293. Miś Ricco – interaktywna, spersonalizowana zabawka.

293. Miś Ricco – interaktywna, spersonalizowana zabawka.

Kwi 02

Ci z Was, którzy zaglądają tutaj od dawna, na pewno pamiętają, że Maluch uwielbia teledyski dla dzieci. Piosenki i bajki audio jakoś niezbyt go interesowały. Było to trochę kłopotliwe, bo chociażby w samochodzie łatwiej jest jednak włączyć płytę CD, niż zabierać ze sobą tablet lub inne tego typu urządzenie, które umożliwia pokazywanie obrazu. Teraz ten problem coraz mniej nas dotyczy, bo z pomocą przyszedł nam bohater dzisiejszego wpisu. Kiedy otrzymałam propozycję tzw. testowania misia, byłam bardzo ciekawa, jak tego typu zabawka sprawdzi się u nas.

Miś Ricco jest z nami od kilku tygodni i poznałam go już na tyle dobrze, że mogę Wam go przedstawić :)

SAM_3892-002

To nie jest zwykła zabawka interaktywna. Miś Ricco jest spersonalizowany, dzięki czemu wita się z naszym dzieckiem po imieniu. Kiedy Maluch pierwszy raz usłyszał „Witaj Oluś” to jego mina była bezcenna. Najpierw siedział skupiony i czekał, co jeszcze miś mu powie. Po krótkim wstępie, który będziecie mogli posłuchać na jednym z dwóch filmików, które dla Was przygotowałam, zaczynają się różne bajki, wierszyki i piosenki. Tutaj wszystko zależy od tego, jakie sobie wybierzecie. Niestety nie jestem Wam w stanie opisać, jak przebiega wymiana tych plików, bo my dostaliśmy misia z już wgranymi utworami. Jest duży wybór nagrań w sklepie Misiomat, więc na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie. To jest moim zdaniem bardzo duży plus tej zabawki, bo można zacząć od bajek i utworów, które dziecko lubi lub są zgodne z jego zainteresowaniami, a potem dowolnie dobierać i wymieniać na kolejne. Wśród nagrań, które mamy są m.in. bajki Kot w butach, Lampa Alladyna, Mama uczy cyferek i kilka bardzo wesołych piosenek, których nie znaliśmy wcześniej. Maluch najbardziej lubi taką o gimnastyce. Tańczy przy niej za każdym razem, kiedy ją słyszy. Jej fragment również jest na filmie. Głosy narratorów są miłe, takie naturalne.

Miś ma bardzo dużą „pojemność”, bo można w niego wgrać aż do 10 godzin bajek. Jest ładowany kablem USB, który podłączam do komputera. Kabel jest długi, więc trzeba go trzymać poza zasięgiem dziecka. Po naładowaniu wytrzymuje kilka godzin, a w stanie czuwania wytrzymał kilka dni (sprawdzałam to, włączając go np. tylko na jedną bajkę lub piosenkę dziennie). Kiedy trzeba go podładować, poinformuje nas o tym ;) Podoba mi się to, że nie jest na klasyczne baterie, bo pewnie często musiałabym je wymieniać. Wprawdzie są osoby, które wolą zabawki „bateryjne”, ale dzięki wewnętrznemu akumulatorowi Ricco jest bardzo lekki. To ważne, zwłaszcza przy małych dzieciach, które lubią nosić ze sobą tego typu zabawki.

Ricco jest bardzo prosty i intuicyjny w obsłudze. Maluch już po pierwszym dniu wiedział, jak go samodzielnie uruchamiać, zmieniać bajki i piosenki oraz głośność zabawki. Regulacja głośności jest na uszach misia. Na jednym mamy ściszanie, na drugim jej zwiększanie. Zabawka daje radę nawet na zewnątrz, o czym też będzie mogli przekonać się na filmie. To duży plus, bo dzięki temu miś sprawdzi się także w czasie jazdy samochodem i nie zagłuszy go dźwięk silnika. W czasie jazdy jeszcze nie mieliśmy okazji do sprawdzić, bo jak wiecie, choroba lokomocyjna mojego Malucha bardzo się rozwinęła i jakiekolwiek podróże nie wchodzą na razie w grę. Myślę jednak, że taka zabawka będzie wybawieniem dla wielu znudzonych dzieci i ich rodziców ;) Na prawej rączce misia mamy włączenie i wyłączenie zabawki, a na lewej można zmieniać kolejność nagrań.

Na razie Maluch nadal się oswaja z taką formą bajek. Kota w butach wysłuchuje w całości, bo lubi tę bajkę. Pozostałe zwykle słucha fragmentami. Za to piosenki uwielbia! Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, że tak mu się spodobały.

Miś może mieć na swojej koszulce dowolny nadruk. My mamy akurat z imieniem Malucha. Jest on w formie takiej jakby naklejki, więc pewnie po jakimś czasie napisy zaczną nam odpadać. Jeśli ktoś z Was jest wrażliwy na tym punkcie, może po prostu kupić misia w koszulce bez nadruku :) Jak na razie z naszym nic się jeszcze nie dzieje.

Ricco jest miękki, w dotyku jak klasyczna przytulanka. Nie ma żadnych udziwnień, nie ma niebezpiecznych elementów. To dla mnie ważne, bo akurat mój Maluch lubi się tulić i tarmosić swoje maskotki. Wizualnie może nie jest szczytem moich marzeń, ale z doświadczenia wiem, że dzieci przeważnie lubią właśnie takie proste maskotki.

