Czy znacie swoje prawa (jako konsumenci) w związku z kupowaniem zabawek na wyprzedażach? 25 grudnia 2014 r. częściowo zmieniły się przepisy, dlatego warto poznać i zapamiętać informacje o tym, co nam przysługuje i czego możemy się domagać. Sama chętnie korzystam z różnych wyprzedaży i czasem widuję różne “dziwne” kartki wiszące przy kasach.

Wyprzedaże zabawek mogą być organizowane przez sprzedawców z różnych powodów. Może to być po prostu zwykła obniżka cen (święta się skończyły, obecnie to nie jest zbyt gorący okres w handlu zabawkami, dlatego warto skusić klientów niższą ceną), ale może to być również przecena spowodowana jakąś wadą/usterką w zabawce. W tym drugim wypadku sprzedawca powinien nas poinformować o tym, że obniżka ceny wynika z takiej lub takiej wady, abyśmy mieli świadomość tego, co kupujemy. Dlaczego? O tym przeczytacie za chwilę.
1. Informacja sprzedawcy, że zabawki przecenione nie podlegają reklamacji to tylko puste słowa. Nie dajcie się na to nabrać. Zabawkę kupioną na wyprzedaży można reklamować. Warto jednak pamiętać, że sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru z umową jeśli usterka lub brak określonej właściwości towaru były przyczyną obniżenia ceny i sprzedawca nas o tym uprzedził. W takim wypadku nadal jednak możemy reklamować inne niezgodności z umową, o których nie wiedzieliśmy.
2. Czas na zgłoszenie reklamacji zabawki to 2 lata. Składamy ją w sklepie, w którym dokonaliśmy zakupu. Najbezpieczniej dla nas jest to zrobić na piśmie. Jest również druga możliwość – skorzystanie z gwarancji, jeśli ją posiadamy. Wówczas można przesłać zabawkę bezpośrednio do serwisu lub złożyć reklamację u sprzedawcy, którzy przekaże zabawkę gwarantowi. Więcej szczegółów na ten temat możecie przeczytać tu —> KLIK.
3. Czego możemy żądać? W przypadku zabawki zakupionej po 25 grudnia 2014 r. możemy domagać się naprawy, wymiany, obniżenia ceny (to my musimy wtedy wskazać, o ile cena powinna być obniżona), a gdy wada jest istotna – zwrotu pieniędzy. Wybór należy do nas, jako kupujących.
4. Zwrot zabawki, która nam się z jakiegoś powodu nie podoba zależy wyłącznie od dobrej woli sprzedawcy. Kobieta zmienną jest, ale decyzję należy przemyśleć będąc w sklepie, a nie po powrocie do domu ;) Jeśli sprzedający oferuje możliwość zwrotu, sam określa warunki, na jakich to przebiega. W zamian może zaproponować np. zwrot gotówki, wymianę lub bon na zakupy w tym sklepie. Np. u nas w Smyku jest możliwość wymiany zabawki na kartę podarunkową. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku zakupów przez internet, czyli poza siedzibą sprzedawcy. Od 25 grudnia 2014 r. mamy 14 dni na to, aby odesłać zabawkę (nie musimy podawać przyczyny zwrotu, ale sami pokrywamy koszty przesyłki).
5. Do złożenia reklamacji konieczny jest dowód zakupu. Najprostszym z nich jest po prostu paragon. Warto jednak pamiętać, że takim dowodem zakupu może być także m.in. wydruk z potwierdzenia płatności kartą lub wyciąg z konta bankowego. Z uwagi na to, że paragon może być Wam potrzebny przez dłuższy czas, warto go np. skserować (po jakimś czasie może się zrobić wyblakły i niewiele będzie na nim widać).
6. Opakowanie zabawki nie jest konieczne do złożenia reklamacji. Jeśli usłyszycie coś takiego od sprzedawcy, nie zwracajcie na to uwagi ;)
Podsumowując, warto pamiętać, że kupując zabawki na wyprzedażach mamy takie same prawa, jak przy zakupie po cenie regularnej.

Informacje do tego wpisu pochodzą stąd —> UOKiK, stąd —-> INFOR i stąd —> FEDERACJA KONSUMENTÓW.
O autorce: Mamiczka
Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.




Martyna i Paulina Kwiatkowskie
Dobrze wiedzieć, choć my raczej nie kupujemy zabawek na wyprzedażach.
Mamiczka
To dotyczy różnych towarów, nie tylko zabawek :)
MartynaG.pl
Często zaobserwować można, że sprzedający zastrzegają sobie brak możliwości zwrotu i reklamacji dla towaru objętego wyprzedażą
Gosia S.
Raz w smyku kupiłam z mężem pieska interaktywnego na wyprzedaży z 220zł na ok 40zł…ponoć nie działał ale moja druga połówka to złota rączka i udało mu się go naprawić gdyby nie to nigdy bym się na coś takiego nie zdecydowała.Jednak zabawki kupuje najczęściej nowe,ale zawsze warto znać swoje prawa i umieć je egzekwować;-)
Mamiczka
To super okazja Wam się trafiła :)
Aneta
Ja wolę kupować zabawki dla mojego brzdąca przez Internet, bo wtedy mamy prawo do 14 dni na zwrot towaru, jeśli okaże się, że nie spełnia naszych oczekiwań :) W dodatku, na tym blogu przeczytałam http://prokonsumencki.pl/blog/zwrot-towaru-zakupionego-przez-internet-przez-konsumenta-nowa-ustawa-konsumencka/ że jeżeli sprzedawca nie poinformuje nas o tym prawie do zwrotu, to wydłuża się ono o rok :) Taka swoboda, niesamowite. Polecam wam wszystkich zakupy online, mamuśki :)
Mamiczka
Ja też wolę kupować przez internet :)