735. Dobranoc, Panie Panda i inne nowości Wydawnictwa Amber + konkurs!

Zgodnie z obietnicą, pokazuję kolejne nowości Wydawnictwa Amber, które objęłam patronatem medialnym. Podobnie, jak poprzednie, są świetne i będziecie mogli je wygrać w konkursie, którego zasady podam pod koniec wpisu.

 

 

Wszystkie książki mają twarde okładki i są dość dużego formatu (jak wszystkie dotychczasowe).

 

Dobranoc, Panie Panda

 

To moja ulubiona książka z dotychczasowych, którym patronuję.

 

Już sama okładka mnie urzekła, a kiedy zobaczyłam pozostałe ilustracje, to przepadłam ;)

 

Jest to książka z bardzo małą ilością tekstu. Kilka krótkich i prostych zdań. W sam raz dla najmłodszych. Jednak pomimo niewielu słów, ilustracje tak fajnie je dopełniają, że w trakcie czytania uśmiech nie schodzi z twarzy.

 

Książka jest przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia, ale według mnie spodoba się także młodszym dzieciom.

 

Można ją kupić np. tu —->  KLIK.

 

 

Jak schować Lwa przed Babcią?

 

 

To kolejna część przygód Malwinki i jej przyjaciela Lwa. Tym razem chce ona ukryć swojego zwierzaka przed babcią. A jak wiecie z poprzednich części, nie jest to takie proste. Okazuje się jednak, że babcia także skrywa pewien sekret i wcale nie przyjechała do wnuczki sama ;)

 

Książka jest przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia.

 

Można ją kupić np. tu —>  KLIK.

 

 

Dzień z Zwierzaczkowie. Pora na Doktora.

 

 

To kolejne spotkanie z sympatycznymi i pomocnymi zwierzętami. Tym razem przenosimy się w tematykę medyczną.

 

Głównym bohaterem jest tutaj tapir. A ja mam sentyment do tego zwierzaka, bo był taki okres, że tata Malucha tak na mnie wołał. Nie pamiętam już dlaczego tak było, ale na pewno nie było to związane z tym, że mam jakiś wielki kinol ;) Również guziec, który jest tutaj pielęgniarzem, przywołuje u nas wspomnienia. Kilka lat temu Maluch zadręczał nas bowiem pytaniem, co by było, gdyby guziec wpadł mu do gardła ;) Kiedy zadał mi to pytanie po raz pierwszy, cały przejęty, myślałam, że mi oczy z orbit wyskoczą. Musiałam się mocno wziąć w garść, żeby nie zacząć się śmiać ;)

 

Książka jest przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia. Może wspomóc rozmowy z dzieckiem o lekarzach i oswoić lęk z tym związany. Ilustracje świetnie uzupełniają tekst.

 

Można ją kupić np. tu —->  KLIK.

 

 

KONKURS

 

Do wygrania są 3 komplety książek, które pokazałam w dzisiejszym wpisie.

 

W komentarzu pod tym wpisem napisz, jakie zaskakujące pytanie zadało Ci kiedyś Twoje dziecko (lub inne dziecko). UWAGA! Podajemy tylko jedno takie pytanie ;) Możecie także dopisać, jakiej udzieliliście odpowiedzi, ale nie jest to warunek konieczny.

 

Bawimy się od dzisiaj, tj. 29.11.2018 r. do 06.12.2018 r. do godz. 23.59. Spośród prawidłowych zgłoszeń wybiorę 3 osoby, które zgarną nagrody. Wyniki ogłoszę na dole tego wpisu w ciągu 3 dni od chwili zakończenia konkursu. Reguły te same, co zawsze ;)

 

Przypominam tradycyjnie, że komentarze na moim blogu są moderowane. Oznacza to, że Wasza konkursowa odpowiedź nie będzie od razu widoczne. Powinnam ją zaakceptować w ciągu kilku godzin. Jeśli w ciągu 24 h nie pojawiłaby się wśród innych zgłoszeń, napisz do mnie na maila czymzajacmalucha@gmail.com.

 

Ważnym warunkiem zgłoszenia jest podanie przy nim swojego adresu e-mail. Wypełniając pola komentarza macie tam odpowiednie miejsce do tego. To ważne, bo później z tego adresu mailowego zwycięzcy będą musieli się ze mną skontaktować. UWAGA! Nie wpisujcie swojego maila w treści zgłoszenia konkursowego (tylko w odpowiednim do tego polu – chodzi o kwestie bezpieczeństwa danych i RODO).

