Zgodnie z obietnicą, powracam do wpisów o książkach dla dzieci. Do pokazania na blogu czeka ich sporo, sukcesywnie będę przygotowywać wpisy na ich temat.
Dzisiaj zacznę od dwóch ciekawych książek, które jakiś czas temu Maluch otrzymał od wydawnictw. Początkowo planowałam pokazać je osobno, ale z uwagi na to, że są przeznaczone dla dzieci w podobnej grupie wiekowej, postanowiłam jednak napisać o nich razem.

Od samego początku nie trzymam się ściśle sugerowanych przez wydawców przedziałów wiekowych dla książek. Wynika to z tego, że Maluch nadal bardzo lubi książki przeznaczone dla najmłodszych. I chociaż coraz częściej sięgamy po książki z dłuższym tekstem, to na krótkie czytania to właśnie te dla maluchów nadają się najlepiej.
Kiedy zobaczyłam okładkę książki “Króliczki!!!” Wydawnictwa CzyTam, byłam pewna, że to coś dla nas. Ich poprzednie książki (pokazywałam Wam je tu – Gdy smok się wprowadza —-> KLIK i Potrzebuję mojego potwora —-> KLIK) nadal są u nas w częstym obiegu i to jedne z najładniej wydanych książek, które mamy.

Książka zawiera bardzo mało tekstu. Główny bohater (mały potworek) chodzi po lesie i poszukuje króliczków. One jednak chowają się przed nim, co nieco go przytłacza. Zakończenie jest pomysłowe i Maluch je uwielbia.
Fragmenty o wołaniu króliczków wyraźnie akcentuję, co bawi Malucha za każdym razem. A jak zmieniam przy tym głos, to zabawa jest jeszcze lepsza.
Ilustracje są bardzo ładne i świetnie współgrają z tekstem. Podoba mi się sposób, w jaki pokazują emocje bohaterów. To ich duży atut.
Według mnie książka może się sprawdzić u dzieci od 2 roku życia, ale może zainteresować również młodsze i starsze.
Można ją kupić np. tu —-> KLIK.








Z kolei książka “Słoń w autobusie” Wydawnictwa Prószyński i S-ka to krótkie, rymowane wierszyki o zwierzętach i środkach transportu.

Początkowo nie byłam do końca pewna, czy Maluch będzie nią zainteresowany. Już od dłuższego czasu nie przepada za rymowankami, ale okazało się, że te są na tyle wesołe, że go zaciekawiły. Z poczuciem humoru wyjaśniają małym czytelnikom, dlaczego poszczególne zwierzęta nie powinny podróżować określonymi pojazdami. Książka może również pomóc w wytłumaczeniu dzieciom, dlaczego niektóre zachowania nie są wskazane. Skoro np. małpka nie powinna rozrzucać produktów w sklepie, to my również nie. Rymy są łatwe do zapamiętania. Można je wykorzystać do ćwiczeń pamięci.
Ilustracje są świetne. Maluch najbardziej lubi prosiaka na deskorolce. Mnie z kolei najbardziej bawi żyrafa w samolocie.
Książka według mnie może się sprawdzić u dzieci od 2 roku życia, chociaż jest rekomendowana dla dzieci od 4 roku życia. Najlepiej sami zerknijcie na poniższe ilustracje i oceńcie, czy sprawdzi się u Waszych dzieci.
Można ją kupić np. tu —-> KLIK. Jest obecnie w promocyjnej cenie.









Dziękuję Wydawnictwom za przekazane książki.
O autorce: Mamiczka
Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.



Agata
Super, że wracają wpisy książkowe i że nie zapominasz o młodszych dzieciaczkach!! :-)
Miniowe Szczescie
“Slon w autobusie” mam w angielskiej wersji I moim chlopcom bardzo przypadla do gustu :-)
“Kroliczki” zapowiadaja sie interesujaco :-)
Tata inteligentnych lobuziakow
Fajnie się zapowiadają te książeczki choć myślę że u nas szybko by się znudziły ze względu na bardzo krótki tekst . Ilustracje super
Mamiczka
To już zależy od dzieci :) U nas krótki tekst jest akurat atutem :))
Ultimar
Zainteresowanie dzieci książkami i zabawami edukacyjnymi w większym stopniu zależy od podejścia rodziców. Jeśli rodzic spędzając czas z dzieckiem, będzie się przy tym dobrze bawił, to dziecko to podchwyci. Uważam, że niezwykle istotne jest przyzwyczajanie dziecka od najmłodszych lat do czytania książek. Rozwijają się wtedy jego szare komórki i chęć poszerzania wiedzy. Dzieci, które “czytają” od najmłodszych lat radzą sobie lepiej w życiowych sytuacjach od tych, co są wychowywane na telewizorze.
pozdrawiam
Julka
Zakochałam się w Króliczkach :) Zapowiadają się rewelacyjnie. Już do nas idzie pocztą. Nie mogę się doczekać. :)