34. Karty do gry w Piotrusia.

Chyba nie ma osoby, która nie wie, co to karty do gry w Piotrusia. Mój Maluch je uwielbia.

Kompletów mamy kilka. Najbardziej lubimy z kucykami pony. Nie wiem dlaczego, ale Maluch śmieje się jak szalony, kiedy wymieniam mu nazwy poszczególnych kucyków (może bawi go mój angielski :D).

Karty mają u nas wiele zastosowań:
– oglądamy ich obrazki,
– omawiamy je,
– układamy w pary,
– budujemy domki (parterowe i piętrowe),
– robimy szereg domków do przewracania (jak domino),
– rozkładamy karty (jak do pokera) i losujemy,
– odwracamy karty tyłem i przekładamy je do przodu,
– wozimy je w pociągu,
– wkładamy do pudełka z klockami,
– robimy z nich zakładki do książek,
– wkładamy tacie do butów
– rzucamy nimi do góry itd.

Trzymamy je wszystkie razem. Niektóre z nich są już dość mocno pogniecione, bo używamy je bardzo często.

Wzorów do wyboru są setki. Karty są tanie (kosztują zwykle koło 3-4 zł), można je kupić w każdym kiosku. Zapewniają zabawę na dłuższy czas i wciąż można wymyślać kolejne.

Na zdjęciu poniżej część naszych kart.

mamiczka_logo

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

23 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>