Jakiś czas temu dostałam maila od czytelniczki, która prowadzi jednocześnie sklep internetowy z zabawkami dla dzieci. Zaproponowała, abym sprawdziła z Maluchem jakiś produkt z jej oferty. Wprawdzie ostatnio jedynie sporadycznie podejmuję się takich wpisów (im dłużej leżę, tym mniejszą mam siłę na przygotowywanie nowych wpisów), ale ten produkt spodobał mi się na tyle, że postanowiłam Wam go pokazać.
Drewniane liczydło ze zwierzętami od razu wpadło Maluchowi w oko.

Często najpierw sama robię przegląd w danym sklepie, a potem pokazuję Maluchowi wybrane produkty i sam decyduje, czym chciałby się pobawić. Liczydła zawsze mu się podobały, ale do tej pory nie miał żadnego jako osobną zabawkę (miał jakieś na kostce wielofunkcyjnej).
Nie wiem co jest takiego w tych liczydłach, że dzieci je lubią. Jak byłam mała też miałam swoje i chętnie przesuwałam koraliki.
Zabawka wykonana jest z drewna (poza “drutami”, na których nawleczono koraliki). Jest bardzo kolorowa, co Maluchowi bardzo odpowiada.
Spodobało mi się to, że poza zwykłym liczydłem, są tu krążki (część z nich jest dwustronna), które można wykorzystać do nauki dodawania i odejmowania. Ten etap Maluch ma dopiero przed sobą, ale z podstawowym liczeniem (typu 1+2) radzi sobie już całkiem dobrze. Obecnie bardziej interesują go liczby niż litery, więc chętnie wyciąga to liczydło do zabawy.
Młodsze dzieci mogą je wykorzystać do nauki kolorów i ćwiczenia motoryki małej (przekładanie koralików można sobie utrudnić, wykorzystując do tego jakieś szczypce lub np. jeden rząd przesuwać prawą ręką, a drugi lewą).
Szkoda, że nie ma tu żadnej podpórki i można się nim bawić jedynie na płasko. Maluchowi to jednak nie przeszkadza. Kładzie sobie liczydło na kolanach albo na dywanie. W niektórych miejscach drewno jest chropowate (głównie na obrzeżach liczydła), ale myślę, że osoby wrażliwe na tym punkcie łatwo mogą się tego pozbyć papierem ściernym. Zawsze zwracam na to uwagę w drewnianych zabawkach, dlatego tu o tym wspominam.
Moim zdaniem liczydło najlepiej sprawdzi się u przedszkolaków. U młodszych dzieci warto mieć na uwadze krążki, które mogą powędrować do buzi.











Dziękuję Playspot za przekazaną zabawkę.

O autorce: Mamiczka
Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Prawnik z zacięciem medycznym. Studentka naturopatii i dietetyki klinicznej. Partner Eqology. Chcesz zadbać o swoje zdrowie? A może chcesz pracować w moim zespole? Jeśli tak, napisz do mnie na czymzajacmalucha@gmail.com.




Martyna i Paulina Kwiatkowskie
Bardzo dobrze wygląda. Kolory krążków są ładne. My też bardzo lubiłyśmy liczydło.
Magda
My także nie mamy takiego samego liczydła, tylko na kostce a to wygląda bardzo fajnie – kolorowe, drewniane i solidne. I do tego te drewniane krążki z cyferkami – świetne do ćwiczeń i do zapamiętywania danej cyfry z odpowiednią ilością koralików.
Aśka
Fajny pomysł połączenia liczydła z tymi działaniami. Rozwijające :)
Mamiczka
Dokładnie :) Taka forma wydaje mi się ciekawsza, niż zwykłe liczydło.
Yllla
Ładne i pomysłowe :)
My jeszcze nie mamy liczydła, ale noszę się z zamiarem kupna.
enty-penty
A może spodobałby się Wam kreatywny karton z własnym zwierzakiem?
http://www.enty-penty.pl/produkt/karton-z-kreatywnym-wnetrzem-szop/
Można wybrać różne zwierzątka i zrobić razem z dzieckiem.
Adam
witam,
Jakiej formy jest to liczydło ?
Mamiczka
Niestety już nie pamiętam.