Wczoraj pokazywałam Wam ciekawe książki o Lenie —> KLIK, a dziś czas na pomysłowe zeszyty z ćwiczeniami dla dzieci.
Elementarz Inteligentnego Malucha Wydawnictwa Klett składa się z 3 części. Każdą z nich można jednak używać osobno, bo zadania w nich niewiele się różnią.

Podobnie, jak w serii z Leną, również tutaj znajdziecie porady psychologa dla rodziców. Bardzo mi się to podoba, bo dzięki temu możemy urozmaicać sobie wykonywanie zadań z dzieckiem, a przy tym lepiej zrozumieć rozwój dziecka i go odpowiednio stymulować.
Kiedyś przygotowałam przegląd różnych zeszytów z ćwiczeniami dla 2- i 3-latków —-> KLIK. Książki z zadaniami, które pokażę Wam dzisiaj przeznaczone są dla dzieci w wieku 3 i 4 lat, ale według mnie część z nich nadaje się również dla młodszych dzieci. Zwłaszcza te, w których łączy się ze sobą różne części w pary. Moim zdaniem poradzą sobie z tymi zadaniami także 2-latki. Jednak każde dziecko rozwija się inaczej, dlatego tego typu przedziały wiekowe należy traktować jedynie orientacyjnie i takie zadania dopasowywać indywidualnie do swojego dziecka.
Maluch we wrześniu będzie miał 5 lat, więc dla niego te zadania są zbyt proste. Cały czas jednak pracujemy nad tym, żeby przy kolorowaniu mieścił się z liniach. Ale na razie i tak cieszę się z tego, że coraz częściej cokolwiek koloruje, bo ci z was, którzy zaglądają tu od dawna pewnie pamiętają, że o ile Maluch uwielbia rysować, to kolorować nigdy nie lubił. Nadal jednak najczęściej ćwiczymy motorykę małą w czasie zabaw różnymi masami plastycznymi (porównanie różnych mas plastycznych, które przygotował tata Malucha —-> KLIK).
Pomimo tego, że ćwiczenia w elementarzach przeznaczone są dla dzieci sporo młodszych od Malucha (np. łączenie w pary), to chętnie je wykonywał. Kiedy robimy różne ćwiczenia najczęściej korzystamy z różnych zeszytów jednocześnie i podsuwam Maluchowi na zmianę łatwiejsze i trudniejsze. Wynika to z tego, że nie chcę, żeby się zniechęcał. Zauważyłam bowiem, że rozwiązywanie łatwych zadań również daje mu satysfakcję. W związku z tym zaczynamy zwykle od czegoś prostego na rozgrzewkę, potem wplatam coś trudniejszego, co jest adekwatne do aktualnego rozwoju Malucha, a potem znowu coś łatwiejszego. Ten sposób się u nas sprawdza.
Mamy lub mieliśmy w domu bardzo dużo różnych zeszytów tego typu. I muszę przyznać, że niektóre zadania z tych elementarzy wyróżniają się na tle innych. Opracowane są przez psychologa dziecięcego, dzięki czemu wspierają prawidłowy rozwój dziecka. Żałuję jedynie, że nie są nieco bardziej urozmaicone. Mimo wszystko uważam, że w porównaniu z innymi zeszytami trzymają się mocno w czołówce i warto je kupić. Dodatkowy plus za to, że sporo jest tych zadań do wykonania.
Ćwiczenia zawarte w tych książkach m.in. wpływają na koncentrację (np. przez wyszukiwanie określonych elementów na obrazkach), rozwijają motorykę małą (usprawniając dłoń i paluszki dziecka), uczą rozpoznawania kształtów i kolorów, uczą łączenia w pary obrazków i ich cieni (jedno z ulubionych zadań mojego Malucha) oraz ćwiczą myślenie matematyczne (też bardzo lubimy te zadania). Niektóre obrazki można wykorzystać także do tworzenia własnych historyjek, co dodatkowo ćwiczy spostrzegawczość dziecka i pobudza jego wyobraźnię.
Elementarze są w niewielkim, poręcznym formacie. To duży plus, bo możemy je zabrać ze sobą np. w podróż. Sprawdzą się zarówno w pociągu, samochodzie, jak i samolocie. Poszczególne kartki z zadaniami można wyrywać, zależy jak Wam wygodniej. Z jednej strony jest zadanie do wykonania, a z drugiej porady i instrukcje dla rodziców. Ponadto, przy każdym zadaniu jest również podany pomysł na dodatkową zabawę rozwojową z dzieckiem. Bardzo mi się to podoba i przyda się zwłaszcza rodzicom, którzy mają problemy z samodzielnym wymyślaniem dzieciom zabaw.
Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć część zadań z części pierwszej. Ale w pozostałych są one tego samego rodzaju, dlatego skupiłam się tylko na jednej.
Elementarze można kupić np. tu —-> KLIK.














A jutro ostatni wpis z tego cyklu i początek konkursu.
Dziękuję Wydawnictwu Klett za przekazane zeszyty.

O autorce: Mamiczka
Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.



Ewelina
Super! My ostatnio znalazłyśmy takie ćwiczenia http://aros.pl/ksiazka/moje-pierwsze-cwiczenia-ludzkie-cialo-2 cała seria jest fajna ;-)
Mamiczka
Wyglądają ciekawie, Maluchowi na pewno przypadłyby do gustu, bo lubi taką tematykę. Muszę kupić :))
TosiMama
Tosia uwielbia takie książeczki:)
TATA inteligentnych łobuziaków ;)
Świetne podejście z tym podsuwaniem zadań o różnej trudności na zmianę ..Najważniejsze żeby dziecko chętnie sięgało po książeczkę i żeby się nie zniechęciło – Nic na siłę . :) Książeczki są świetne – różne stopnie trudności dzięki czemu można znaleźć coś dla każdego dziecka . Widać ,że zadania skonstruowano tak aby pomoc rozwinąć w dziecku zdolność logicznego myślenia . Dzieci uwielbiają łączyć w pary i dopasowywać różne przedmioty – Świetne książeczki