842. MalBLO Magnetic – świetne modułowe zabawki kreatywne.

W dzisiejszym wpisie mam dla Was prawdziwą petardę dla wszystkich fanów i fanek motoryzacji. To nowość na rynku i zupełnie coś wyjątkowego. Trzymajcie się za portfele i zaczynamy.

 

MalBLO Magnetic

 

 

Magnetyczne klocki MalBLO Magnetic to modułowa zabawka kreatywna. Nowy, opatentowany, innowacyjny system magnetyczno-zatrzaskowy umożliwia łatwe łączenie i rozłączanie poszczególnych modułów, pozwalając na budowanie przeróżnych pojazdów, ale o tym za chwilę.

 

Niech Was nie zwiodą niepozorne opakowania tych zestawów. W pierwszej chwili, sama się obawiałam, czy nie okaże się to jakąś bazarową zabawką rodem z odpustu. Takie miałam pierwsze skojarzenie patrząc na pudełko ;) Od razu muszę Was jednak uspokoić, że jest zupełnie inaczej. Te zestawy są genialne i trafiają do mojego prywatnego rankingu odkryć roku 2020.

 

Do wyboru jest 6 zestawów: pojazdy policyjne, pojazdy strażackie, pojazdy i statki kosmiczne, pojazdy wyścigowe, pociągi i lokomotywy oraz pojazdy budowlane. Każdy bez problemu znajdzie tu coś dla siebie. Jestem zaskoczona, że producent pomyślał nawet o pojazdach kosmicznych. Rzadko widuję godne uwagi zabawki z tej tematyki.

 

Każdy zestaw składa się z 3 pojazdów (każdy z nich składa się z 3 elementów), a z każdego pojedynczego zestawu można stworzyć aż ponad 100 różnych kombinacji. Zostało to sprawdzone. To naprawdę bardzo dużo i z pewnością mocno urozmaica zabawę. Ale to jeszcze nie wszystko. Poszczególne zestawy można łączyć ze sobą, tworząc kilkaset różnych maszyn. Wszystko jest ze sobą kompatybilne. A wtedy to już jest zabawa na całego. Wiadomo, że im więcej zestawów, tym ciekawsza zabawa, bo więcej możliwości w budowaniu nowych konstrukcji. Ale nawet jeden zestaw zapewni świetną zabawę. To jednak wciąga, więc myślę, że dokupienie kolejnych zestawów to potem tylko kwestia czasu ;) My mamy wszystkie zestawy, więc na poniższych zdjęciach zobaczycie, jak zabawa wygląda u nas. Dodatkowo przygotowałam kilkuminutowy film z zabawy Malucha z tatą, więc przekonacie się, jak te zestawy sprawują się w akcji.

 

 

Poszczególne elementy wykonane są z plastiku. Nie jest to jednak jakaś tandeta. Zadbano tutaj o szczegóły. Każdy element jest starannie i solidnie wykonany. Zawsze zwracam na to uwagę. Nawet w dotyku czuć, że nie jest to zwykła plastikowa zabawka, jakich pełno w sklepach. Dużym atutem jest tutaj również to, że te pojazdy są bardzo lekkie. To istotne głównie przy młodszych dzieciach, które mają czasem zapędy do rzucania zabawkami. Przyjęcie ciosu od lekkiej zabawki jest mimo wszystko przyjemniejsze niż od czegoś ciężkiego ;)

 

Samo łączenie poszczególnych elementów także zasługuje na uznanie. System jest faktycznie bardzo dobrze przemyślany. Łączenie i rozłączanie elementów jest nie tylko łatwe i bardzo lekko się to robi, ale jest przy tym na tyle mocne, że nic się od siebie samo nie oddziela. A to bardzo ważne zwłaszcza przy młodszych, niecierpliwych dzieciach. Nic nie wkurza bardziej, niż rozklekotana zabawka. Doskonale pamiętam, jak Maluch jako kilkulatek zniechęcał się przy zabawkach, przy których trzeba było się wykazywać dużą precyzją ruchów, żeby coś wykonać. Nie muszę Wam dodawać, jak niezadowolenie takiego trzylatka intensywnie wpływało na nastrój pozostałych domowników. Zwłaszcza, że swoje zdanie wyrażał głośno i dobitnie ;) Tutaj łączenie tych pojazdów to sama przyjemność.

