28. Śpiewak Fisher Price.

28. Śpiewak Fisher Price.

Lis 14

Kiedyś mignęła mi w TV reklama kolorowego czupiradła. To była sama końcówka tej reklamy, więc nie wiedziałam jakiej jest firmy. Na szczęście żyjemy w dobie internetu i bez problemu czupiradło namierzyłam :)

Śpiewak firmy Fisher Price początkowo wywołał u mojego Malucha lekki strach. Nie chodziło o jego wygląd, tylko o odgłosy, które wydaje.

Naciskany na brzuch, wyśpiewuje różne dźwięki, a ich częstotliwość zależy od ilości uciśnięć. Na łapce zmienia się tryb zabawy. Do wyboru mamy piosenkę, gaworzenie i śpiew chóralny (do tego ostatniego niezbędny jest przynajmniej jeszcze jeden śpiewak).

Dwa miesiące przeleżakował w szafie i zrobiłam podejście numer 2. I tym razem to był strzał w dziesiątkę. Śpiewak stał się jednym z naszych ulubieńców.

Jest to maskotka średniej wielkości (niecałe 25 cm), z włochatą czupryną. Jest kilka kolorów do wyboru. Każdy z nich śpiewa inaczej, więc można sobie stworzyć cały chór.

Śpiewak jest miękki, lekki i solidnie wykonany. Ten, którego my mamy nie usiądzie bez podpórki (nie wiem, jak inne kolory).

Moim ulubionym elementem tej zabawki są zęby. W momencie śpiewania widać je doskonale. Maluchowi też się podobają i ciągle wkłada śpiewakowi paluszki do buzi. A śmieje się przy tym na całego.

Skojarzenia z czupiradłem można mieć różne, ale na pewno wszystkim poprawiłby humor. Po skończonej zabawie śpiewak się z nami żegna i sam się wyłącza.

Producent wskazuje, że zabawka przeznaczona jest dla dzieci powyżej 3 roku życia, ale według mnie nadaje się również dla młodszych dzieci.

Kupiłam go na allegro. Można go kupić np. tu —->ŚPIEWAK.

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

27 komentarzy

  1. Kruszynka

    Ale fajowe ;)

  2. panna mi

    KOCHAMY ŚPIEWAKI! <3

    Zapraszam na KONKURS :) DO WYGRANIA BUTY! :)

    http://pannamiijejzabawki.blogspot.com/2012/11/renee-me.html

  3. Nasza Dorotka ma takiego stworka w kolorze różowym – bardzo ją lubi… a mnie uczy pokory. ;-)

    Nominowałam Twojego bloga w systemie „Liebster Blog”. Szczegóły na http://www.porady-mamy.pl.

    Zapraszam! :-)

    • Mamiczka

      Dziękuję bardzo :) Jutro odpowiem na zadane pytania w wątku o Liebster Blog ciąg dalszy.
      Różowy stworek też mi się podoba i wciąż się zastanawiam, czy nie powinien do nas dołączyć :))

  4. Lila Lyla

    Ojj my musimy jeszcze na Śpiewaka poczekać… :) Ale zapowiada się ciekawie :D

  5. Cicha

    mamy również jednego śpiewaka – mąż postanowił kupić Esterze – nie pamiętam czy na urodziny w zeszłym roku, czy na mikołaja/święta… w każdym razie nie wzbudza jakiegoś szczególnego zainteresowania – rodzicom bardziej się podoba niż dzieciom ;) a co do wieku – Estera miała na początku problemy z przyciskaniem – nie wiem czy to nasz model taki oporny – ale w sklepie testowaliśmy razem różne i przy wyborze zasugerowaliśmy się właśnie nie kolorem czy dźwiękiem, a wybraliśmy tego, co to niby najłatwiej się naciskał, a i tak było to wyzwanie.

    • Mamiczka

      U nas nie ma problemów z naciskaniem, ale faktem jest, że Maluchowi najłatwiej wciska się tryby na łapce. Może to wynikać z tego, że ukochana pszczółka Tośka też ma przyciski na łapkach :)

  6. MaMMa..

    to to jest ten śpiewak??? :-) widziałam to w sklepach i szczerze mnie to bawiło jak wkładałam palec mu do pyszczka a on śpiewał hehehehe ;-))
    dla swojego zdrowia psychicznego nie kupię, chociaż na pewno jest fantastyczny ;-) mamy już tyle grających i śpiewających zabawek, że muszę wyłączać i chować je hihihhi

    • Mamiczka

      U nas też jest przewaga zabawek grających :)) Jak dźwięki mocno mnie drażnią, to zalepiam głośnik plastrem i wtedy ledwo je słychać :D

  7. Anna

    A ja miałam awersje do grajacych zabawek. Wyznawałam zasadę jak najmniej:-p

  8. No kolejna fajna zabawka. zastanawiałam się cały czas nad kupnem i teraz chyba się zdecyduję :) Przekonałaś mnie!

  9. wygląda niepozornie, ale opis zachęcający ;)

  10. Lila Lyla

    Witaj. Nominuję Cię do wyróżnienia Liebster Blog Award. Szczegóły na moim blogu: http://www.lilis-diary-of-life.blogspot.com :)

    • Mamiczka

      Dziękuję :) Odpowiedzi na pytania zamieszczę w poście Liebster Blog ciąg dalszy.

  11. małe sprostowanie notki u nas.
    zajrzyj na sam dól ;)

  12. Fajowa, w końcu muszę pomyśleć co na święta!

  13. MagdaM.

    Obłędny ten śpiewak ;) Usta jak Angelina ;) Pzd ;)

  14. Helka

    Fajne to czupiradło hehe

  15. Marcelka

    Mamy takiego miśka.. kupiliśmy go w SMYKU za 19,9.. Tosia jakoś za nim nie przepada.. ale my mamy niezłą zabawę.

    • Mamiczka

      Mój Maluch bardzo go lubi. Dokupiliśmy mu ostatnio kolejnego, też w Smyku :)

  16. kinga_86

    my też mamy niebieskiego i chyba, jak teraz czytam, za szybko witek go dostał, bo miał wówczas 4 miesiące, ale bardzo się nim zachwycił i sam rączkę naciskał, aż przestała stykać… co do ceny to jest rozbieżność niesamowita. sis go kupiła za 59,9 (w smyku), ja widziałam w tesco za 79,9, a tutaj czytam jeszcze inne ceny.

    • Mamiczka

      Ja ostatnio dokupiłam niebieskiego w Smyku za 18 zł, bo akurat mieli promocję :D

    • kinga_86

      porządki przedświąteczne więc postanowiłam wyprać maskotki (gadulca też wrzuciłam, a co tam…) i rączka zaczęła stykać :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.