13. Puzzle dźwiękowe Melissa&Doug.

13. Puzzle dźwiękowe Melissa&Doug.

Paź 26
Internet w poszukiwaniu zabawek i książek dla mojego Malucha przekopuję niemal codziennie. Jak Maluch był jeszcze w brzuchu wpadły mi w oko puzzle. Bardzo mi się spodobały. Z trudem pohamowałam się, żeby ich nie kupić. Jakieś resztki rozsądku jednak we mnie siedzą :)

O puzzlach jednak nie zapomniałam i na pierwsze urodziny Maluchowi sprezentowałam. Dźwiękowe puzzle amerykańskiej firmy Melissa&Doug są połączeniem klocków z układanką. W drewnianej podstawce znajduje się czujnik (na baterie), który po odpowiednim włożeniu tam dwóch klocków wydaje dźwięki zwierzaka, którego widać na obrazku.

Mamy tam krowę, świnię, psa, koguta, owcę i konia. Widziałam też taką wersję z różnymi pojazdami, ale zwierzaki mój Maluch lubi najbardziej.

Puzzle są 2-elementowe, według mnie to na początek akurat. Są dość duże (7 cm x 7 cm), solidnie wykonane i kolorowe. Mają jednak jeden minus, bo są dość ciężkie i podczas zabawy trzeba pilnować, żeby Maluch nie przyfasolił sobie nimi w głowę, bo ryk z pewnością byłby donośny. Po skończonej zabawie muszę pilnować, żeby klocki trafiły do szafy i nie wpadły przypadkiem Maluchowi w ręce.Producent informuje, że są to puzzle przeznaczone dla dzieci powyżej 2 roku życia i myślę, że jest to słuszna granica jeśli chodzi o samodzielną zabawę. Z rodzicami można się bawić nimi wcześniej.

Za każdym razem, kiedy prawidłowo ułożymy klocki i rozlega się dźwięk zwierzaka, Maluch siedzi i bije brawo sobie, mi i zwierzakowi. Puzzle można układać też poza drewnianą podstawką lub łączyć przykładowo świnię z krową, kiedy chcemy odpocząć od wrzasków zwierząt z farmy. Jednak muszę przyznać, że dźwięki nie są zbyt głośne, więc w czasie zabawy nie odczuwam rosnącego ciśnienia. Mamy też inne puzzle tej firmy, o których za jakiś czas napiszę więcej.

Kupiłam je na allegro, ale widziałam je też w Smyku.

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

19 komentarzy

  1. MagdaM.

    Świetne te klocki!

  2. Kruszynka

    Fajne :)

  3. Naprawdę świetna zabawka. Uczy, rozwija myślenie i pobudza ciekawość. Chyba zgapię Twój pomysł i na roczek córeczce sprezentuję taką zabawkę:)

    • Mamiczka

      Myślę, że córeczka byłaby zadowolona. Zwłaszcza, jeśli lubi zwierzaki :)

  4. Agusiek

    Klocki wyglądają super, nie wiedziałam że coś takiego istnieje :) Przejrzałam kilka poprzednich notek i najbardziej mnie zainteresowała ta z książęczkami, czegoś takiego szukałam dla Martynki a nie miałam pojęcia że te wszystkie wierszyki można dostać w postaci kartonowych książeczek, zaraz się zabieram za zakupy na allegro ;)
    Pozdrawiamy!

    • Mamiczka

      Książeczek z tej serii jest bardzo dużo, na pewno znajdziecie wierszyki, które Was interesują :) My nadal stopniowo kompletujemy sobie pozostałe, których nam brakuje.

  5. ooo jakie fajne:))

  6. Anasie

    A no niestety przykre. Ja jako osoba sprzedają a nie moge zwrócić uwagi matce, ze źle wychowuje dziecko. Ale są dzieciaki które będąc kiedys zostawiane przez rodziców w sklepie w którym pracuje (wtedy ten sklep był jeszcze na głównej ulicy, nie w galerii handlowej) po paru latach jako starsze dzieci mogły same tam przychodzić to zostawiały psy pod sklepem idąc ‚z psem na spacer’. Teraz często widuje biedne psy stojące w deszczu pod galeria bo właściciel poszedł na zakupy. Na razie takie wychowanie wychodzi w traktowaniu zwierząt,ale potem jako dorośli będą zostawiać tak damo swoje dzieci. A potem nikt nie będzie chciał brać odpowiedzialności za zniszczone zabawki. Dla mnie osobiście najbardziej wkurzające jest to ze tacy rodzice uważają ze my będziemy pilnować tych dzieci, wiec potem będą mieć do nas pretensje jak dziecko coś zrobi sobie lub komuś lub czemuś.

    • Mamiczka

      Głupota niektórych rodziców po prostu poraża. Nie mieści mi się w głowie, jak można zostawić dziecko w innym sklepie i pójść sobie mierzyć sukienkę.

  7. ja tez ciagle szukam czegos w necie:) mimo z emała ma 3,5 miesiaca to wiecznie siedze w dziale zabawki:) Chyba sie juz uzalezniłam od zakupów dla małej:P

  8. no wlasnie o tym mysle tez, bo wywietrzyłam pokoj i juz przestała. Spi. zobaczymy. Tylko ceny sa rozne niewiem jaki najlepiej czy inwestowac w taki driozszy czy tanszy tez zda egzamin?

  9. super ;)

  10. Pati

    ja polecam zabawki z mellissa and doug jestesmy w nich zakochani i pochłaniają u nas większą część budżetu na zabawki ale warto.
    Pozdrawiam:*

    • Mamiczka

      My dopiero się poznajemy z tą firmą, oprócz tych puzzli dźwiękowych mamy jeszcze jedne, też drewniane. Może na gwiazdkę coś jeszcze do nas dołączy :)

    • Pati

      na moim blogu jest kilka tych zabawek przedstawionych ale szykuję posta z wszystkimi ich zabawkami jakie posiadamy plus opis:)takze zapraszam:)

    • Mamiczka

      Zatem lecę oglądać :D

  11. Karlita

    świetne puzzelki!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.