Dzisiaj pokażę Wam książkę, którą wymieniałam jakiś czas temu w przeglądzie nowości —> KLIK. Wprawdzie ostatnio kupowałam mniej książek Maluchowi, ale i tak spory stos czeka na to, żeby pokazać Wam je bliżej. Będę starała się robić to jakoś sukcesywnie, bo przez tę moją nieszczęsną chorobę tyle się tego uzbierało, że czasem nie wiem, za co się złapać ;)
“W mieście. Znajdź różnicę” to pomysłowa książka Wydawnictwa SBM.

Wyszukiwanie różnic to jedna z ulubionych czynności Malucha (poza labiryntami). Do tej pory takie zadania przewijały nam się tylko w różnych zbiorach ćwiczeń, dlatego kiedy zobaczyłam tę książkę, wiedziałam, że musimy ją mieć.
Poziom trudności na poszczególnych ilustracjach wzrasta. Zaczynamy od znalezienia 1 różnicy, a kończymy na 15. Podoba mi się ten pomysł, bo można to dostosować do umiejętności danego dziecka. Początkowo dziecko mogłoby się zniechęcić, gdyby od razu miało wyszukać np. 10 różnic. A w ten sposób można rozbudzać jego ciekawość tego typu zabawą.
Ilustracje są bardzo kolorowe, podobają mi się. Książka ma poręczny format, a strony wykonane są ze śliskiego papieru. Niestety już po kilku użyciach większość kartek się wyrwała. Szkoda, bo to duży minus. Jednak mimo tego nadal Maluch bardzo chętnie sięga po tę książkę i po prostu rozkłada sobie luźne kartki na stole ;)
Po jakimś czasie oczywiście dziecko już doskonale pamięta, gdzie są różnice, ale wówczas można książkę wykorzystać do tworzenia krótkich historii na podstawie poszczególnych ilustracji. Na każdej stronie jest krótka rymowanka. Lubię tego typu książki za to, że pomagają ćwiczyć spostrzegawczość, pamięć i koncentrację dziecka.
Można ją kupić np. tu —-> KLIK.






O autorce: Mamiczka
Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.



miraga
Ładne obrazki i zróżnicowany poziom jak widzę, bo można też liczyć do 15. Fajna.
Ilona English Freak
Bardzo fajna książeczka :) dopisuję do listy!
greeneyekitty22
ale rewelacja!
Lucyna
Witam,
chciałam zapytać od ilu lat jest ta książka? Dla pięciolatki nie będzie za łatwa?
Mamiczka
Według mnie od mniej więcej 3 roku życia. Trudno określić, czy dla 5-latki będzie za łatwa, bo to zależy od rozwoju i zainteresowań danego dziecka. Poziom trudności zadań wzrasta od 1 do 15. Te początkowe na pewno będą za łatwe. Dla 5-latki wybrałabym raczej jakiś zbiór różnych zadań, w stylu książki Cyrk na kółkach.