117. Bajki dla dzieci na Youtube.

117. Bajki dla dzieci na Youtube.

Maj 06
Nie wiem, jak to u Was wygląda, ale u mnie Maluch często lubi się do mnie przyklejać, co uniemożliwia mi spokojne umycie zębów lub przygotowanie śniadania. Sikać też wolałabym w samotności, bez Malucha na kolanach. Może siedzieć sobie z boku, ale niekoniecznie tuż przy moich kostkach.

W takich sytuacjach sprawdzają się u nas krótkie bajki na YouTube. Maluch zafascynowany ogląda, a ja mam chwilę na to, żeby doprowadzić się do ładu. Poniżej pokażę Wam kilka tych, które sprawdzają się najbardziej.

1. Jaś Fasola w wersji animowanej – jest wiele odcinków, lubimy oglądać je całą rodziną.

2. Teletubisie – „Miś i lew”. To zdecydowanie ulubiony odcinek Teletubisiów mojego Malucha. Zwykle ogląda go na DVD, ale kiedy mamy razem siedzieć w łazience, ratuję się małym ekranem i youtube.

3. Pocoyo – również jest wiele odcinków, w różnych językach. Tę bajkę poznaliśmy dzięki wpisowi na blogu http://mojamalabee.blogspot.com/.

4. Masza i Niedźwiedź – rosyjska bajka, którą również lubimy oglądać w komplecie.

5. Hippo and dog – krótkie, bardzo śmieszne odcinki. Jest ich wiele do wyboru.

6. Świnka Ormie – Maluch uwielbia, śmieje się niemożliwie z tego odcinka.

mamiczka_logo

 

 

 

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

38 komentarzy

  1. jedyna bajka której moje szkraby nie trawią to teletubisie .. w sumie ja tez się ciesze że jej nie oglądają a reszta to przeswietne bajeczki pozdrawiam ciepluteńko

    • Mamiczka

      Teletubisie to bajka, która ma tyle samo zwolenników, co przeciwników :) My akurat lubimy :)

    • Kajka Roo

      Alternatywą dla teletubisiów jest Dobranocny Ogród, fantastyczna jak dla mnie bajka dla dzieci, szkoda że tak mało popularna u nas w Polsce.

      Jasia fasoli nie znałam, na pewno się przyda, u mnie jeszcze fantastycznie sprawdza się Bolek i Lolek, Krecik, Reksio oraz Pingu

    • Mamiczka

      Dobranocny Ogród też czasem oglądamy :) Pingu nie znałam. Jutro rano przejdzie test :D

  2. eva

    Oj, przyda się. Maja nie znosi jak znikam rano w łazience:)

  3. li_lia

    Akurat miałam napisać recenzję szczoteczek do zębów :)
    P.S>- jak minęła Ci majówka?

    • Mamiczka

      Jeśli to będą szczotki dla dzieci to chętnie się zapoznam :)
      A majówka minęła urodzinowo, bo świętowaliśmy roczek Malucha kuzynki :)

  4. Miś i lew to też ulubiony fragment Artura… ja nie wiem co takiego jest w tej bajce? :) No i Pocoyo też przerabiamy. Dzięki za cynk na inne – na pewno wykorzystam.

  5. Elenka

    Kurczę… Żadnej z tych bajek poza Teletubisiami nie znam. Jakoś wolę dać Demolce książkę do łapy, czy zabawki niż włączać bajki :)

    • Mamiczka

      Książki to u nas zawsze był i jest numer jeden :) Ale nie w takich sytuacjach. Bo Maluch obecnie jest na takim etapie, że chce żeby mu te książki czytać, nie zadowala go samodzielne przeglądanie ilustracji. Dlatego w takich sytuacjach do akcji wkraczają bajki lub piosenki :)

  6. MaMMa..

    jesli mowimy o sikaniu…
    ekhm.. moje niespełna 2 letnie dziecko DZIWNIE CIESZY SIĘ jak mama majty podciąga wstając z kibelka… ekhm.. no..
    to tyle :P

    a zeby myjemy razem, śniadanie tez razem, ostatnio zajmuje go magnesami na lodówke-polecam.

    • Mamiczka

      Ciekawe, co go tak bawi :D:D
      My nie możemy myć zębów razem, bo kiedy Maluch wpada do łazienki, to odkręca wodę na całą pydę i mam potem całą podłogę do suszenia. Śniadanie jemy razem, ale przygotowuję je sama, bo ciężko się kroi jedną ręką :D Magnesy też są w ruchu. Tylko wtedy oczy muszę mieć cały czas skierowane na Malucha, bo dużą przyjemność sprawia mu ich lizanie, co u mnie = zawał :D

  7. matka_de

    O kurcze, szczerze mówiąc trochę Ci współczuję i podziwiam. Ja to bym się chyba wysikać nie mogła z dzieckiem na kolanach. U nas piski pod drzwiami bywały często nieziemskie, ale już się przyzwyczaiłam, dziecię chyba też. No i łazienka jednak na razie miejscem dlań zamkniętym – wizje oblizywania sedesu mocno mnie odrzucają ;) Ale pewnie niedługo to jeszcze potrwa.

