278. Karty zapachowe „Jedzenie” Janod, czyli ćwiczymy zmysł węchu.

278. Karty zapachowe „Jedzenie” Janod, czyli ćwiczymy zmysł węchu.

Mar 11

W pierwszym wpisie z cyklu „Co wpadło Mamiczce w oko” KLIK pisałam m.in. o kartach, nad którymi zastanawiałam się od jakiegoś czasu. W końcu się na nie skusiłam.

Karty zapachowe „Jedzenie” marki Janod trafiły do nas pod koniec stycznia. Wcześniej o nich nie pisałam, bo chciałam sprawdzić, jak długo zapach się na nich utrzyma.

SAM_3426

Jest to zestaw 10 kart, bardzo solidnie wykonanych z grubej tektury. Są na tyle twarde, że Maluch musiałby się napracować, żeby je przełamać. Mają zaokrąglone kształty, więc są bezpieczne, co bardzo mi się podoba. Mają wymiary około 13 cm x 11 cm.

Każda z kart przedstawia inny produkt spożywczy. Jest tu m.in. kawa, czekolada, pizza, miód i herbata. Malucha najbardziej intryguje cynamon, który za każdym razem uparcie nazywa drewnem. Właściwie to mu się nie dziwię, bo takie „belki” przewozi samochodami i pociągiem.

Karty z jednej strony mają buzie, a z drugiej wydzielone fragmenty, które należy pocierać, aby poczuć zapach. Coś na zasadzie sprawdzania zapachów w katalogach z kosmetykami (na pewno wiecie o co mi chodzi). Kiedy pierwszy raz oglądaliśmy te karty, nie wiedziałam, czy i gdzie mam trzeć. Najpierw wąchałam je bez dotykania, ale później zauważyłam, że pod odpowiednim kątem są widoczne fragmenty, które uwolnią ukryty zapach.

Maluchowi bardzo się ta zabawa spodobała. Bawimy się w ten sposób niemal codziennie. Zastanawiałam się, czy po jakimś czasie zapach się nie ulotni, ale korzystamy z nich już ponad 1,5 miesiąca i nadal zapach jest intensywny. Jedynie na jednej z kart (guma do żucia) jest odrobinę słabszy, ale być może wynika to z tego, że ta karta jest najczęściej w obrocie. Po prostu przyciąga swoimi intensywnymi kolorami.

Karty są bardzo kolorowe, więc zachęcają do zabawy. Podoba mi się to, że dzięki nim Maluch może ćwiczyć swój zmysł węchu. Można się nimi bawić na różne sposoby, np. zawiązać lub zakryć oczy i zgadywać, co to za zapach.

Cały zestaw zamontowany jest na plastikowym kółku, które można rozpinać (tu trzeba pilnować, żeby dziecko nie przycisnęło sobie paluszka przy próbie zapinania). Dzięki temu można sobie uatrakcyjniać zabawę, ćwicząc jednocześnie nawlekanie/nakładanie kart. Maluch lubi je nawlekać również na różne sznurki, rozkładać na podłodze, przekładać, a nawet prowadzić między nimi rozmowy (np. kawa wita się z herbatą i ucinają sobie przyjacielską pogawędkę).

Wprawdzie jest to zabawka przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia, ale moim zdaniem mogą z niej korzystać również dużo młodsze dzieci. Z tej serii widziałam również „Owoce”.

SAM_3424

SAM_3425

SAM_3427

SAM_3428

SAM_3429

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

20 komentarzy

  1. Aneta Flow

    No rewelacja! Nie widziałam jeszcze tak świetnej zabawki!

    • Dla trochę starszych dzieci bardzo fajna jest jeszcze Gra w zapachy Granna. Powoli zaczynamy się nią bawić, tworząc własne reguły gry :)

  2. Ciekawe, musze pomyśleć o tym dla swojej :)

  3. Pomysł świetny. Szkoda jedynie, że ktoś wpadł na pomysł, żeby dać tam m. in. colę.

  4. Daria Krzemińska

    Piszesz Kasiu, ze sa dosc dosc solidnie.wykonane, ciekawe.czy Pola by ich nie pogryzla :D
    Bardzo podobaja mi sie te karty!

    Uwielbiam cynamon!<3

    • Jakby długo je śliniła i gryzła w jednym miejscu, to pewnie zostawiłaby trwałe ślady :D To jednak tektura. Ale mimo wszystko musiałaby się nad tym trochę napracować :D

  5. Ta firma ma wiele rewelacyjnych zabawek, a to jest niewątpliwe jedna z fajniejszych. Pewnie Misi by się spodobało, bo często coś wącha i udaje że kicha :)

  6. ruby soho

    nie spotkałam się z czymś takim. bardzo fajne

  7. kasia

    Hej
    Jeżeli czyta to jakiś rodzic posiadający chwilę wolnego czasu, to
    chciałabym Go prosić o poświęcenie ok. 5 minut na wypełnienie ankiety,
    której wyniki potrzebna są mi do napisania pracy magisterskiej. Z góry
    dziękuję za pomoc

    http://www.ankietka.pl/ankieta/139073/szczepienia-ochronne-dzieci.html

    • Kasiu, lepiej napisz swój apel pod postem, w którym pisałam o tym, dlaczego nie szczepię mojego Malucha. Tam zaglądają osoby zainteresowane tym tematem :)

  8. Gosia

    Zawsze coś fajnego wypatrzysz. Super pomysłowe.

  9. Paulina Kwiatkowska

    Superowe muszą być te karty. Jak za 50 złotych to warto:)

  10. Kiti

    Jestem ciekawa ich zapachu. Z pewnością kupię dla swoich pociech za kilka lat;)

  11. Martyna

    Mamiczko, czy te karty nadal pachną?

    • Mamiczka
      Mamiczka

      Tak :) Wprawdzie nie tak intensywnie jak na początku, ale nadal zapachy są wyczuwalne. Obecnie rzadko się tym bawi, ale jakoś w zeszłym tygodniu wyciągnął i wszystko działało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.