768. Ohyda, Wodnik i Ja, joga.

Czas na kolejne ciekawe książki, które Maluch ma w swojej biblioteczce.

 

Ohyda Wydawnictwo Babaryba

 

 

Tę książką pokazywałam niedawno na Instagramie. Już w czasie przygotowywania przeglądu wiedziałam, że ją kupię.

 

Mała księga obrzydliwości to adekwatny opis tytułu. Nie ma tu tematów tabu. Jest kupa, siku, gile, problem ze świeżym oddechem i wiele innych fizjologii, które dzieciaki uwielbiają.

 

Opis wydawcy w kilku zdaniach świetnie pokazuje, czego można się spodziewać. “Wszy na przekąskę, siusiu jako osobista wizytówka, plucie trującą flegmą, śpiwór z glutów, bombardowanie kupą, odstraszanie smrodem, perfumy z wymiocin, odchody dla ochłody czy smarki jako witaminy”.

 

Jest tu cały ogrom ciekawej wiedzy. Jeśli Wasze dzieci interesują się życiem zwierząt i zwykłe atlasy nie zaspokajają ich wiedzy, to ta książka może to zmienić.

 

Książka ma twardą okładkę i jest średniego formatu. Ma świetne ilustracje, w niektórych miejscach bardzo sugestywne.

 

Można ją kupić np. tu —->  KLIK.

 

 

Wodnik Wydawnictwo Triglav

 

 

Tę książkę Maluch otrzymał od jej autora – Karola Gmyrka, który jest czytelnikiem mojego bloga. To część pierwsza, więc zapowiada się kontynuacja.

 

To ciekawy pomysł na opowieść, z wątkiem po części historycznym. Nie mieliśmy wcześniej tego typu książki. Nie jest to kolejna historia o kotku, czy piesku lub zabawach na podwórku.

 

“Do osady nad brzegiem jeziora przybywa młody Wodnik. Mieszkańcy przygarniają chłopca do siebie, ofiarują mu dach nad głową i dzielą się swoim szczęściem, a także problemami. Historia Wodnika, to opowieść o zderzeniu świata dziecka ze światem dorosłych. W mitologii słowiańskiej jest miejsce na bliskość, która przenika i czułość, której wszyscy pragniemy”.

 

Jest tam kilka słów, których znaczenia nie znaliśmy (np. rogożyna, koromysło), więc posiłkowaliśmy się wyszukiwarką internetową. Jakieś przypisy ułatwiłyby nam zadanie, zwłaszcza, że Maluch nie odpuści, dopóki nie pozna znaczenia słowa, którego nie zna lub nie rozumie.

 

Samą historię czyta się lekko. I jest prowadzona na tyle ciekawie, że chce się wiedzieć, co będzie dalej. A to duży plus przy książkach z dłuższym tekstem.

 

Jest tu dużo treści, dlatego według mnie książka może się sprawdzić u starszych przedszkolaków lub dzieci w wieku szkolnym. My ją czytaliśmy na raty. Książka jest podzielona na rozdziały, co jest ułatwieniem. Szkoda tylko, że nie ma spisu treści.

 

Książka nie ma twardej oprawy i jest formatu A4.

 

Ilustracje nie są w moim typie (mam wrażenie, jakby rysowało je dziecko), ale Maluchowi się podobają.  Jest ich niewiele. Okładka mnie nie zachęciła jakoś specjalnie, ale trzeba przyznać, że się wyróżnia. I im dłużej myślę o tej książce, to dochodzę do wniosku, że nadaje jej pewnej tajemniczości i pasuje do całej tej historii. Chociaż gdybym znalazła ją gdzieś w księgarni, to pewnie pomyślałabym, że to jakaś kolorowanka i nie zwróciła na nią uwagi.

 

Autor ma potencjał i jestem ciekawa, jak będzie wyglądać kolejna część. Jeśli jesteście otwarci nie tylko na tę szeroko reklamowaną literaturę dla dzieci, to warto sięgnąć po tę pozycję.

 

Książkę można kupić np. tu —-> KLIK.

 

 

Ja, joga Wydawnictwo Mamania

 

 

Tę książkę kupiłam Maluchowi z ciekawości. Głównie dlatego, że bardzo lubimy to wydawnictwo.

 

Kiedy wzięłam ją do ręki pierwszy raz, byłam nieco zawiedziona. Spodziewałam się po niej czegoś więcej. W trakcie czytania i przeglądania okazało się jednak, że zaprezentowane figury wcale nie są takie łatwe do wykonania.

 

Książka okazała się u nas hitem! Tekstu jest bardzo mało, a ilustracje świetnie pokazują, co należy zrobić.

 

Jeśli interesuje Was joga, uważność i takie klimaty, to książka może się Wam spodobać.

 

Ma twardą okładkę i jest kwadratowego formatu.

 

Można ją kupić np. tu —->  KLIK.

 

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>