Przede wszystkim bardzo dziękuję wszystkim za udział. W konkursie wzięło udział ponad 100 osób. Wybór 2 zwycięzców był trudny, bo sporo zgłoszeń było naprawdę świetnych!

Poniżej zgłoszenia, które najbardziej spodobały się Komisji Konkursowej.
MAMA & TATA EMILKI
“Kochana Ciociu Zosiu!
Babcia mówiła, że dzwoniłaś dzisiaj. Jaka szkoda, że musiałem być wtedy w przedszkolu! Od razu gdy się o tym dowiedziałem, chciałem zabrać się do pisania listu do Ciebie. Jednak piszę dopiero teraz, z kotem Baronem na kolanach. Ciociu, jaki on jest ciężki…ale za to przyjemnie pomrukuje. Ani mama, ani tata, ani tym bardziej babcia nie wiedzą, że jest w domu (ma zakaz). Ciociu, ale heca! Muszę Ci wszystko opowiedzieć! A więc od początku. Gdy wróciłem ze szkoły, babcia była w wyśmienitym humorze (poznałem to po tym, że nuciła piosenki pod nosem). Powiedziała, że ma dwie dobre wiadomości. Pierwsza to taka, że dzwoniłaś, i że przylecisz do nas święta i mam do Ciebie napisać list, w którym opiszę moje wymarzone klocki. I tak też chciałem zrobić. Nawet nie wiesz, jaki byłem szczęśliwy, gdy się o tym dowiedziałem. Drugą wiadomością było to, że ciocia Gienka przyjeżdża jutro (skąd babcia wpadła na pomysł, że to dobra wiadomość?). Od razu zadudnił mi w uszach jej głos: „Nie trzymaj łokci na stole”, „Nie mów z pełną buzią”, „Czy to dziecko u licha musi mieć ciągle głowę w chmurach? Najwyższy czas, żeby zeszło na ziemię”. Ale nawet to nie popsuło mojego nastroju. W głowie rodziły mi się coraz to nowe pomysły: poproszę Ciocię o klocki, z których można zbudować samochód. Kot Baron miały frajdę, goniąc za nim. Albo nie! Poproszę o takie, z których można zbudować chatkę Baby Jagi. Straszyłbym tym małą Tosię. Nie, to odpada. Ciocia Gienka przyjeżdża jutro, szkoda było by jej robić konkurencję. Wystarczający straszy. Moje rozmyślania przerwał jednak głos babuni: czy słyszysz co ja mówię? Idę do pani Stasi po jarzyny. Pilnuj kury, dopiero ją oskubałam. Będzie pyszny rosół na jutro. Jak powiedziała, tak zrobiła, a ja zostałem w kuchni z Baronem, który wylegiwał się na piecu. Wróciłem do swoich rozmyślań. Zamek z klocków, statek piracki, zoo, samolot… Pomysłów miałem tysiące! Nie mogłem się zdecydować, więc chciałem wziąć Barona i pójść do Antka po radę. (Antek to ten rudy chłopak, który mieszka po drugiej stronie drogi). Co dwie głowy, to nie jedna. Tak przynajmniej mówi tatuś. Jednak Barona nigdzie nie było i, o zgrozo! Kury również nie. Czytałem wczoraj książkę, w której to lis porywał kury. Pewnie ten sam lis porwał dziś naszą, a Baron pospieszył na ratunek. Tak mi się przynajmniej wydawało. Ciociu! Jakie było moje zdziwienie, gdy zamiast lisa z kurą w pysku zobaczyłem Barona! Mój kot zamiast zuchem, okazał się łakomczuchem! Babcia mnie ukatrupi. Pomyślałem: schowam się u Antka. W nogi! Biegnąc do niego, minąłem sklep z zabawkami, i…Ciociu! Zobaczyłem na wystawie MOJE WYMARZONE KLOCKI! Niech skonam! W jednej chwili zapomniałem o kurze, Baronie, babci… To było to. Wagony, koła, maszynista, cyfry, piesek. I to wszystko w tak pięknych kolorach. I zielony, i czerwony, i niebieski, i żółty, pomarańczowy, fioletowy… Pociąg z LEGO DUPLO! Muszę Ci wszystko dokładnie opisać. Pudełko z klockami ma podłużny kształt. Pierwszy wagon, w którym siedzi konduktor, jest koloru zielonego i czerwonego. Z przodu ma zabawny czerwony trójkąt. Komin też jest czerwony. Koła są żółte. Każdy wagon składa się z trzech cyferek. 1,2,3 to pierwszy wagon. Kolejny to 4,5,6. I ostatni…Ciociu zgadniesz? Na pewno! To 7,8,9. Ten zestaw to świetna sprawa. Można się bawić, a przy tym uczyć liczb do 10. Ta liczba 10 została zawieszona na drzewie. Obok pociągu stoi Pan Konduktor w niebieskim ubraniu i czerwonej czapce. Podobnej do tej, którą ja noszę. Jest jeszcze biały piesek w czarne kropki. Wygląda jak ten z bajki, którą ostatnio razem oglądaliśmy, pamiętasz? Pewnie jesteś ciekawa, co się stało, gdy wróciłem do domu. Mama, tata i babcia wszędzie mnie szukali. Gdy się pojawiłem, wszyscy odetchnęli z ulgą i mnie przytulili. Nawet babcia nie była zła. Chyba długo mnie nie było, ale przy tak wspaniałych klockach nie trudno o strate poczucia czasu. Za to Baron ma przegwizdane. Nie może wchodzić do domu, jednak było mi go tak szkoda, że czmychnąłem z nim szybko do swojego pokoju. Jest już bardzo późno, więc kończę. Dobranoc Ciociu, czekamy na Ciebie!
PS. Dołączam również rysunek pociągu. Kot Baron również tam jest (był zazdrosny o tego psa na rysunku, musiałem go też umieścić).
Heniu.”
MONIKA
“Najukochańsza Ciociu na świecie!!!
Kocham Cię bardzo, ale tak samo bardzo kocham klocki Lego Duplo. Kochane klocki przyślij mi Ciociu!
Marzą mi się klocki z postaciami z bajki Smerfy, poza tym, przecież wiesz, że uwielbiam kolor blue. Fajnie, jakby oprócz postaci z bajki były tam też teksty, cytaty typowe dla poszczególnych bohaterów, które można by do nich dopasowywać, umieszczać nad nimi lub obok nich. Koniecznie musi tam Gargamel oraz jego ulubione powiedzonka „Jak ja nie cierpię smerfów!” oraz kiedy coś mu zagraża „Mamuśku!”, tak, by układając klocki, wywołać uśmiech na twarzy każdego, także Twojej Ciociu (ostatnio rzadko się uśmiechasz). Gargamel powinien być tak skonstruowany, by mógł stanąć Klakierowi na ogonie, powinna też być dołączona do niego siatka na Smerfy. Musi też mieć swój nietuzinkowy wygląd- podarte czarne ubranie, zniszczone czerwone buty, łysinę na czubku głowy, wielki jak ziemniak nos, zgarbioną sylwetkę, co doda tej postaci charakterystycznych rysów. Musi być bardzo duży
w porównaniu do smerfów i pasować do nich jak piernik do wiatraka. No i pamiętaj, by była też księga, w której ma swoje magiczne zaklęcia. Pamiętaj o rodzynku z tej bajki- uroczej Smerfetce i o drobiazgach typowych dla danych postaci, np. lustereczku dla Lalusia, lasce dla Papy Smerfa, trąbce dla Harmoniusza, palecie z farbami dla Malarza, czy paczce z niespodzianką dla Zgrywusa. W moim wymarzonym zestawie powinno też być dużo tradycyjnych klocków, bym mogła zbudować z nich m. in. potężny zamek dla Gargamela. Pamiętaj, by były też leśne drzewka (wszak smerfy mieszkają w magicznym lesie), wijąca się rzeczka, grzybowe domki, które są ich mieszkaniem i koniecznie smerfojagody. Takie klocki, Ciociu, pozwolą wykazać mi się dużą fantazją i stworzyć nowe, niesamowite przygody Smerfów i ich odwiecznego wroga- Gargamela.
Czekam na klocki i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Jesteś Ciocią- Skarbem.
Twoja mała Monika”
Gratuluję!
Zwycięzców proszę o kontakt ze mną na czymzajacmalucha@gmail.com w terminie 5 dni. UWAGA! Należy napisać z adresu mailowego, który był podawany w zgłoszeniu. Jeśli w tym czasie nikt się ze mną nie skontaktuje, zostaną wybrane kolejne osoby.
Już wkrótce ruszam z kolejnym konkursem z fajnymi nagrodami, więc zaglądajcie i bądźcie czujni! :)

