24. Moi przyjaciele.

24. Moi przyjaciele.

Lis 07
Dawniej (czyt. przed ciążą), wchodząc do Empiku najpierw kierowałam się na dział z gazetami (po Avanti, Hot i te sprawy), potem szłam na dział z książkami (głównie po coś z nowości). Dzisiaj, nadal w pierwszej kolejności kieruję się na dział z gazetami, ale o zupełnie innej tematyce (Dziecko, Twój Maluszek i te sprawy), a potem kieruję się na dział z książkami, ale dziecięcymi.

Nie ma takiej możliwości, żebym wyszła stamtąd bez czegoś nowego. Najchętniej kupowałabym te książki całymi siatami :) Mój Maluch najbardziej lubi takie ze sztywnymi stronami, bo po prostu łatwiej mu się samodzielnie je przegląda. Tematyka oczywiście głównie jedna – zwierzęta, a najlepiej pieski. Wtedy jest 100 % pewność, że każda strona zostanie wycałowana i wyprzytulana przez Malucha.

Właśnie tam pierwszy raz zetknęłam się z książkami z serii „Moi Przyjaciele” Wydawnictwa Olesiejuk. Do wyboru są cztery tytuły: „Mała rybka”, „Mały baranek”, „Mały piesek” i „Mały tygrysek”.

Początkowo kupiłam „Małego baranka”, bo pozostałych tytułów nie widziałam. Książka ma bardzo sztywne strony (prawie jak drewniane) i jest zrobiona warstwowo. Tekst jest krótki, w sam raz dla najmłodszych. Na każdej kolejnej stronie zwiększa się ilość zwierzaków do odszukania na obrazku. Zaczynamy od jednego, a kończymy na siedmiu (mamy tam m.in. gęś, kota i królika).

Ilustracje są bardzo kolorowe i wyraźne, takie lubimy najbardziej. Książka o baranku jest jedną z tych czytanych codziennie, więc wiedziałam, że muszą do nas dołączyć kolejne części z tej serii. I całkiem niedawno, będąc na zakupach w Tesco (oczywiście musiałam zahaczyć o dział dziecięcy), wypatrzyłam „Małego pieska”. Pies jest największą miłością Malucha, więc musiałam tę książkę kupić od razu.

Niestety jakiś mało rozgarnięty pracownik tego hipermarketu przykleił wielką cenę centralnie na środku okładki, praktycznie zaklejając głowę psa. Wszystkie egzemplarze były takie same, więc nie miałam wyjścia i książka trafiła do kasy. Kiedy w domu odkleiłam cenę, to z kawałkiem nadruku. Ale Maluchowi to nie przeszkadza i wycałował psa, gdy tylko go zobaczył. W tej książce poznajemy zwierzaki, m.in. takie jak gąsienica, kret i wiewiórka.

Książki kupiłam za niecałe 10 zł za sztukę. Jeszcze taniej można kupić część o rybkach —> KLIK.

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

24 komentarzy

  1. inKa

    Ja na książki dla Frania potrafię wydać dużo, bo to zakup który zawsze się opłaca :)

  2. bardzo fajne ilustracje :) podoba mi się też ta warstwowosc ;)

  3. O jest kotek i piesek!
    Te najbardziej polubiłaby Natalka:))

  4. eWela

    Książeczki wyglądają bardzo przyzwoicie, mój Synek uwielbia książeczki nad wszystkie zabawki :)
    Co do empiku – znam to uczucie, najchętniej bym stamtąd nie wychodziła, ale na szczęście nie mieszkam w Polsce, więc moje wariactwo nie ma szans rozkwitnąć ;)

  5. MaMMa..

    my też mamy ulubioną książeczke ( prócz tych o traktorach i koparkach.. ) jest to ” Umyj się, świnko!” tekst jest troszkę długi, ale poki co albo czytamy po pare wersów, albo sami opowiadamy Muminkowi. Mały ją uwielbia bo jest tam mnóstwo zwierzatek.. a na ostatniej stronie… traktor czerwony..
    ;-))

    • Mamiczka

      Nie znałam tej książeczki, ale już ją sobie zlokalizowałam :)

    • MaMMa..

      to takie „zwykłe” ksiażeczki :-)
      ale widziałam, że mały przyglądał się bardzo ksia,żeczce z ruchomymi oczami- w sklepie :-) więc trzeba zrobić zakupy :-)

    • Mamiczka

      Takie z ruchomymi oczami są fajne :))

  6. Mój Szkrab uwielbia książeczki! Szkoda, że jak na razie chce je jeść :)

  7. Mamajaga

    tak, te z twardymi okładkami są prawie niezniszczalne.Ładne obrazki w tych książeczkach

  8. Mamade

    My również kupujemy dużo książeczek. Zwłaszcza z wydawnictwa Olesiejuk.

  9. ann_luk

    He, he u nas podobnie. Tylko, że my korzystamy z empik.com. kiedyś jakieś książki, gadżety. A teraz tematyka – dziecko.

    • Mamiczka

      Jak czegoś nie mogę znaleźć w empiku stacjonarnym, to też zamawiam przez com :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.