To nie jest to, o czym myślicie ;) O tym, czy Maluch będzie miał rodzeństwo pisałam kiedyś tu —-> CZY MALUCH BĘDZIE MIAŁ RODZEŃSTWO. Tytuł tego wpisu jest po prostu tytułem książki, którą chcę Wam dzisiaj pokazać.
“Będziemy mieli Drugie Dziecko! Magia serca i miłości” (Elżbieta Zubrzycka) to książka wydana przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne dla dzieci.

To najciekawsza i najlepsza książka dla dzieci (z tych, które czytałam) o tej tematyce. Bardzo podoba mi się to, że porusza nie tylko emocje i obawy dziecka, które będzie miało rodzeństwo, ale również mamy i taty “Mama boi się, że przestanie kochać Pierwsze Dziecko tak mocno jak dotąd. Myśli, że będzie musiała oddać część swojej miłości Drugiemu Dziecku. Tata martwi się, gdzie postawić drugie łóżeczko i czy starczy pieniędzy dla większej rodziny. Boi się, że Pierwsze Dziecko będzie zagubione z powodu pojawienia się brata lub siostry. Pierwsze Dziecko obawia się, że Rodzice za bardzo pokochają Drugie Dziecko. Że będzie ono ładniejsze, mądrzejsze.” W ten sposób pokazujemy dziecku, że każdy z nas zmaga się z różnymi emocjami, że nie należy się ich wstydzić, że warto je nazwać i o nich powiedzieć.
Autorka operuje tu określeniami Pierwsze Dziecko i Drugie Dziecko. Niektórym takie nazwy mogą się nie podobać, jednak moim zdaniem są właśnie bardzo dobre do tego typu książki. W czasie czytania oczywiście można zastąpić te określenia imionami swoich dzieci lub innymi nazwami według własnego uznania.
Jestem pod dużym wrażeniem tekstu tej książki. Autorka w ciekawy sposób omawia różne emocje, jednocześnie uspokajając głównego odbiorcę tej książki, czyli dziecko, które czeka na pojawienie się rodzeństwa “Żadne dziecko drugiemu nie będzie odbierać miłości! Bo serce ma mnóstwo kieszonek“. Poruszony jest tu również wątek pomocy Pierwszego Dziecka przy opiece nad Drugim Dzieckiem i ich wzajemne relacje, które nie zawsze są łatwe. Autorka w fajny sposób przedstawia także różnice w wychowywaniu Pierwszego i Drugiego Dziecka.
Znajdziemy tu również krótki opis tego, co dzieje się w domu przed pojawieniem się Pierwszego Dziecka. Mojego Malucha bardzo takie informacje interesują.
Ilustracje świetnie współgrają z tekstem. Jest tu m.in. dziecko w brzuchu z pępowiną, a nawet zdjęcie usg. To bardzo dobra podstawa do rozmów z dzieckiem na temat tego czym jest ciąża, jak przebiega, w jaki sposób można “podglądać” dziecko w brzuchu.
Książka ma twardą okładkę i jest kwadratowego formatu. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej czytać, to zdecydowanie warto to nadrobić. Myślę, że najlepiej zrozumieją jej przesłanie dzieci od 3 roku życia i starsze. Ale jeśli od początku rozmawiamy z dzieckiem o emocjach i potrafi je rozróżniać i nazywać, to również u 2-latka się sprawdzi.
Można ją kupić np. tu ——> KLIK.













O autorce: Mamiczka
Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.