O autorce: Mamiczka
Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.



Magdalena
buu nie udało się :((
gratulacje dla zwycięzców !!!
Mamiczka
Może w kolejnym konkursie się uda :)
Magdalena
może, ale ten pociąg tak nam się marzył :) trzeba napisać list do Mikołaja bo ciotka zawiodła hehe :)
Mamiczka
Oj ta ciocia :))
Anna
choć nie wygrałam, to nie zazdroszczę Wygranym (no może troszkę):)) bo listy są naprawdę świetne :))
gratuluję i pozdrawiam
Ania
Paulina Kwiatkowska
Gratulacje, cudowna wygrana.
Martyna K.
Serdecznie gratuluję!
Emilia
Gratuluję wygranym:) Pozycja z pociągiem zostanie dodana do listy prezentów od Mikołaja:) p.s. czekam na kolejny konkurs:)
Mamiczka
Planowo jutro powinien wystartować :)
Magda
Gratulujemy!
Agnieszka Ciemińska
szkoda:) Gratulacje,będą dzieci szczęśliwe
Magda Staś K.
My nie braliśmy udziału ..ale gratulujemy :) ..Czytałam kilka listów tyle na ile czas pozwolił .Nie zazdroszczę komisji ;) ale wybór na pewno był dobry bo przecież każde dziecko zasługuję na troszkę szczęścia :)
Monika
Cieszę się z wygranej, dzięki za gratulacje.