    • Mamiczka

      U nas wygląda to tak, że klamka nie stanowi żadnej przeszkody dla Malucha – otwiera sobie drzwi od łazienki bez problemu od kilku miesięcy. Ja z kolei, będąc sama w domu, nie zamknę się od środka na zamek, bo wizja zepsucia się tego zamka skutecznie mnie odstrasza :D Więc nie mam zbytnio wyboru (po części na własne życzenie) i łazienkę okupujemy wspólnie :D

    • matka_de

      A no tak, masz już chodzące, więc pewnie jak moja wstanie na własne dwie to będzie podobnie. Toś mi teraz dała zagwozdkę, bo myślałam, że taki spokój będę miała zawsze ;) A z tym zamkiem to mam podobnie. Podobną traumę mam z drzwiami od balkonu, że kiedyś się zatrzasnę, a dziecko zostanie w środku. Ale rozwiązaniem może być zabieranie zawsze ze sobą naładowanej! komórki i w razie problemu telefon po pomoc. Straż pożarna powinna zawsze przyjechać ;)

    • Mamiczka

      Jak wychodzę na balkon, to przystawiam sobie krzesło koło drzwi, żeby się nie zamknęły :D

    • matka_de

      A to Ci wtedy nie wyłazi? Moja na etapie wślizgiwania w najwęższe dziury, więc i na balkon by wpełzła.

    • Mamiczka

      Nie, bo wychodzę tam tylko wtedy, kiedy Maluch ma drzemkę :D Inaczej na pewno miałabym balkonowego kompana.

  8. ja jeszcze nie jestem w świecie bajkowym …ale wszystko przede mną :)

  9. Ach… skąd ja to znam :) Ja też spokojnie z toalety skorzystać nie mogę i wtedy zapuszczam dziecięce hity muzyczne (o których już wcześniej pisałaś)… Pół godziny bezcennego spokoju ;) hihi

  10. Mamade

    A ja myślałam, że tylko mój Maluch jest tak ‚szczególnie’ przywiązany do mnie, gdy ja chcę skorzystać z toalety;P U nas filmiki na YT też działają:))

  11. pomysł fajny – i sprawdzony:)

  12. Ruby Soho

    Póki co sposób na łazienkę mam brutalny: ładuję Młodego do kojca i idę załatwiać swoje sprawy. Jest oczywiście ryk nieziemski, bo uroczy kojec z miłymi zabawkami w środku to przecież najcięższa kara, ale ja się nie poddaję, bo nie ma to jak odrobina prywatności w toalecie :)

    • Mamiczka

      Kojca nie mamy, ale próbowałam z łóżeczkiem turystycznym – nie potrafię niczego zrobić przy takim wrzasku :D

  13. Musze sobie zachowac pare tych filmikow, zeby za kazdym razem nie szukac. Ja mam cala trocje do zabawiania – chociaz jeden juz sie sam soba zajmuje :)

  14. Ja jeszcze nie mam takich problemów z 5-miesięczną córką ale jeśli się zaczną (ciągle łudzę się, że nie) to chętnie skorzystam :-)

  15. hehe to właśnie przestałam mieć wyrzuty sumienia, że jak tylko chcę coś zrobić, włączam Maksiowi bajki na youtube :D

  16. Bardzo fajny blog :)
    Obserwujemy?
    http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/
    i na bloglovin?

  17. Rossnett

    myslalam ze bedzie o tym jak myc zabki u dziecka :P

  18. Agusiek

    I nie boisz się zostawiać Malucha sam na sam z komputerem? ;) Ja mojej z oka spuścić nie mogę kiedy znajduje się przy włączonym lapku, zaraz by mi monitor przegrabiła grabkami a klawiaturę potraktowała jako podstawkę do jedzenia ziarenek słonecznika (uwielbia jeść z dziwnych rzeczy i już kilka razy próbowała z kompa ;))

    • Mamiczka

      Nie, no mam go wtedy cały czas w zasięgu wzroku :D Nie dopuściłabym do zniszczeń :D

  19. yllla

    Pierwszą i przez długi czas jedyną bajeczką którą oglądała z niesamowitym zainteresowaniem moja córcia były właśnie teletubisie i konkretnie ta bajeczka o której wspominasz :)

  20. Anonim

    NIE WIEM JAKIE TO BAJKI ALE OSOBIŚCIE UWAŻAM ŻE MĄDRE BAJKI BARDZO ROZWIJAJĄ WYOBRAŹNIĘ DZIECI

Trackbacks/Pingbacks

  1. 224. Co Maluch lubi na YouTube? | Mamiczka poleca - […] Dzisiaj pokażę Wam krótkie zestawienie tego, co ostatnio Maluch najbardziej lubi oglądać na YouTube. Poprzedni wpis na ten temat…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.