 

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Czym zająć Malucha?
2. Konkurs trwa od 29.11.2018 r. do 06.12.2018 r. do godz. 23.59
3. Nagrodami w konkursie są 3 komplety książek Wydawnictwa Amber. W skład każdego zestawu wchodzą książki: Dobranoc, Panie Panda, Jak schować Lwa przed Babcią? i Dzień w Zwierzaczkowie. Pora na Doktora.
4. Zgłoszenia konkursowe zostawiacie w komentarzu pod wpisem.
5. Ogłoszenie wyników nastąpi pod tym wpisem w ciągu 3 dni, a zwycięzcy mają 3 dni na to, aby skontaktować się ze mną mailowo z adresu, który podawali przy zgłoszeniu. Jeśli tego nie zrobią, wybiorę kolejne osoby.
6. Zastrzegam sobie prawo do usunięcia zgłoszenia, które narusza regulamin konkursu lub powszechnie przyjęte normy obyczajowe.
7. Dane osobowe zwycięzcy konkursu będą wykorzystane wyłącznie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia konkursu zgodnie z regulaminem.

 

Powodzenia!

 

Wyniki! Jak zawsze, dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Wasze odpowiedzi były jak zwykle ciekawe i znowu miałam problem, aby wybrać zwycięzców :/ To za każdym razem trudny dla mnie moment, bo najchętniej nagrodziłabym wszystkich. Tym razem wygrywają Malgosia, kamyczek i Emilia. Proszę o kontakt mailowy ze mną na czymzajacmalucha@gmail.com z adresem do wysyłki nagrody, w terminie 3 dni. Należy do mnie napisać z adresu mailowego podawanego przy zgłoszeniu. A teraz zapraszam na nowy konkurs, który ruszył w najnowszym wpisie :)

 

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

33 komentarzy

  • Mały Wiktor “majstrował” przy kontaktach.
    Widząc to ostrzegawczo rzuciłam:
    – zobaczysz zaraz Cię prąd kopnie!
    Chwila konsternacji:
    – a jak wystawi nogę???

  • Jadąc pociągiem do Zakopanego ze swoim wtedy jeszcze narzeczonym, nagle obudzil mnie na oko 3 letni chłopiec i sepleniacym glosikiem zapytał “narysuje mi Pani moja mamusie?” podtykajac mi przy tym znikopis pod oczy😁

  • “Ciociu, czy orzech ziemny to warzywo czy owoc? A może to nasiono?”
    Od razu się przyznam, że nie wiedziałam, musiałam doczytać :-)

  • Kilka dni temu opowiadałam Młodemu o tym jak byłam małą dziewczynką. I moje dziecko po wysłuchaniu całej historii zadało mi pytanie:
    “Mamusiu ale dlaczego mieszkałaś u babci i dziadzia beze mnie i bez tatusia?”
    Na różne sposoby próbowałam tłumaczyć. Zrozumiał dopiero, gdy powiedziałam ..”mamusia była kiedyś taką małą dziewczynką jak Zuzia (koleżanka Synka w podobnym wieku) potem… rosła… rosła…i była taka jak Maciek….później jeszcze rosła i rosła i była taka jak Asia. A potem jeszcze urosła i spotkała twojego tatusia. Bardzo się pokochaliśmy i bardzo, bardzochcieliśmy mieć takiego małego Dawidka. I w moim brzuszku rosłeś sobie a później się urodziłeś. I teraz już zawsze będziemy razem”

  • Agnieszka Ś.

    Moja córka zdała mi kiedyś pytanie, na które do dziś dnia szukam odpowiedzi… i może nigdy nie znajdę – “Mamo, a kiedy ty przestałaś być dzieckiem?”

  • Wyjeżdżamy do babci. Podczas robienia makijażu mój syn pyta: Po co się malujesz? Bez zastanowienia odpowiadam: Bo, może się komuś spodobam. Po trzech godzinach żałuję tego. Kiedy przed wyjściem z pociągu maluję usta bezbarwną szminką, słyszę głos synka: I co, spodobałaś się już komuś? Widząc spojrzenie współpasażerów pociągu miałam ochotę zapaść się pod ziemię.

