pierwszym głosie piałam. Potem coś mi się poprzestawiało i dziś nie należy to do zbyt przyjemnych doznań.

W związku z tym musiałam znaleźć coś, czym będę mogła chociaż trochę zagłuszyć niezbyt czyste dźwięki. Z pomocą przyszła mi świetna książeczka dźwiękowa „Śpiewajmy razem” Klub Przyjaciół Myszki Miki, Wydawnictwa Egmont.

Książka ma sztywne strony i zaokrąglone rogi. Jest bardzo kolorowa i poznajemy w niej wszystkie najbardziej znane stwory Disneya.

Przy każdym tekście jest obrazek, który odnajdujemy na panelu obok i po jego wciśnięciu, zaczynamy śpiewać w rytm wygrywanej melodii. Dzięki temu powstają bardzo fajne, rymowane piosenki dla dzieci. Mój Maluch to uwielbia. W dolnym rogu jest wyłącznik, dzięki czemu możemy wyłączyć melodie w każdym momencie.

Ulubiona piosenka Malucha to:
„Zaśpiewajmy głośno tak: Ecie! Pecie!
Śpiewa każdy zwierz i ptak: Ecie! Pecie! Bęc!”

Książka jeździ z nami również w dalsze podróże samochodem. Fajnie je umila i czas szybciej leci.

Kupiłam ją na allegro. Można ją kupić w bardzo dobrej cenie również tu KLIK.

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

50 komentarzy

  1. MariAnah

    My lubimy takie książeczki:)

    Można brać udział w konkursie jeśli nie ma się konta na fb:) zapraszam:) grunt że napiszesz odpowiedź i lubisz mojego bloga:)

  2. Mój na razie nie przepada za grającymi książeczkami. No chyba, że wydają dźwięki pojazdów. Kupiliśmy natomiast 3-pak płyt z piosenkami dla dzieci. Śpiewamy i tańczymy :)

    • Mamiczka

      My też dużo tańczymy :D A te płyty z muzyką są do słuchania, czy jako teledyski?

  3. asiolek

    To coś dla mnie. Mojemu szkrabowi nie przeszkadza moje śpiewanie – narazie. Mojej siostry syn w wieku 4 lat powiedział mamie aby już nie śpewała. Czasami jeszcze zatenskni i prosi mame o zafałszowanie jeszcze raz. Ciekawe, czy mój też nie wytrzyma :-)

  4. MaMMa..

    mój Maluch chociaż to apalenien motoryzacji robi się anty-podróżnikiem. wczoraj znowu miałam tego namiastkę.. po ok 30 min. zaczyna być niefajnie, książeczki sa fajne na chwilkę, zabawki również, miśki, pieluszki czy smoczek też, wszystko lata po siedzeniach i podłodze a ja tylko wyginam się jak cyrkowiec do tylu i podaje coraz to inną rzecz :/ sposobem okazało się przeczekanie, ale jak tu przeczekiwać jak małe się drze bo wymusza, bo niewygodnie, bo śpiące a spać nie będzie… :/ strasznie jest niecierpliwy.. oglądanie bajek to też jest na 2 minuty :/ :/ muzyke mamy cały czas włączoną wiec cos tam śpiewamy ale jemu to raczej wszystko jedno :/

  5. fajne jest wszystko co gra i śpiewa:)

  6. Melania W

    Książeczki sa dobre w każdym miejscu, a jeszcze jak wydaja dźwięki, to już w ogóle :)

  7. eva

    Fajna ta książeczka, ciekawe czy coś innego niż Disney (jakoś nie przepadam) też jest do śpiewania.

  8. nie ważne że głos teraz nie najlepszy! i ja czasem zapieję jak kogut ale śpiewam i nie przejmuję się ;)

  9. Mamade

    Książeczka bardzo fajna.
    U nas obecnie sprawdza się wspólne śpiewanie;) Czasem cieszę się, że nikt tego nie słyszy…

  10. Kruszynka

    Fajne:)

  11. Ale fajna książeczka, Natce by się spodobała.
    Moja mama zawsze Natalce śpiewa kołysanki;-D

  12. Andrzej W

    Ciekawa dla maluszka. :)

  13. Antoniana

    Ale świetna ! kusi mnie..oj kusi !

