40. Moja pierwsza koszykówka Clementoni.

40. Moja pierwsza koszykówka Clementoni.

Gru 06

Ciągły ruch to jedno z ulubionych zajęć mojego Malucha. Może latać w jedną i w drugą stronę naprawdę długo. I chociaż chodzi już płynnie, to nadal jest dla mnie pijanym zającem, więc latam tuż za nim.

Po kilku minutach takiej zabawy jestem już poirytowana (delikatnie mówiąc) i szukam czegoś, czym możemy się pobawić na siedząco. Jedną z takich zabawek jest Moja pierwsza koszykówka Clementoni. Jest fantastyczna!

koszykówka

Potrafi zająć mojego Malucha na dobrych kilka, a czasem i kilkanaście minut.

Jednym z ważniejszych elementów jest tu oczywiście piłka. Ta dołączona do kosza jest gumowa, lekka i miękka, czyli bezpieczna. Nawet jak przypadkowo ja, czy Maluch zarobimy piłką w głowę, nic się nie stanie.

Kosz stoi na dwóch, złączonych ze sobą nogach. Nie zajmuje zbyt wiele miejsca, co przy moich ścianach, które jak już wspominałam nie są z gumy, jest dużym plusem.

Zabawka ma regulowaną wysokość, ale nawet jak jest ustawiona na maksa, spokojnie można się nią bawić na siedząco. Ma maksymalnie około 45 cm wysokości.

Mój Maluch jest wysoki, jak na swój wiek, dlatego nawet wygodniej jest mu rzucać piłką na siedząco, niż na stojąco. Kosz jest na tyle szeroki, że bez większego problemu piłka wpada tam, gdzie powinna. Maluch bardzo szybko załapał o co chodzi w tej zabawie i do środka pakuje również inne piłki (i nie tylko, bo dzisiaj widziałam, że wrzucał tam również kredki).

Kosz mówi i śpiewa w dwóch językach – po polsku i po angielsku. Uczy również liczyć do pięciu, kolorów i kształtów. Jest tam również ruchoma mała plansza, która służy nam do zabawy w a kuku.

Głos można bez problemu wyłączyć i zabawki używać w ciszy :) Przy włączonych dźwiękach jest jednak zabawniej, bo po celnym rzucie kosz śpiewa, ile punktów się zdobyło (przy niecelnym też śpiewa, ale to drobiazg :D).

Zabawka jest solidnie wykonana, nic nie odpada, nic się nie psuje. Polecana jest dla dzieci od 18 miesiąca życia, ale moim zdaniem mogą się nią bawić już młodsze dzieci. Sprawdzi się jako prezent na roczek.

Można ją kupić np. tu —>KOSZYKÓWKA.

koszykówka 2

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

29 komentarzy

  1. panna mi

    Właśnie dziś myślałam o czymś takich dla mojej Małej i masz Ci los! wspaniałe a jakie kolorowe!
    Uwielbiam takie zabawki! Cena jednak trochę mnie odstrasza ale jak to już te gadżety dla Małych!

  2. Mamade

    Bardzo fajna rzecz:D

  3. Kruszynka

    Ale fajne, jak ja byłam mała to takich nie było ;p

  4. MaMMa..

    oooooo wspaniałe to!!!!! :-) musze przekazać Mikołajowi ..;-)

  5. Patty

    podoba mi się :)

  6. Bee

    ekstra………………!!!!!!!!!!!!

  7. fajne i nie takie drogie.

  8. no i kolejna zabawka, której poszukuję dla Maksia ;)

  9. No coś fajnego! Muszę mojemu mężusiowi pokazać może mu też się spodoba i zakupimy taki sprzęt dla Kubusia :)

  10. ale super zabawka:D

  11. Agusiek

    Wow ale zarąbisty kosz!! Kurcze szkoda że te zabawki nie są tak elastyczne że po skończonej zabawie można by je zmniejszyć do wielkości pudełka zapałek :P U nas już miejsca pomału brak, a tyle fajnych jeszcze jest ;)

  12. Ale zabawa przednia, Natalka byłaby zachwycona;)

  13. soul10

    Rzeczywiście całkiem fajnie pomyślana ta zabawka:) Pozdrawiam cieplutko.

  14. Rossnett

    jaką zabawke polecasz do lozeczka dla 2 miesiecznego niemowlaka?

  15. Pomysłowy kosz, można pomyśleć nad prezentem na Zająca już.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.