 

Zabawki są kolorowe, ale jednocześnie zachowana jest tutaj jednolita kolorystyka w poszczególnych zestawach. Nie wydają dźwięków, więc są bezpieczną opcją prezentu pod kątem rodziców ;) Jak Maluch był mały, to naszym przyjacielem często był plaster, którym zaklejaliśmy głośniki w zabawkach. Wtedy dźwięki były mocno przytłumione i wszyscy byli zadowoleni. Maluch, bo coś tam brzęczało, a my, bo nie odpadały uszy. Tutaj tego problemu nie ma wcale.

 

Zestawy te sprawdzą się nie tylko w domach na prywatny użytek, ale mogą być także fantastycznymi zabawkami do przedszkoli. Jeździmy tymi pojazdami na gołej podłodze i na dywanie. Bez problemu radzą sobie na obu powierzchniach (na dywanie jeżdżą dużo ciszej).

 

W czasie zabawy nie zauważyłam żadnych minusów, a jedynie same plusy, do których niewątpliwie należy pobudzanie wyobraźni, wspieranie koncentracji oraz rozwijanie kreatywności i sprawności manualnej (super dla zabaw wspierających motorykę małą). Jest też przy tym dużo śmiechu. A to bardzo ważne, zwłaszcza w tym trudnym dla wszystkich okresie, kiedy bardzo dużo czasu spędza się w domu.

 

Można również wymyślać śmieszne nazwy dla zbudowanych pojazdów. Są tu nieograniczone możliwości i po Maluchu wiem, że nazwy czasami mogą zaskoczyć. Tata Malucha również włączył się do zabawy w wymyślanie. Chciał dorównać potomkowi ;) Naszej Toli (chiński grzywacz) najbardziej spodobał się zestaw pojazdów policyjnych, a zwłaszcza helikopter. Koniecznie chciała go wynieść do swojej budy ;) Nie wiem, czy to z powodu ruchomego śmigła, czy jeszcze coś innego ją tam zaciekawiło. To rasowa złodziejka zabawek Malucha i trzeba jej bacznie pilnować w tej kwestii.

 

Zabawki te przeznaczone są dla dzieci od 3 roku życia, ale moim zdaniem spokojnie poradzą sobie z nimi także młodsze dzieci. Cechuje je wysoka jakość wykonania, wytrzymałość i bezpieczeństwo użytkowania. W sam raz na prezent dla dzieci na każdą okazję, np. na Mikołajki lub pod choinkę. Jest jeszcze chwila czasu, więc zdążycie. Maluch ma aktualnie 9 lat i również chętnie się bawi tymi pojazdami. Jest to jednak produkt głównie przeznaczony dla dzieci w wieku przedszkolnym.

 

Na koniec dodam również, że seria MalBLO Magnetic otrzymała wyróżnienie w XIII edycji konkursu “Zabawka Roku”.

 

Wszystkie pokazane przeze mnie zestawy możecie kupić tu —–>  Zestawy MalBLO Magnetic. Aktualnie są one w promocyjnej cenie, więc warto skorzystać. Zachęcam Was również do dołączenia do MalbLO na facebooku, żeby na bieżąco śledzić różne informacje i promocje —–>  Fanpage MalBLO.

 

 

 

Dziękujemy firmie Malik za przekazane zestawy.

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Mieszkają z nami: chiński grzywacz, gekon lamparci i dwa myszoskoczki. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.

5 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>