  14. My spiewamy, może raczej coś w stylu kaczora Donalda, ale śpiewamy.

  15. u nas książeczki w czasie jazdy się nigdy nie sprawdzały za to jakies speiwanie, zagadywanie, trochę filmików i czas leciał oczywiście nie raz było przeplatane lamentami, płaczem ale tego nie da się uniknąć w każdym razie w naszym wypadku.

    • Mamiczka

      Ja właśnie staram się płaczu uniknąć :D

    • u nas niestety (dla mego ucha) płacz czasami sie pojawia szczególnie jesli jedziemy gdzies dalej w trasę 8-9 godzin jazdy samochodem. Wtedy trudno zabawiac cały czas

    • Mamiczka

      Podziwiam, że jeździcie w tak długie podróże. Ja bym nie dała rady. U nas maksymalnie podróż trwa 5 godzin (bardzo rzadko), a i tak robimy sobie wtedy postoje. Zwykle mieścimy się w 1,5 h.

  16. Agusiek

    I wasz maluch grzecznie w aucie ogląda książeczki? :> Próbowałam z naszą ale jest to niemożliwe. Uczy książeczki latać, zanim się zorientuję książeczka jest już elegancko wkomponowana w przestrzeń między fotelik a drzwi, tak że sięgnąć jej nie mogę bez wędrówki po aucie ;) I oczywiście szloch wtedy ogromny, bo książeczka nie wróciła do rączek

    • Mamiczka

      Grzecznie ogląda :) Nie rzuca nimi po samochodzie, jedynie czasem wrzuci pod nogi. Jak widzę, że jest znudzony książkami, to je odkładam i zabieramy się za coś innego. Często jest też tak, że ja po prostu trzymam książkę przed Maluchem :D

    • Agusiek

      No to nasz to chyba jakiś nieksiążkowy egzemplarz jest ;) Nie ma opcji aby grzecznie oglądała, zawsze książki latają i to nie tylko w samochodzie lecz w domu też. Trzymanie przed nią też nic nie daje bo zaraz zabiera ;)

    • Mamiczka

      Z czasem jej przejdzie :D

  17. Mamajaga

    o, moja córka jest fanką klubu myszki miki!
    moje dzieci są nabardziej pobłażliwym jury dla mamy, gdy śpiewa:)

  18. Rossnett

    ksiazeczki jeszcze dluuugo przede mna

  19. miraga

    U nas taka książeczka z księżniczkami.

  20. Mamaronia

    o tak, to cos w Naszych klimatach:) bierzemy:) lepiej zeby mama zdecydowanie nie spiewala;p

  21. Ruby Soho

    ja się tylko cieszę, że jak śpiewam Młodemu to zwykle nie ma świadków, a on pewnie nie będzie pamiętał :) część wokalna do bani,i jeszcze te rymy częstochowskie wymyślane na poczekaniu – po prostu masakra :))

    • Mamiczka

      Gdzieś mi wcięło odpowiedź, więc piszę jeszcze raz :) Rymy wymyślane na poczekaniu są najlepsze :D Czasem to co śpiewam nie trzyma się kupy, ale rym jest, więc Maluchowi się podoba i bije brawo.

  22. Bee

    grajaca ksiazeczka to jest to:)) uwielbiamy:)

  23. Ciekawa sprawa taka śpiewająca książeczka :) u mnie Miko lubi książeczki a jeszcze jakby była śpiewająca było by ekstra :D

  24. fajne:)

  25. li_lia

    Coraz mniej mi się podobają takie książeczki. Za duzo się w nich dzieje zbyt oczywistych spraw :(
    Mam taką wściekłą interaktywna lekturę, która gada, jak najęta, wydaje odgłosy. Generalnie ma służyć do nauki liczb, godzin, poszerzać słownictwo i utrwalać melodie. Niestety niektóre z odgłosów są wręcz z kosmosu…

    U nas dzisiaj wyjątkowa książka z niebanalną grafiką, a w niedzielę Bałagan :)

    • Mamiczka

      Mojemu Maluchowi wciąż się jeszcze takie podobają :)
      Bałagan jest świetny. Ale mój Maluch jest jeszcze za mały na tę książkę, nie interesuje go jeszcze. Za to ja przeglądam z miłą chęcią :)

  26. uwielbiamy grające książeczki :-)

  27. Roxi

    Mój synek też uwielbia wszystkie dźwiękowe książeczki – szczególnie „Złomka” – jest już w zwiazku z tym w naprawdę „złomkowym” stanie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.