  • Bruno i Tamarka

    Długo zastanawialiśmy się czy zdecydować się na drugie dziecko. Syn ogromnie chcial rodzeństwo,ale ja miałam wiele wątpliwości. Rozmawialam z nim długo na ten temat próbowałam “zastąpić” braciszka domowym zwierzątkiem. Na nic się to zdało syn mówił o rodzeństwo na okrągło. W końcu się zdecydowaliśmy. W 8 miesiącu ciąży kiedy ja gruba jak beka ledwie toczyłam sie po mieszkaniu, a zgaga dosłownie wyrzerała mi żołądek mój (w tedy 4ro latek) ze śmiertelną powagą zapytał: mamo, a nie mogłabyś urodzić kotka?

  • Mój Mały trzyletni kuzyn podczas zabawy klockami wypalił
    -Ciocia, a z czego zbudowany jest księżyc?
    Zatkało mnie troszkę i nim zdążyłam odpowiedzieć cokolwiek wstał obrażony i powiedział
    -nieważne, widzę że nie wiesz

  • Lucyna Czerwińska

    Super są te książeczki! Właśnie nie dawno przeczytalismy “Jak schowac lwa w szkole ” bombowa książka ilustracje świetne!
    A pytanie które mocno mnie zaskoczyło, mimo ze codziennie jakieś mnie zaskakują z racji wykonywanego zawodu pracy z dziećmi to pytanie od siostrzeńca ktory w wieku 3 lat zapytał ” Ciociu a co to znaczy 7 metrow pod poziomem morza?” Cóż lekko sie zdziwiłam skąd takie pytanie od 3 latka..ale wydaje mi sie ze wytłumaczyłam doskonale co to znaczy !
    Pozdrawiam !

  • Mój 5 letni bratanek podczas spaceru w lesie zadał mi pytanie “Ciociu, czy drzewa czują ból, gdy opadają im liście? Jak mogę im pomóc?” <3

  • W czasie robienia makijaż mój 3 letni syn bierze kredkę do oczu, która dopiero używałam i że śmiertelna powagą pyta mnie “malujemy się? “

  • Lepimy z synkiem ciastolina. A to weza, to slimaka. I nagle pada z usta trzylatka takie oto pytanie:
    – Mamo? Ulepisz mi deszcz?

    😂😂😂

    Nie powiem, naglowilam sie 😉 Ale wybrnelam: ulepilam kaluze i kilka spadajacych kropel wody.

  • Mój 7latek ostatnio, w kąpieli, pytam go zawsze czy dobrze się umył i wymieniam wszystkie części ciała, i pytam czy sisia umył a on z pytaniem do mnie
    -a ty dziurkę też myjesz?
    Hahaha hahaha 😀😀😀😂😂😂 dosłownie mnie zatkała skąd u niego takie rzeczy hahaha

  • Mój 6letni wówczas brat zapytał, widzac na dworcu gołębia bez nogi, dlaczego włosy i paznokcie odrastają a nogi nie?

  • gdy zmarła moja babcia powiedziałam synowi oczywiście ze poszła do nieba. no to on docieka: a jak ona się tam dostała? no to odpowiadam: Aniołki ja zaprowadzily. Po czym mały pyta: mamo a za co Aniołki babcie ciągnęły do tego nieba? za włosy synu, za włosy – cchciałam odpowiedzieć :)

  • Któregoś dnia jechaliśmy z 3-letnim synkiem samochodem – mąż za kierownicą. W pewnym momencie na drodze miała miejsce jakaś niebezpieczna sytuacja, mąż zahamował i pod nosem, cicho powiedział: “Ooo skurczybyk!” Po chwili z tylnego siedzenia padło pytanie: “Tataaa, a gdzie jest ten byk?”

  • Dziecko moich znajomych jest cieżko chore, udzielamy się jak możemy, moje dzieci oddają zabawki na licytację itp. i pewnego dnia mój 5 letni syn zapytał mnie “Dlaczego małe dzieci są ciężko chore i umierają? Myślałem że umiaremy jak jesteśmy starzy i nacieszymy się swoimi wnukami”. To był dla mnie cios w serce bo ciężko mu było wytłumaczyć dlaczego małe dzieci też cierpią..

