557. Beki, smarki, pierdy czyli co się dzieje w moim ciele.

Tym razem pokażę Wam książkę, która może wzbudzać kontrowersje ;) Jej premiera zaplanowana jest na 17 lutego tego roku. Nie ma tego typu książek dla dzieci, więc dla osób z dużym luzem i poczuciem humoru może być hitem.

Beki, smarki, pierdy czyli co się dzieje w moim ciele” to bardzo pomysłowa i odważna książka Wydawnictwa Muza.

Beki smarki pierdy

To nie jest zwykła książka. Nie dość, że porusza trudne dla niektórych tematy, to dodatkowo są tu różne okienka do odkrywania i elementy 3D.

Wiedziałam, że Maluch będzie nią zachwycony, dlatego nie wahałam się, kiedy wydawnictwo zaproponowało nam zapoznanie się z nią jeszcze przed premierą. Moi znajomi, którzy tu zaglądają na pewno nie będą tym zdziwieni ;)

O kupach, bąkach, wymiotach, gilach i bekaniu można rozmawiać z dziećmi w różny sposób. Można temat przedstawić typowo naukowo, na wesoło lub go po prostu przemilczeć ;) My rozmawiamy z Maluchem na luzie o różnych rzeczach, więc nie czuję się skrępowana czytając również o takich sprawach. Przyznaję jednak, że tatę Malucha książka początkowo trochę zszokowała :)) Teraz już się z nią oswoił. Mnie bawi od samego początku, a niektóre obrazki doprowadziły mnie nawet do łez (np. krótka instrukcja tego, jak wymiotować).

Książka podzielona jest na 8 części. Mamy tu kilka informacji i ilustracji o bąkach, kupie, sikach, rzygach, gilach itd. Niektóre określenia są odważne, uprzedzam ;) Nie musicie jednak czytać na głos tych, które są dla Was zbyt obrzydliwe lub szokujące. Na poniższych zdjęciach zobaczycie, czego możecie się spodziewać.

Znajdziecie tu odpowiedź m.in. na takie pytania od czego zależy kolor smarków i kto sika głową.

Ilustracje są bardzo kolorowe i fajnie uzupełniają tekst. Całość jest miejscami paskudna, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa ;) Z pewnością nie nadaje się dla każdego rodzica. Celowo zaznaczam, że chodzi mi o rodzica, bo dzieci z reguły lubią takie tematy. Trzeba mieć spory dystans i luz w sobie, żeby przebrnąć przez wszystkie “sekrety”.

Podoba mi się to, że niektóre fragmenty można wykorzystać edukacyjnie, tłumacząc dziecku np. to, dlaczego nie można jeść glutów.

Książka ma twardą okładkę. Mali niszczyciele mogą dość szybko zdewastować zawartość, jeśli będą zbyt mocno szarpać za poszczególne fragmenty. Myślę, że najbardziej spodoba się przedszkolakom.

Można ją kupić np. tu —-> KLIK.

To jak? Kto się odważy przeczytać ją swojemu dziecku? :)

beki smarki pierdy 2

beki smarki pierdy

książka z okienkami

książeczka z okienkami

książka dla dzieci z okienkami

beki smarki pierdy 3

beki smarki pierdy 4

beki smarki pierdy 5

książka o kupie

książka o sikach

książka 3d

Dziękuję Wydawnictwu Muza za przekazaną książkę.

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.

13 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>