Cena Ricco jest zbliżona do innych interaktywnych zabawek. Z uwagi na to, że ma w zasadzie nieograniczone możliwości modyfikacji nagrań, uważam, że warto go mieć. Z kolei ceny bajek i piosenek, które można wgrać są różne, jedne tańsze, inne droższe, na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie. Nam zabawka spodobała się na tyle, że z czasem dokupimy Maluchowi nowe nagrania. To świetny pomysł na prezent urodzinowy, Dzień Dziecka lub gwiazdkowy.

Misia możecie kupić tu KLIK. Bajki i opowiadania można nabyć tu KLIK, a piosenki można sobie wybrać tu KLIK. Wśród bajek jest tam m.in. Dziewczynka z zapałkami, Królewna Śnieżka, Księżniczka na ziarnku grochu (tę koniecznie muszę kupić!), Nowe szaty cesarza i cała masa innych. Są tam nawet bajki w języku angielskim KLIK. Warto również zaglądać na fanpage Misia Ricco KLIK, na którym często pojawiają się różne wpisy.

A teraz zapraszam Was na dwa krótkie filmy. Na pierwszym zobaczycie Malucha i Ricco na spacerze, a na drugim Maluch Wam pokaże, jak sprawnie można się nim bawić w domu. Po filmach zerknijcie też na kilka zdjęć, które są poniżej.

SAM_3894

SAM_3893-001

SAM_3896

SAM_3900

SAM_3901

SAM_3902

SAM_3907

Dziękuję producentowi zabawki za misia :)

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

22 komentarzy

  1. Panna M.

    Wow, faajny! :)

  2. Paulina Kwiatkowska

    Nie wiedziałam, że on jest spersonalizowany. Genialny. Widać, że Maluch ma nowego przyjaciela:)

  3. Kiti

    Podoba mi się taki miś.

  4. Renata

    Fajny. Właśnie szukałam jakiegoś misia interaktywnego na prezent. Miałam już kupić Kubusia Puchatka, bo to już sprawdzona u nas zabawka. Teraz muszę się poważnie zastanowić:) Ooo i jeszcze zobaczyłam, że to zabawka z mojego miasta:)
    I pytanie od mojęgo męża: Czy istnieje tam możliwość wgrania samemu np jakiejś MP3?

    • Niestety nie ma takiej możliwości, bo pliki muszą mieć specjalny format z rozszerzeniem .mis. Taki format mają tylko te ze sklepu misiomat :) Pamięć wewnętrzna urządzenia to 512 MB, co przekłada się na około 10 godzin utworów.

      • Renata

        Misia już mamy, tzn mąż go ma. Ja go zobaczę jak wróci z nim z pracy:)

        • O, to koniecznie daj znać, czy przypadł Wam do gustu :)) I później, czy głównemu zainteresowanemu/zainteresowanej się spodobał :) A jakie nagrania wybraliście?

          • Renata

            Miś bardzo fajny. Podoba mi się to, że można nagrać własny tekst. My nagraliśmy życzenia :) Bardzo miły i sympatyczny jest głos lektora. Myslę, że dzieciom się spodoba. Udało nam się dostać misia u nas w mieście, czekamy jeszcze tylko na koszulkę. Kupiliśmy go dla małej dziewczynki z okazji chrzcin, więc raczej nam jeszcze nie powie czy się jej podoba :) Mam nadzieję, że teraz dobrze się jej będzie słuchać bajek i piosenek, a w przyszłości będzie się nim bawić.
            I fajne jest to, że miś produkowany jest w Polsce.

          • Cieszę się, że miś się Wam spodobał :) Dziewczynka będzie miała piękną i nietypową pamiątkę.
            Polska produkcja jest dużym plusem, to prawda. I zabawka jest bardzo solidnie wykonana.

  5. Joanna Andryszczyk

    świetny ale za tą cenę to bym chciała by była mozliwośc wgrania dowolnych swych utworów a już zastanawiałam się na kupnem oglądając filmy :)

    • Mi to akurat nie przeszkadza, bo te oryginalne nagrania są świetnej jakości, pomimo tego, że mają małą objętość. Dzięki temu można jednocześnie zmieścić z misiu naprawdę dużo bajek i piosenek :) A „wkładając” w niego przegrywane pliki, narracja mogłaby już nie być tak wyraźna (przy dużej ilości bajek o małym „ciężarze”) albo przy dużej objętości zmieściłoby się ich po prostu niewiele ;)

  6. Joanna Andryszczyk

    a maluch ma podobny głosik do mego bratanka- chrzesniaka :)

  7. jaaaaaaaaaaaaa

    haha, będę Tobie komentowac w szkole ; D

    u mnie w ogóle nie ma takiej możliwości ; (((((((((((((((((((((((((((((((

  8. Aneta

    A jaki koszt?

  9. MonikaK Szczecin

    Bardzo proszę o pomoc.Kupiłam misia bez nagrań,pozniej dokupilam nagrania.Niestety ,gdy probuje przelac pliki na misia to sie nie udaje.Misiu nic nie mowi oprocz tego,ze oznajmia iz jest naladowany.Mam odpowiedni system windows xp etc.Postepuje tak jak w instrukcji.Martwie sie,bo swieta tuz tuz a to ma byc dla corci pod choinke.Pomozcie prosze.To naprawde pilne.Jesli mozecie odpowiedzcie na email monika984.84@wp.pl

    • Mamiczka
      Mamiczka

      Napiszę do producenta i postaram się coś ustalić :)

  10. Asia

    Witam, czy możesz mi powiedzieć jak długo ładujesz misia Ricco?

    • Mamiczka
      Mamiczka

      Niestety już nie pamiętam, bo dawno z niego nie korzystaliśmy.

  11. Joanna836

    Super blog. Super ze wpadlem na te strone. Doceniam prace wlozona w tworzenie bloga i czekam na aktualizacje. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.