307. Puzzle do pary „Zwierzątka” – CzuCzu.

Puzzle są u nas w zasadzie stałym elementem zabaw. Maluch bardzo szybko zaczął się interesować taką formą spędzania czasu. Bardzo mnie to cieszyło, bo układanie puzzli ma świetny wpływ na rozwój dziecka, przede wszystkim na koordynację wzrokowo-ruchową, rozwijając przy tym pamięć i spostrzegawczość.

Największa fascynacja puzzlami nastąpiła u niego mniej więcej koło 2 urodzin. Wtedy układał je codziennie, po wiele razy. Widziałam, że sprawia mu to ogromną przyjemność, więc kupowałam kolejne zestawy. Obecnie mamy ponad 30, o różnym stopniu trudności. Dość szybko przeszliśmy na nieco większą ilość elementów i Maluch tuż po 2 urodzinach samodzielnie układał 15-częściowe (ale nie wszystkie, tylko ulubione wzory, przy innych trochę mu pomagałam).

Naprawdę przez kilka miesięcy sprawiało mu to dużą frajdę. I potem nagle coś się zmieniło. Po prostu pewnego dnia Maluch wyraźnie zakomunikował, że nie ma ochoty na puzzle. Zauważyłam, że skupiał się wtedy bardziej na pracach plastycznych, ćwicząc swoje paluszki na ciastolinie i innych masach plastycznych (kto nie czytał wpisu taty Malucha o naszych masach, to warto zerknąć ——–> KLIK). Puzzle więc odłożyliśmy, stawiając na kreatywne zabawy.

Brak zainteresowania puzzlami zaczął się jednak przedłużać, więc zaczęłam się zastanawiać, z czego to wynika. Wydawało mi się to dziwne. Przeszło mi przez myśl, że może któraś z tych układanek była za trudna i kiedy próbował ją samodzielnie ułożyć, po prostu się zniechęcił. Maluch jest obecnie na takim etapie, że lubi wszystko robić sam. Niestety nie wszystko mu się udaje, tak jakby sobie tego życzył. Zauważyłam, że w takich sytuacjach próbował sobie odpuszczać różne rzeczy. Starałam się jednak szybko wkraczać do akcji i na spokojnie pokazać mu, że coś można zrobić tak lub tak. I tak rozmyślałam, co zrobić, żeby sam z siebie powrócił do tego układania puzzli. Zależało mi na tym, żeby ten ruch wyszedł od niego. Pomyślałam sobie, że wrócimy do tych najprostszych puzzli. I tu z pomocą przyszła mi układanka, o której jest dzisiejszy wpis.

Puzzle do pary „Zwierzątka” marki CzuCzu wpadły mi w oko w Rossmannie. Czułam, że mogą zainteresować Malucha. Nie pomyliłam się :) Wspominałam już o nich tu ——-> KLIK.

SAM_3764

Zestaw składa się z 20 puzzli, z których układa się 10 zwierząt. Są tu m.in. kot, krowa, świnia i koń. Obrazki są bardzo kolorowe i po prostu ładne. Nie mają zbyt wielu szczegółów, więc świetnie nadają się również jako pierwsze puzzle.

Już samo opakowanie sprawiło, że Maluch chciał wiedzieć, co jest w środku. Od razu po znaczku rozpoznał co to za marka i chętnie zabrał się za układanie. Puzzle są naprawdę proste (2-elementowe), więc nie miał żadnych problemów z ich ułożeniem. Są „przepołowione” w taki sposób, że nawet najmłodsze dzieci sobie z nimi poradzą. Składanie tych zwierzątek sprawiło mu tyle radości, że sam podszedł do półki po kolejne puzzle z naszej kolekcji. Jego zamiłowanie do układanek wróciło, co mnie ogromnie cieszy. Po prostu przypomniał sobie, że puzzle to fajna zabawa.

Puzzle w tym zestawie wykonane są z grubej tektury. Zewnętrzne rogi mają zaokrąglone, co jest według mnie dużym plusem. Poszczególne elementy są dość duże. Nie ma mowy o tym, żeby dziecko włożyło je w całości do buzi. Maluch lubi urozmaicać sobie zabawę i często celowo łączy ze sobą elementy od różnych zwierząt. Dumny z siebie czeka, aż odgadnę co to za stwór.

Przeznaczone są dla dzieci od 2 roku życia, ale moim zdaniem nadają się również dla sporo młodszych maluchów. Dla niektórych 2-latków mogą być już po prostu zbyt łatwe. Wszystko zależy tutaj od dziecka i jego zainteresowań. Świetnie nadają się na prezent.

Można je kupić np. tu —->  KLIK.

SAM_3766

SAM_3767

SAM_3768

SAM_3769

SAM_3770

SAM_3771

SAM_3716

SAM_3718

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

12 komentarzy

  • a mój Synek nie lubi układać puzzli, codziennie próbuje Go zachęcić, ale On się tylko złości. Mam takie proste, 3elementowe o zwierzątkach. Synek ma już 2 latka i 4 miesiące. Ma ktoś pomysł jak Go zachęcić?

    • Może zacznij od puzzli z ulubionym bohaterem bajki Twojego synka? Jeśli nie ma takich prostych, to np. wydrukuj mu obrazki z ulubionymi bohaterami i przetnij na 2 części. Możesz to urozmaicić np. tworzeniem historyjki na zasadzie: „O zobacz, Peppa szuka swoich nóg, gdzie one mogą być? O, tu są, to trzeba je teraz połączyć itd.” Puzzle na początek muszą być proste i odpowiednio pocięte, żeby dziecko łatwo mogło ułożyć wzór. Możesz też spróbować z puzzlami, które mają pod spodem obrazek, na którym się te elementy układa. Wtedy jest łatwiej. Te z Czuczu są fajne na początek, mają wyraźne obrazki, łatwe do ułożenia. Może spróbuj z nimi?

    • Ja też na początek kupiłam proste puzzle, dla dwulatków niby, cztery obrazki i każdy się składał z innej ilości elementów – od dwóch do czterech. Chęci na układanie nie było ;)) Później na święta mikołaj przyniósł 9-elementowe ramkowe puzzle z kolorowymi obrazkami pod spodem pomagającymi w układaniu i one młodocianą bardzo zachwyciły, od tamtego momentu uwielbia puzzle, a nasza kolekcja regularnie się powiększa przeważnie o bohaterów bajki która akurat jest na czasie bo te są chętniej układane ;))

    • Zgadywanki są świetne :)
      No u Malucha teoretycznie te puzzle też są za łatwe, bo jednak układa i takie kilkunastoelementowe, ale jednak te bardzo mu się spodobały i naprawdę często je układa :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>