Anonim
Pozycja warta uwagi, niewątpliwie!
Asia (prezentujeprezenty)
Bardzo ciekawie wygląda ta książka, ale ja niezmiennie czekam na wydawnictwo o pojawianiu się rodzeństwa w rodzinie adopcyjnej … bo u nas tej ciąży, ani tego USG nie będzie, tylko pewnego dnia pojawi się drugie dziecko, które w dodatku może wcale nie być takie całkiem maleńkie. I staramy się Oleńkę przygotować do tego momentu rozmowami, ale jakieś ‘pomoce naukowe’ by się przydały…
Mamiczka
A może po prostu książki dla dzieci o samej adopcji by coś pomogły? Np. któraś z tych http://www.matras.pl/rodzina-zuzi-jak-zrozumiec-adopcja.html, http://www.sklep.deon.pl/produkt/art,10879,skad-sie-biora-rodzice-nie-bajka-o-adopcji.html, http://merlin.pl/Jez-Kanon-Ksiazek-dla-Dzieci-i-Mlodziezy_Katarzyna-Kotowska/browse/product/1,341893.html#fullinfo. Niestety żadnej nie miałam okazji oglądać na żywo, więc nie wiem, czego dokładnie można się spodziewać w środku. One mogą w jakiś sposób ułatwić zrozumienie dziecku na czym to polega.
Asia (prezentujeprezenty)
Mamiczko, jeża znam oczywiście doskonale i mamy na regela, choć jak na możliwości 2-latki jest on jeszcze trochę za skomplikowany. Dwóch pozostałych książek nie znam, więc poznam z przyjemnością. U nas z książeczek o adopcji hitem jest “Jeśli bocian nie przyleci czyli skąd się biorą dzieci”, które pokazywałam kiedyś na blogu – http://www.prezentujeprezenty.pl/2014/10/ksiazka-na-dobranoc.html, ale w sumie właśnie książek o samej adopcji jest dużo, a o adopcyjnych rodzeństwach chyba jeszcze brak.
Mamiczka
Szkoda, bo to przecież bardzo ważny temat. Będę to miała na uwadze, jakby mi gdzieś wpadła w oko taka książka to dam Ci znać :)
Miniowe Szczescie
Bardzo fajna ksiazka I madrze napisana :) Ja wiecej dzieci nie planuje,ale zapewne kupilabym ja gdybym chciala wiecej niz dwoje :)
mmz
Oo, chętnie – jeśli jednak kiedyś zdecydujemy się na rodzeństwo dla Maksa – sięgniemy po ten tytuł :)
Ines
Szkoda, ze nie wiedzialam o tej ksiazce kiedy bylam w drugiej ciazy, synkowi by sie spodobala :) a teraz juz nie przyda, przynajmniej ja juz nic nie planuje :P chyba za ot tak, poprostu edukacyjnie moge ja użyc :)
Mamiczka
Może los zaplanuje za Ciebie :D
Ines
Nie dzieki, mi juz dwojka rozrabiakow wystarczy :)
Gosia S.
Szkoda,że nie mogłam razem z synkiem z niej skorzystać gdy urodziła się Ola.Od razu widać,że autor sumiennie podszedł do tematu;-)
Mamiczka
W fajny sposób przedstawiono ten temat. Szkoda, że ta książka nie jest zbyt popularna.
Renata
Temat w sam raz dla nas:) chyba kupie, tylko boję się, że jak wejdę do Arosa, to się na jednej pozycji nie skończy :)
Mamiczka
Niestety wszystkie egzemplarze w Arosie już poszły ;) Ale możesz zaszaleć w innej księgarni :D
Agnieszka
Dodam ją do zakładek i mam nadzieję, że będę mogła jak najszybciej kupić! Książki o rodzeństwie zbieram w zakładkach już jakiś czas i parę sztuk mam. Ale postanowiłam, że dopiero w ciąży kupię, także muszą czekać cierpliwie ;))
Mamiczka
Ja kiedyś tak sobie zaznaczałam książki, ale potem się okazało, że przy części nakłady się wyczerpały :(
My tego typu książki traktujemy wyłącznie edukacyjnie. Malucha interesują takie rzeczy, a ja nie robię żadnej tajemnicy z tego skąd wyszedł i jak się tam znalazł ;) Takie książki mi w tym pomagają.
Martyna i Paulina Kwiatkowskie
Mamiczka rozwaliła Arosa, haha :P Super, że książka się tak ładnie sprzedała, bo widać, że jest warta uwagi.
Niunioki
Mam już trójeczkę :) ale z miłą chęcią przeczytam
Aga
Ja sama gdy spodziewałam się drugiego dziecka bałam się jak mogę podzielić tą moją nieograniczoną miłość na dwójkę…ten mój pierworodny zasłonił przecież cały mój świat……jak więc dziecko ma nie mieć obaw o nowego członka rodziny…na szczęście możne być jeszcze więcej miłości, uczucia nie trzeba dzielić między dwoje smyków..ono po prostu się mnoży;-)