377. Krowa Matylda na wakacjach.

377. Krowa Matylda na wakacjach.

Sie 21

Wprawdzie wakacje powoli się kończą, ale książkę o tej tematyce można czytać cały rok ;) Wpadła mi w oko, kiedy robiłam Maluchowi zakupy w Endo.

Krowa Matylda na wakacjach” (autor Alexander Steffensmeier) została wydana przez Media Rodzina. Lubię książki tego wydawnictwa, również tym razem się nie zawiodłam.

SAM_5624

To bardzo wesoła historyjka o krowie Matyldzie, która podobnie jak pan listonosz, koniecznie chciała pojechać gdzieś na wakacje. Wybrała się nawet na przystanek autobusowy, zastanawiając się nad tym, co będzie na tych wakacjach robić. Jej plany pokrzyżował jednak brak nadjeżdżającego autobusu i skończyło się na wczasach niedaleko farmy, na której mieszka. Matylda bardzo się jednak starała, żeby to były bardzo udane i niezapomniane wakacje. Z kolei jej koledzy z podwórka wraz z gospodynią robili wszystko, żeby zachęcić ją do powrotu. Nie zdradzę Wam, jak ta historia się kończy, ale bardzo ją z Maluchem lubimy. Jest tu sporo zabawnych momentów.

Ilustracje są bardzo ładne, zabawne, świetnie uzupełniają tekst. Książka ma twardą okładkę i jest dużego formatu. Tekstu nie jest zbyt dużo, więc moim zdaniem nawet 2-latki mogą się nim zainteresować.

Z tej serii są jeszcze „Krowa Matylda bawi się w chowanego”, „Krowa Matylda nie może zasnąć” i „Krowa Matylda na czatach”. Trafiają na moją długą listę zakupów ;)

Książkę można kupić np. tu —>  KLIK.

SAM_5626

SAM_5627

SAM_5628

SAM_5629

SAM_5630

SAM_5631

SAM_5632

SAM_5635

SAM_5636

SAM_5637

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

14 komentarzy

  1. Agusiek

    Sympatyczna ta Matylda :))

  2. Renata

    My mamy Krowę Matyldę na czatach :)

  3. Giovanna

    My mamy Matyldę na czatach i Matylda nie może zasnąć. Mnie powaliła ta pierwsza i natychmaist powędrowała z nami, Jula bardziej lubi drugą. Może to bardziej życiowy temat? :D Fajnie, że piszesz o zwariowanej Matyldzie:)

    • Możliwe :)) Chociaż jak czasem patrzę na książki, które Maluch sam sobie wybiera, to nie wiem, czym się przy tym wyborze kieruje :D

  4. My Matylde tez mamy w planach ;)

  5. elenka

    Trochę podobne do Mamy Mu, prawda? Czy to tylko wrażenie…

    • Seria z Mamą Mu też jest wesoła, ale ma przede wszystkim więcej tekstu. Akurat w tej naszej części o Matyldzie jest go niewiele, ale nie wiem, jak w pozostałych. Mamę Mu też lubię, ale graficznie dużo bardziej odpowiada mi Matylda. Masz jednak rację, że są trochę podobne, bo w obu seriach te krowy są zwariowane :)

  6. AgaMamaDusi

    Czytałyśmy i potwierdzam że jest fajna :-)

  7. Martyna K.

    Kojarzę skądś tę pozycję, bardzo fajna się wydaje. Dodatkowo ma też ładne ilustracje, które mi się podobają :)

  8. Paulina Kwiatkowska

    Bardzo barwna opowieść, jestem ciekawa zakończenia.

  9. Magda

    My mamy właśnie Matyldę na wakacjach. Kupiona przed samym wyjazdem wakacyjnym. Choć u nas rządzi Kicia Kocia Matylda przypadła do gustu dziewczynkom. Faktycznie dwulatka też zainteresuje, szczególnie ciekawe ilustracje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.