107. Maskotka Rainbow Dash – kucyki Pony.

Mój Maluch należy do grona tych dzieci, które bardzo lubią wszelkiego rodzaju maskotki. Uwielbia je karmić, wozić w wózku, lulać, pakować na naczepę ciężarówy, chować do szafy z butami, tarmosić, spać z nimi, po prostu lubi, kiedy są blisko niego.

Kiedy idziemy do jakiegoś sklepu z zabawkami, od razu pokazuje, żeby zaprowadzić go na dział z pluszakami. Skoro tak je lubi, to mam wytłumaczenie dla mojego zakupoholizmu i bezkarnie mogę mu kupować kolejne :)

Jakiś czas temu trafiłam na bloga http://handmadebymama.blogspot.com/ i od razu wpadł mi w oko kucyk.

Bajkę My Little Pony na pewno większość z Was zna. My lubimy, ale tylko z serii Przyjaźń to magia. W innej wersji Maluch zareagował na kucyki płaczem (mieliśmy taką grającą książeczkę), ale te podobają mu się bardzo. Mi najbardziej podoba się kucyk Rainbow Dash, dlatego kiedy zobaczyłam go na blogu Agnieszki , musiałam go mieć.

Złożyłam zamówienie i po około miesiącu kucyk do nas dotarł. Warto było czekać (wiadomo, że takie zabawki nie powstają od ręki).

Kucyk jest bardzo kolorowy i solidnie wykonany. Jest dość duży, ma około 34 cm wysokości, nie licząc grzywy.

Nie wiem, z jakiego rodzaju materiału jest wykonany, bo się na tym nie znam, ale jeśli ktoś z Was byłby taką zabawką zainteresowany, to na pewno Agnieszka odpowie na Wasze pytania.

Kucyk nie jest zupełnie miękki, jak tradycyjne przytulanki. Jest bardziej taką ozdobą lub towarzyszem zabaw niż klasyczną maskotką.

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.

32 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>