821. Malowanie po numerach – świetny pomysł na dekorację ścian.

Wśród zabaw ze swojego dzieciństwa, poza graniem w gumę, pamiętam kolorowanki, w których trzeba było zamalowywać określone numery lub kształty konkretnymi kolorami. Uwielbiałam to. Pamiętam, że miałam takie duże, grube bruliony z różnymi zadaniami i łamigłówkami i w pierwszej kolejności, poza rebusami, robiłam właśnie te kolorowanki ;)

 

Ucieszyłam się, że będę mogła przywołać te wspomnienia i wraz z Maluchem stworzyć dzieło, które następnie będzie ozdobą jego pokoju.

 

Kiedy otrzymałam od sklepu Bimago propozycję zapoznania się z zestawami do malowania, nie trzeba mnie było długo kusić. Wybrałam obraz dla dzieci, żeby sprawdzić, jak Maluch poradzi sobie z taką formą zabawy plastycznej. Wybór wzoru był oczywisty, bo jak wiecie, uwielbiamy zwierzęta, a zwłaszcza psy. Poza tym kochamy kolory, dlatego takie kolorystyczne szaleństwo w sam raz wpasowuje się w nasz gust.

 

 

Malowanie farbami po często niewielkich polach, było sporym wyzwaniem dla Malucha. Zwłaszcza, że jak coś koloruje, to nie wykazuje się precyzją i dbaniem o szczegóły ;) Jak są jakieś tła, to zwykle koloruje jak leci, we wszystkich kierunkach. Poradził sobie z tym jednak znakomicie. Aż mnie zaskoczył tym, w jakim skupieniu nakładał poszczególne kolory. Miał świadomość tego, że farba to nie jest kredka i ciężko będzie poprawić coś, co nie pójdzie zgodnie z planem. Wizja tego, że wykonany przez niego obraz będzie zdobił ścianę jego pokoju, była dla niego ogromną motywacją.

 

Oczywiście pomagałam mu przy niektórych elementach. Ale nie dlatego, że sam by sobie nie poradził. Po prostu widziałam, że to super zabawa i też chciałam spróbować swych sił ;) Nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności. To świetny trening motoryki małej. I cierpliwości. Wspomaga także koordynację, o czym sama się mogłam przekonać. Generalnie same plusy. A jeśli zdecydujecie się malować taki obraz całą rodziną, to gwarantuję Wam świetną zabawę. Teraz, kiedy większość czasu spędza się w domu, każda forma ciekawej rozrywki jest na wagę złota.

 

Całość malowaliśmy niecałe dwie godziny. Ogromnym plusem farb, które są dołączone do zestawu jest to, że bardzo szybko schną. Niektóre pola były suche już w trakcie malowania. Zależy, jak grubą warstwę farby kładliśmy. A to wiele ułatwia, zwłaszcza, jeśli ktoś maluje zewnętrzne fragmenty, a ktoś te ze środka. Do zestawu dołączone były również dwa precyzyjne pędzelki. Nie były takie luźne, gubiące włosy rozklapichy, tylko zwarte i solidnie wykonane. Dzięki temu malowanie było samą przyjemnością. Do malowania użyliśmy naszego kubka na wodę.

 

Farby mają na tyle dobrą konsystencję, że pędzelki moczyliśmy jedynie na początku. W innym wypadku farby byłyby zbyt wodniste, a ja nie lubię takimi malować. Nie musicie się zatem martwić, że dzieci pochlapią Wam całą podłogę. Wodę możecie podawać tylko do wypłukania pędzli z kolorów.

 

Przy najjaśniejszych kolorach (biały i jasny róż) nakładaliśmy po kilka warstw, żeby wzmocnić ich widoczność. Nie było to jednak żadnym problemem, bo tak jak wspominałam, farby schną bardzo szybko. Zostało nam jeszcze sporo tych farb, więc wykorzystamy je w weekend do innych prac plastycznych.

 

Uprzedzam jednak, że to nie jest forma malarstwa dla perfekcjonistów i estetów. Nawet mi się zdarzało wyjeżdżać za linie, a co dopiero dziecku. Jednak ku mojemu zdziwieniu, wcale nie psuło to efektu końcowego. W jednym miejscu mamy nawet plamę, bo Maluchowi wypadł pędzel, akurat z fioletową farbą ;) W niektórych miejscach, przy jasnych kolorach, przebijają oznaczenia numerów. Można oczywiście próbować pokryć to grubszą warstwą, ale my nie chcieliśmy tego robić. Podoba nam się efekt, w którym widać, że dzieło powstawało w taki sposób.

 

Obraz po skończeniu naprawdę prezentuje się bardzo fajnie. A Maluch miał ogromną satysfakcję z tego, że przyczynił się do jego stworzenia. Zdjęcia nie są w stanie odtworzyć jego radości. Na daniach będziemy go wieszać na ścianę, więc zaglądajcie na nasz Instagram, bo tam z pewnością pokażę jak to się finalnie prezentuje na ścianie. Z oferty Bigamo wzięłam jeszcze kilka innych obrazów i plakat, które też ozdobią nasze ściany. To również pokażę na Instagramie.

 

Obraz jest na płótnie, lekki i ma wymiary 23 cm x 34 cm. Bez problemu można zatem wygospodarować dla niego miejsce na ścianie. Do zestawu dołączona jest również instrukcja, ale jest on tak intuicyjny, że i bez niej można spokojnie wszystko pomalować.

 

Nasz zestaw to ten —->  Zestaw kreatywny Pies.

 

Pozostałe zestawy dla dzieci możecie zobaczyć tu —->  Zestawy do malowania dla dzieci. Wśród nich są m.in. jednorożce i dinozaury.

 

Świetne i pomysłowe są także zestawy dla dorosłych —->  Zestawy do malowania dla dorosłych. Jest ich tak duży wybór, że każdy znajdzie coś dla siebie. A takie malowanie bardzo wciąga.

 

To świetny pomysł na ciekawy prezent dla bliskich. Zarówno w wersji do malowania przez nich, jak i w takiej, wykonanej przez nas. Zbliża się Dzień Matki/Dzień Ojca i Dzień Dziecka, a to w sam raz okazje do obdarowania bliskich takim prezentem. Zerknijcie także na szeroką ofertę klasycznych obrazów i plakatów. Jest w czym wybierać.

 

 

Dziękujemy Bimago za przekazany zestaw.

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.

3 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>