38. Szajs.

38. Szajs.

Gru 01
Kilka dni temu, kupując gazety w kiosku, natknęłam się na pojazd, który teoretycznie mógł się spodobać mojemu Maluchowi.


Bumper Car producent Rong Fa Factory (Made in China).

Do wyboru był tygrys, lew i małpa. Zdecydowałam się na lwa. Samochód miał się kręcić, świecić i grać. Proste uruchamianie (wystarczy wcisnąć lwa do środka) dodatkowo mnie zachęciło. Nie zastanawiając się długo przywlokłam to do domu. Działać miało na baterie, więc dodatkowo zaopatrzyłam się w trzy paluszki.

Po pierwszym uruchomieniu pomyślałam sobie, że nawet fajna ta zabawka. Maluchowi aż się oczy świeciły, jak wyciągałam pojazd z pudełka. Po krótkiej chwili światła jednak zgasły i muzyka ucichła. Ale nadal się kręcił. Pomyślałam, że pewnie na takiej zasadzie to działa, że chwilę pogra i dźwięk się wyłącza.

Ale Maluch już nie był taki zadowolony, domagał się kolejnych melodii. Wyłączyłam więc zabawkę i uruchomiłam ponownie, licząc na kolejną dawkę świateł i dźwięków. Niestety się nie doczekałam, bo pojazd nadal jeździł bezdźwięcznie.

Po bliższych oględzinach maski, jej fragment został mi w palcach. Wiedziałam już, że to ostatnie podrygi tej zabawki i wkrótce wyląduje w koszu. Nie mogłam jednak tego zrobić na oczach Malucha, więc przykleiłam to, co oderwałam taśmą i zabawa trwała dalej.

Po kilku kolejnych minutach zabawka zastygła na dobre. Już nawet jeździć nie chciała, a baterie przecież miała nowe. Maluch zniecierpliwiony dłuższym postojem, chciał podnieść samochód do góry i w rączce został mu pasażer – lew. Chwilę popatrzył na niego i rzucił w kąt.

Wykorzystałam ten moment i zabawka trafiła do kosza. Zapłaciłam za nią 23 zł. Zdecydowanie odradzam ten szajs.

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

45 komentarzy

  1. panna mi

    Zawsze czytam Twoje wpisy i mam wyrzuty sumienia, ze czasu brak na komentowanie!Dziękuje za rzetelne recenzje i moc dobrych rad! :)!

  2. Kruszynka

    Fajnie wiedzieć, co kupować, a co nie ;)

  3. Mamajaga

    czasem te kioskowe gadżety i zabawki nie są najlepszej jakości, raz też się nacięłam

  4. No to nieciekawie! A wiesz, że ja chyba widziałam tę zabawkę w wiejskim sklepie i nad nią się zastanawiałam ale teraz już wiem, że jej nie kupię!

  5. W końcu Mejd in Czajna…

    • Mamiczka

      No niestety dziś większość zabawek jest tam produkowana. Ale niektóre z nich są nawet niezłej jakości.

  6. o proszę, jak chodzi o szajs, to ja widziałam ;) czemu nie mogę znaleźć tych świetnych zabawek z poprzednich postow…

  7. Mamade

    Masakra. Ale w kioskach często takie rzeczy sprzedają. Obecnie staram się kupować zabawki polskich producentów:) Przynajmniej mam pewność, że ich woń nie powali wszystkich domowników, tak jak to czasem bywa z chińszczyzną.

  8. ila pop

    faktycznie! i jeszcze 23 zł? porazka

  9. karosfera

    Nie ma to jak zabawki drewniane,edukacyjne.Te plastiki są na chwile.Prawda?

    • Mamiczka

      Nie wszystkie, ale sporo :) Mamy jednak i takie, które pomimo tego, że z plastiku, posłużą na długo. Dużo zależy od wykonania.

  10. Bee

    my najbardziej lubimy drewniane zabawki, moga sluzyc nawet prawnukom:)

  11. Rossnett

    moze zareklamowac lepiej?

  12. eva

    Ale fajnie, że tu trafiłam. Tematyka bloga w sam dla mnie.
    Pozdrawiam
    Mama półroczniaczki:)

  13. eva

    Po przejrzeniu całego bloga nasunęło mi się pytanie o te puzzle podłogowe, które występują na każdym zdjęciu – pewnie polecasz, ale może coś więcej. Napiszesz posta o nich?

  14. O matko, aż starch dawać dziecku takie zabawki, powinno się karać takie osoby które sprzedają taki szajs, niebezpieczny dla dziecka.
    Dobrze wiedzieć.

    • Mamiczka

      Dokładnie. Fragment maski, który odpadł bez problemu mógłby wylądować w buzi dziecka.

  15. asiolek

    Masakra – najtansza nie byla.
    Niestety teraz prawie wszystko ” czajna”.

  16. MaMMa..

    uuu.. ale dziadostwo :/
    a nie chciałas zwrócić ???

  17. No to ja na pewno nie dam się już wkręcić w zakup tej zabawki co to to nie. dzięki za recenzję !

  18. MariAnah

    fajnie że o tym piszesz:) ale masz kolorowe fotki:) obserwuję i zaparaszam do siebie:)

  19. Całe szczęście, że fragment został Tobie w ręce, a nie np: maluchowi w buzi. Masakra z takimi zabawkami.

  20. U nas w podobny sposób skończyła gra Krokodyl u dentysty…

  21. kinga_86

    no tak, ja też przymierzam się do uzupełnienia mojej strony własnie o zabawki, ale jakoś zabrac się nie moge, a swoje zdanie na temat plastikowego szajsu mam już jakiś czas, tylko, że u nas każde spotkanie z czymś co jest kolorowe bardzo, świeci i piszczy jest na nie, a ja jeszcze czasem się skuszę na tandetę z Chin…

    • Mamiczka

      Nie wszystkie plastikowe zabawki są złe :) My bardzo lubimy takie kolorowe, grające i świecące, ale taka zabawka musi być bezpieczna. A teraz większość zabawek produkowana jest w Chinach, Fisher Price też :)

  22. no niestety niektóre to buble też sporo do kosza poszło a inne jeszcze w piwnicy połamane sie walają kiedyś je wsie wywalę tylko wiecznie z dziećmi tam chodzę to nie mogę :/ na oczach

    choć Jaś juz dzielnie znosi to wywalanie do kosza ale wtedy haha nie patrzy na to jak wywalam i to ja wywalam on mówi że nie może na to patrzeć choć świadom wszystkiego :P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.