  • Moja 4- latka szykuje się dziś do wyjścia do przedszkola i nagle pytanie ” Mamo, a jak bawiły się dzidziusie dinozaurów”….no właśnie jak?:) Myślę, że spróbujemy dziś po południu uruchomić naszą wyobraźnię i razem namalować obrazek – zabawy małych dinozaurów. I coś czuje, że to ona będzie miała więcej pomysłów niż ja:) A teraz lecę po duży brystol, żebyśmy nie musiały się ograniczać:)

  • Moja 4- latka szykuje się dziś do wyjścia do przedszkola i nagle pytanie ” Mamo, a jak bawiły się dzidziusie dinozaurów”….no właśnie jak?:) Myślę, że spróbujemy dziś po południu uruchomić naszą wyobraźnię i razem namalować obrazek – zabawy małych dinozaurów. I coś czuje, że to ona będzie miała więcej pomysłów niż ja:) A teraz lecę po duży brystol, żebyśmy nie musiały się ograniczać:)

  • Moje dziecko zwaliło mnie z nóg i wręcz znokautowało zadając mi pytanie w kościele, gdy akurat była chwila ciszy przed rozpoczęciem śpiewu “Tato, a dlaczego Bozia zabrała mi babcię zanim ją poznałem?” – zaniemówiłem! Ludzie patrzyli na mnie, czekając jak się zachowam. A ja?Zbladłem a po chwili powiedziałem “Bo widzisz synku, bo taka była wola Boża”. Wybrnąłem z tego, ale do dziś, nie wiem w jakim inny sposób mógłbym to wyjaśnić. Są pytania na które ciężko jest odpowiedzieć bez względu na wiek, i takie w których żadna odpowiedź nie będzie satysfakcjonująca. A mój syn? To “pytajnik” wciąż pyta i pyta ! I trzeba się nieźle nagłówkowac by na wszystko opowiedzieć

  • Bożena Siemińska

    Synek widząc ze ubieram biustonosz zapytał: “Mamo, a po co zakładasz te szelki pod koszulkę?” 😉

  • Córka pomagała mi w kuchni. W pewnym momencie pyta:
    Mamo co to masz za mięso na patelni?
    Sloninę.
    A czy słonina to jest mięsko ze słonia? 😊

  • Wnuczek przyjechal do mnie w odwiedziny na kilka dni. Pewnego poranka mowi do mnie…
    Babciu czemu twoja twarz wyglada jak drzewo? Tak jakos smutno mi sie zrobilo ze nawet wnuczek widzi ze sie starzeje …

  • Ojciec moich dzieci, a mój mąż, nie do końca poważny człowiek nauczył pierworodnego nazywać swojego siusiaka pytonem(syn nie umiał powiedzieć pyton więc mówił “piton”; babcia bardzo się zdziwiła gdy pewnego razu syn stał przed nocnikiem i mówił do siebie”piton leje”)- podobno ta nazwa brzmi lepiej, budzi respekt. Syn mając 2,5 roku zapytał się mnie po wspólnej kąpieli: “Mamo a gdzie się schował Twój piton?”

  • Żona przygotowywała niespełna 3letniego syna do pobrania krwi, już nie raz doświadczył takiej wizyty, ale chciała mu przypomnieć jaki zawsze jest dzielny. Powiedziała, że chwilę zaboli, ale będziemy wiedzieć czy znów musimy brać lekarstwa czy wszystko jest w porządku, a po wszystkim dostanie naklejki i strzykawki. Syn słuchał, przytaknął na znak, że będzie dzielny. Poszedł spać. Rano pojechałem z nim na pobranie, Pani przygotowała niezbędne akcesoria i wkuła się synowi w żyłę na co on: czemu mi to robi?! czemu mnie kuje?!

  • Mój 3letni synek obserwując przy kąpieli młodszą siostre (9 mies.) nagle zawołał: Mamusiu, ale gdzie Alutka ma siusiaka? ona ma tylko pupke.

  • A mój synek zapytał mnie kiedyś ” Mamuśśśśśśśś…. dlaczego mrugasz, dlaczego mruga tata, babusia, po co nam mruganie, czemu nie możemy tego powstrzymać?” No cóż. Dobre pytanie, to jedno z niewielu pytań na które nie udzialiłam jednoznacznej odpowiedzi….

  • Leoś (3,5 roku):mamo, dlaczego koń się uśmiał? PS oczywiście, żadna odpowiedź go nie zdawala i od około 2 tygodni przynajmniej raz dziennie zadaje mi i odwiedzającym Nas gościom owo pytanie…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>