214. Elmer. Wielka księga przygód.

214. Elmer. Wielka księga przygód.

Gru 04

Kilka miesięcy temu pokazywałam Wam naszą pierwszą książkę o Elmerze KLIK.

Elmer to sympatyczny słoń w kratkę, który jest ulubieńcem przedszkolaków na całym świecie.

Tym razem pora na kolejną pozycję Grupy Wydawniczej PublicatElmer. Wielka księga przygód” David McKee.

SAM_2206

Jest to zbiór czterech opowiadań „Elmer i Wilbur„, „Elmer i zagubiony miś„, „Elmer i dziadek Eldo” i „Elmer i tęcza„.

W pierwszym poznajemy kuzyna Elmera, czyli Wilbura. Podobnie, jak Elmer wyróżnia się z tłumu. Wbrew pozorom nie tylko dlatego, że jest czarno-biały. Elmer tak fajnie go opisał pozostałym słoniom, że sama byłam pod wrażeniem. Bardzo podoba mi się to, że nawet u takich maluchów można w ciekawy i prosty sposób pokazać, że inny nie znaczy gorszy. Poza tym, dzięki tej historii Maluch dowiedział się, czym jest odbicie w wodzie. Wcześniej jakoś nie było okazji do tego, żeby porozmawiać o tym, że nie tylko w lustrze można się zobaczyć.

W drugim opowiadaniu Elmer wraz z przyjaciółmi szuka zaginionego misia. Ta historia najbardziej przypadła Maluchowi do gustu i czytanie książki zaczynamy właśnie od niej. To właśnie w niej pada piękne zdanie „Nie trzeba się wyróżniać, aby być wyjątkowym„. Myślę, że to opowiadanie spodobałoby się każdemu dziecku, a zwłaszcza takiemu, które też ma swojego ulubionego pluszaka. Czy Misia uda się odnaleźć? A może Elmer odda słonikowi swojego pluszaka? Tego Wam nie zdradzę, żeby nie zepsuć Wam pierwszego czytania ;)

W trzecim opowiadaniu poznajemy dziadka Eldo. I tu, przy pierwszym czytaniu mieliśmy z Maluchem małe przeboje, bo usilnie tłumaczył nam, że ten złoty słoń to przecież nie jest dziadek (cały czas miał na myśli swojego). Dopiero, jak przyniósł zdjęcie swojego dziadka, doszliśmy do porozumienia i wytłumaczyłam mu, że Elmer też może mieć swojego ;) W tej części Elmer wspomina swoje dzieciństwo. To bardzo fajna, pełna ciepła historia.

W ostatnim opowiadaniu Elmer wyrusza na poszukiwanie początku tęczy. Tu również możemy przeczytać o tym, że „Są rzeczy, które można dawać i dawać i wcale ich nie ubywa. Na przykład szczęście, miłość…czy moje kolory”.

To jedna z tych książek, które warto mieć w swojej biblioteczce. Zainteresuje zarówno dwulatków, takich jak Maluch, ale również nieco starsze dzieci. To bardzo fajna baza wyjściowa do rozmów na wiele, czasem trudnych tematów. Piękne ilustracje, weseli bohaterowie, czego chcieć więcej. Z tyłu książki możemy przeczytać, że „Razem z Elmerem dziecko odkrywa swoje indywidualne talenty, buduje poczucie własnej wartości, uczy się tolerancji i otwartości oraz przekonuje się, że warto poznawać świat i zdobywać przyjaciół„. Myślę, że to najlepsze podsumowanie tego, co możemy wśród tych przygód znaleźć.

Książka ma twardą oprawę, ale strony już nie. Żałuję tylko, że nie ma zaokrąglonych rogów, ale wiecie, że ja jestem na tym punkcie wyczulona ;) To świetny pomysł na prezent dla każdego przedszkolaka, ale nie tylko. Maluch bez problemów wytrzymuje całe opowiadania, chociaż są dni, że czytamy je osobno, po jednym. Wszystko zależy od Malucha humoru.

Dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S.A. za egzemplarz tej książki. Wydawnictwo zrobiło Maluchowi jeszcze większą niespodziankę i do książki dołączyło maskotkę Elmera, którą możecie zobaczyć na zdjęciach. Chyba nie muszę dodawać, z kim Maluch ostatnio śpi ;)

Książkę możecie kupić w fajnej cenie za niecałe 26 zł tu KLIK.

SAM_2207

SAM_2208

SAM_2209

SAM_2212

SAM_2213

SAM_2214

SAM_2216

SAM_2218

SAM_2219

SAM_2220

SAM_2221

SAM_2223

SAM_2224

SAM_2226

SAM_2227

SAM_2232

podpis

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

14 komentarzy

  1. ila pop

    Adaś też uwielbia Elmera :)

  2. Joanna Andryszczyk

    mamy ją od roku jakoś jest super tylko takiego słonia nam brak :)

  3. Antoniana

    Maskotka Elmera jest piękna!!!

  4. Agusiek

    Maskotka boska! :D

  5. Paulina Kwiatkowska

    Uwielbiam słonia, pragnę zebrać całą serię, nie dziwię się, że Maluch śpi z maskotką, też bym jej nie odstępowała na krok:)

  6. Kiti

    Ja jestem szczególnie ciekawa tego opowiadania z poszukiwaniem początku tęczy. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się z nim zapoznać.

  7. Yllla

    Zazdroszczę maskotki szczególnie :) bo książkę to kupimy bez problemu :)

  8. Kamila

    U Nas Elmer ostatnio na dzień dobry :)

  9. Maniamamowania

    Byłam sceptycznie nastawiona do Elmera. Jakoś mi się nie podobał, ale zmieniłam zdanie, jak zobaczyłam Staśka zachwyconego tym kraciastym. Mamy pierwszą część Elmera, tej „Wielkiej księgi” jeszcze nie mamy, ale to chyba kwestia czasu. Staś nie potrafi przejść obojętnie obok tych książek, więc pewnie z jakiejś następnej wyprawy do księgarni przyniesiemy jakiegoś Elmera do domu. Recenzja Elmera u mnie na blogu :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. 215. Czerwony Kapturek – drewniane puzzle Goki do opowiadania bajki. | MAMICZKA POLECA - […] na blogu było książkowo (kolorowy słoń Elmer i jego księga przygód), dzisiaj czas na […]
  2. pay day loans - Instant Payday Loans Online Canada Get A Payday Loan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.