197. Książeczki z naklejkami.

Maluch uwielbia naklejki. Jakby mógł, to przyklejałby je wszędzie. Na drzwiach mamy już niewiele wolnego miejsca. Jedna ze ścian również straszy, ale Maluchowi taka naklejkowa konstrukcja się podoba.

Kiedy zobaczyłam w ofercie Wydawnictwa Moniki Dudy bajki z naklejkami, bez wahania zgodziłam się sprawdzić, czy spodobają się Maluchowi.

SAM_1751

Wybrałam trzy bajki: „Brzydkie Kaczątko„, „Kurczaczek Lizaczek” i „Muzykanci z Bremy„.

To ciekawe opowiadania, których ilustracje były dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że będą aż tak ładne. To zdecydowanie największy plus tych bajek moim zdaniem.

Do każdej bajki dołączone są naklejki. Jest ich sporo (ponad 50 w każdej książce). Podoba mi się to, że są ponumerowane, co ułatwia późniejsze dopasowanie ich w odpowiednie miejsce w książce. Ale żeby nie było zbyt łatwo, nie są tam umieszczone po kolei. Ich wyszukiwanie sprawiało Maluchowi wiele radości, ćwicząc jednocześnie spostrzegawczość.

Bajki można czytać w ten sposób, że od razu w odpowiednie miejsca można przyklejać naklejki. Ja zrobiłam jednak inaczej. Najpierw czytałam Maluchowi bajki normalnie, nie zwracając uwagi na naklejki, żeby dobrze zapoznał się z opowiadaniami. Potem wyjęłam ze środka te naklejki, żeby Maluchowi łatwiej było szukać.

Przy niektórych naklejkach miał problem ze znalezieniem, bo część obrazków jest do siebie podobna. Tu z pomocą przyszła numeracja. Pokazywałam mu mały numerek w treści książki i wspólnie szukaliśmy go wśród naklejek. To również świetna okazja do poszerzania zasobu słów u dziecka, bo wyszukując poszczególne naklejki, zapamiętuje jednocześnie nazwę tego, co się na nich znajduje. Jest to bardzo przydatne ćwiczenie dla koordynacji ruchów i dokładności małych paluszków.

Jedyny minus jaki zauważyłam jest taki, że jest dość mało miejsca na przyklejanie. Starsze dzieci nie będą miały z tym problemu, ale dwulatkowi nie zawsze uda się równo przykleić naklejkę w wydzielone miejsce. To spowodowało, że w niektórych miejscach naklejki nachodzą na tekst. Nie jest to jednak duży problem, bo i tak bez problemu można dalej bajkę czytać, a już sama naklejka naprowadza na prawidłowe słowo. Poniżej możecie zobaczyć na zdjęciach, o co mi chodzi.

Każdą z bajek można na początku podpisać. To z pewnością się spodoba zwłaszcza przedszkolakom, które lubią mieć bardziej spersonalizowane rzeczy. Na końcu każdej książki jest także łamigłówka. Maluch na to jeszcze za mały, więc poczekam aż trochę podrośnie.

Do uzupełnionych naklejkami bajek nadal często wracamy. I chociaż tekstu mają nawet sporo, to piękne ilustracje sprawiają, że Maluch naprawdę lubi, kiedy je czytamy. Przyklejone naklejki są ich dużym urozmaiceniem.

Bajki nie mają ani sztywnej okładki, ani sztywnych stron, dlatego mali niszczyciele powinni je oglądać pod nadzorem rodziców ;)

Z tej serii dostępne są również inne, znane bajki, m.in. „Czerwony kapturek”, „Jaś i Małgosia”. Wszystkie tytuły możecie zobaczyć tu —-> KLIK. Bajki są w bardzo przystępnej cenie, więc można sobie skompletować całą kolekcję!

plakat_fb_mamiczka

Dziękuję Wydawnictwo MD za przekazanie bajek do recenzji.

wydaw

SAM_1753

SAM_1752

SAM_1759

SAM_1755

SAM_1756

SAM_1757

SAM_1758

SAM_1760

SAM_1762

SAM_1766

SAM_1905

SAM_1906

SAM_1907

SAM_1911

SAM_1912

podpis

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

9 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>