237. Chłopiec i pingwin.

Są takie książki, które chociaż mają mało treści, to w tych kilku zdaniach i ilustracjach potrafią przekazać więcej, niż grube tomisko.

Jedną z nich jest „Chłopiec i pingwin” Oliver Jeffers, wydana przez nieistniejące już Wydawnictwo Mam, o którym wspominałam już tu —-> KLIK.

SAM_2528

Jest to krótka historia o samotności i rodzącej się przyjaźni. Pewnego dnia w drzwiach domu chłopca staje pingwin. Jest to o tyle dziwne i kłopotliwe, że pingwin nie wie, skąd jest i jak się tu znalazł. Chłopiec postanawia mu pomóc. Czy ta historia skończy się szczęśliwie? Tego już Wam nie zdradzę ;)

Ilustracje mają coś takiego w sobie, że jak je oglądam, to od razu się wyciszam. Są naprawdę bardzo ładne i takie delikatne.

Książka jest dużego formatu. Ma twardą okładkę, ale strony już nie. Bardzo często ją przeglądamy, ale na razie żadna z nich nie została jeszcze podarta, chociaż niektóre już się lekko pogniotły. Mam nadzieję, że tak już zostanie ;) Została wydana w ponad 600 000 egzemplarzach w Wielkiej Brytanii.

Z uwagi na to, że Wydawnictwo już nie istnieje, ciężko dostać tę książkę.

SAM_2529

SAM_2530

SAM_2531

SAM_2532

SAM_2533

SAM_2534

SAM_2535

SAM_2536

SAM_2537

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

12 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>