68. The game of Finger Worms Herve Tullet.

Jak rozbawić mojego Malucha? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Trzeba wyjąć z szafy książkę „The game of Finger Worms” Hervé Tullet i zacząć zabawę.

Jest to książka tego samego autora, który napisał „Naciśnij mnie” i „Turlututu. A kuku, to ja!”, które zapewne znacie z wielu blogów. Mamy kilka jego książek, ale ta jest zdecydowanie naszym faworytem.

Wprawdzie książka jest w języku angielskim, ale w niczym to nam nie przeszkadza, bo sami tworzymy sobie tekst. Książka ma sztywne strony i zaokrąglone rogi.

Przez środek książki leci dziura, przez którą wkładamy palec (najlepiej z namalowanymi oczami, nosem i ustami) i zaczynamy teatr. Dziura jest na tyle duża, że bez problemu mieści się w niej również palec taty. Malucha paluszki wchodzą nawet trzy :)

Na każdej ze stron mamy obrazek, który umożliwia nam tworzenie zabawnego przedstawienia. Kiedy Maluch widzi mój pomalowany palec np. w roli dinozaura, śmieje się  jak szalony. Za wszelką cenę stara się go złapać, ale palec zwykle jest szybszy i zdąży się schować :) I w ten sposób na każdej ze stron możemy się bawić naprawdę długo.

Książka przeznaczona jest dla dzieci powyżej 3 roku życia, ale spokojnie mogą z niej korzystać dużo młodsze maluchy. Do dziury można wkładać nie tylko palec, ale np. również chrupkę :D

Kupiłam ją przez internet w Empiku. Ale można ją kupić również np. tu —->TULLET.

mamiczka_logo

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

60 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>