W pierwszym wpisie z cyklu “Co wpadło Mamiczce w oko” KLIK pisałam m.in. o kartach, nad którymi zastanawiałam się od jakiegoś czasu. W końcu się na nie skusiłam.
Karty zapachowe “Jedzenie” marki Janod trafiły do nas pod koniec stycznia. Wcześniej o nich nie pisałam, bo chciałam sprawdzić, jak długo zapach się na nich utrzyma.

Jest to zestaw 10 kart, bardzo solidnie wykonanych z grubej tektury. Są na tyle twarde, że Maluch musiałby się napracować, żeby je przełamać. Mają zaokrąglone kształty, więc są bezpieczne, co bardzo mi się podoba. Mają wymiary około 13 cm x 11 cm.
Każda z kart przedstawia inny produkt spożywczy. Jest tu m.in. kawa, czekolada, pizza, miód i herbata. Malucha najbardziej intryguje cynamon, który za każdym razem uparcie nazywa drewnem. Właściwie to mu się nie dziwię, bo takie “belki” przewozi samochodami i pociągiem.
Karty z jednej strony mają buzie, a z drugiej wydzielone fragmenty, które należy pocierać, aby poczuć zapach. Coś na zasadzie sprawdzania zapachów w katalogach z kosmetykami (na pewno wiecie o co mi chodzi). Kiedy pierwszy raz oglądaliśmy te karty, nie wiedziałam, czy i gdzie mam trzeć. Najpierw wąchałam je bez dotykania, ale później zauważyłam, że pod odpowiednim kątem są widoczne fragmenty, które uwolnią ukryty zapach.
Maluchowi bardzo się ta zabawa spodobała. Bawimy się w ten sposób niemal codziennie. Zastanawiałam się, czy po jakimś czasie zapach się nie ulotni, ale korzystamy z nich już ponad 1,5 miesiąca i nadal zapach jest intensywny. Jedynie na jednej z kart (guma do żucia) jest odrobinę słabszy, ale być może wynika to z tego, że ta karta jest najczęściej w obrocie. Po prostu przyciąga swoimi intensywnymi kolorami.
Karty są bardzo kolorowe, więc zachęcają do zabawy. Podoba mi się to, że dzięki nim Maluch może ćwiczyć swój zmysł węchu. Można się nimi bawić na różne sposoby, np. zawiązać lub zakryć oczy i zgadywać, co to za zapach.
Cały zestaw zamontowany jest na plastikowym kółku, które można rozpinać (tu trzeba pilnować, żeby dziecko nie przycisnęło sobie paluszka przy próbie zapinania). Dzięki temu można sobie uatrakcyjniać zabawę, ćwicząc jednocześnie nawlekanie/nakładanie kart. Maluch lubi je nawlekać również na różne sznurki, rozkładać na podłodze, przekładać, a nawet prowadzić między nimi rozmowy (np. kawa wita się z herbatą i ucinają sobie przyjacielską pogawędkę).
Wprawdzie jest to zabawka przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia, ale moim zdaniem mogą z niej korzystać również dużo młodsze dzieci. Z tej serii widziałam również “Owoce”.






O autorce: Mamiczka
Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.



Aneta Flow
No rewelacja! Nie widziałam jeszcze tak świetnej zabawki!
Mamiczka_Malucha
Dla trochę starszych dzieci bardzo fajna jest jeszcze Gra w zapachy Granna. Powoli zaczynamy się nią bawić, tworząc własne reguły gry :)
Wiola Galla
Ciekawe, musze pomyśleć o tym dla swojej :)
Blog Ojciec
Pomysł świetny. Szkoda jedynie, że ktoś wpadł na pomysł, żeby dać tam m. in. colę.
Mamiczka_Malucha
Myślę, że może to być spowodowane tym, że cola ma charakterystyczny zapach po prostu :)
Blog Ojciec
Jest tak wiele “charakterystycznych” zapachów, że jeśli to było kryterium wyboru, to jednak cieszę się, że wybrali colę :)
Gosia
Dokładnie o tym samym pomyślałam ;-) Fajne, ale po co ta Cola???
Mamiczka_Malucha
Może w ramach ciekawostki :D
Daria Krzemińska
Piszesz Kasiu, ze sa dosc dosc solidnie.wykonane, ciekawe.czy Pola by ich nie pogryzla :D
Bardzo podobaja mi sie te karty!
Uwielbiam cynamon!<3
Mamiczka_Malucha
Jakby długo je śliniła i gryzła w jednym miejscu, to pewnie zostawiłaby trwałe ślady :D To jednak tektura. Ale mimo wszystko musiałaby się nad tym trochę napracować :D
Misiovoblog
Ta firma ma wiele rewelacyjnych zabawek, a to jest niewątpliwe jedna z fajniejszych. Pewnie Misi by się spodobało, bo często coś wącha i udaje że kicha :)
Mamiczka_Malucha
To prawda, ta firma ma bardzo fajne zabawki :))
ruby soho
nie spotkałam się z czymś takim. bardzo fajne
kasia
Hej
Jeżeli czyta to jakiś rodzic posiadający chwilę wolnego czasu, to
chciałabym Go prosić o poświęcenie ok. 5 minut na wypełnienie ankiety,
której wyniki potrzebna są mi do napisania pracy magisterskiej. Z góry
dziękuję za pomoc
http://www.ankietka.pl/ankieta/139073/szczepienia-ochronne-dzieci.html
Mamiczka_Malucha
Kasiu, lepiej napisz swój apel pod postem, w którym pisałam o tym, dlaczego nie szczepię mojego Malucha. Tam zaglądają osoby zainteresowane tym tematem :)
Gosia
Zawsze coś fajnego wypatrzysz. Super pomysłowe.
Paulina Kwiatkowska
Superowe muszą być te karty. Jak za 50 złotych to warto:)
Kiti
Jestem ciekawa ich zapachu. Z pewnością kupię dla swoich pociech za kilka lat;)
Martyna
Mamiczko, czy te karty nadal pachną?
Mamiczka
Tak :) Wprawdzie nie tak intensywnie jak na początku, ale nadal zapachy są wyczuwalne. Obecnie rzadko się tym bawi, ale jakoś w zeszłym tygodniu wyciągnął i wszystko działało.