66. Małpka Fisher Price – zabawka do wózka.

66. Małpka Fisher Price – zabawka do wózka.

Sty 22

Podczas wakacyjnego wyjazdu, na jednym ze spacerów natknęliśmy się na wielki sklep z zabawkami. Oczywiście nie było takiej możliwości, żebym tam nie weszła i czegoś Maluchowi nie kupiła. Sklep miał dwa poziomy, więc wybór zabawek był naprawdę ogromny. Wysłałam męża z Maluchem dalej na spacer, a sama zabrałam się za przegląd :D

Jedną z zabawek, które wtedy kupiłam była zawieszka do wózka Małpka firmy Fisher Price. Mój Maluch nie lubi jeździć w wózku, więc sądziłam, że ta zabawka pomoże nam w czasie spacerów.

Niestety nie pomogła. Sama zabawka wykonana jest starannie, jest bardzo kolorowa, co jest charakterystyczne dla zabawek tej firmy. Mocuje się ją do ramy wózka za pomocą giętkiego ogona. Jak się okazało, jest to mało trafne rozwiązanie, bo Maluch w ciągu paru sekund małpę z ramy ściągał i wywalał za wózek. Nawet jeśli jej nie wywalał, to nie bawił się nią dłużej niż pół minuty.

Małpka ma na nosie czerwony guzik, który uruchamia melodie i świeci. Kiedy ją kupowałam Maluch był akurat na takim etapie, że wszystkie zabawki chciał uruchamiać naciskając na nos, dlatego cieszyłam się, że będzie miał w końcu coś, bo mu nosem zagra.

Na jednej z łapek jest szeleszczący listek, a na drugiej gryzaki. Maluch nie korzystał z tego wcale. Ogólnie zabawka w wózku nam się nie sprawdziła, bo nie chciałam co chwilę się po nią schylać. Częściej Maluch bawił się nią w domu.

Ogólnie uważam, że szału nie ma. Nie mogę napisać, że jest zła, bo nie jest, ale akurat mojego Malucha nie potrafi zająć na dłużej. Być może u innych dzieci bardziej się sprawdzi.

Można ją kupić np. tu —->MAŁPKA.

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

55 komentarzy

  1. MaMMa..

    chyba nie dałabym 70 zl za małpiszona.. no raczej na pewno nie dałabym ;-) Muminek miał 1 zabawkę do wozka z kółkiem które się przyczepiało do ramy i starczyło mu. grało, dzwoniło, można było gryźć.. ( taka z fisher price z 3 zawieszkami )

    • Mamiczka

      Jak człowiek jest w desperacji i chce chociaż na kilka minut zatrzymać Malucha w wózku, to nie patrzy na cenę :D Gdyby zabawka się sprawdziła, to cena by mi nie przeszkadzała :D

    • MaMMa..

      masz racje ;D u nas nie było problemów wozkowych to pewnie dlatego taka mądra jestem hehehe

    • Mamiczka

      Zazdroszczę :D

    • MaMMa..

      nie zazdrość ;-) przy drugim pewnie będziemy miały odwrotnie ;D nie znam drugiego dzieciaka co by jak mój do 7 mc przejeźdzl w gondoli ;D

    • Mamiczka

      Też nie znam takiego :D

    • Mamade

      7 miesięcy? Moje Dziecko wytrzymało zaledwie 7-8 tygodni… Potem fotelik samochodowy albo chusta;)

  2. Paczaj ka

    no siedmiu dyszek bym za nią nie dała. Mój na szczęście w wózku lubił jeździc. Szkoda, że tak nie pozostało :P

  3. Kruszynka

    Nie dałabym 7 dych za taką małpę ;)

  4. Znam ten ból z wózkiem! Mój Osinek też nie lubił jeździć w wózku a spaniu w nim też nie było mowy! Młody polubił wózek jak miał ponad rok. A zabawki do wózka nie mieliśmy bo nie jeździliśmy wózkiem:)

  5. li_lia

    Zawsze możesz ją sprzedać na all :) albo wstawić do komisu. FP cieszy się sporym wzięciem.
    Nadia miała pałąk z przywieszkami, ale zamiast się nimi bawić opracowywała strategię, by je zerwać i tez wywalała je z wózka.
    Nasze dzieci zadbały o gimnastykę dla swoich mam ;)

    • Mamiczka

      Na razie małpiszon zostaje z nami, bo jednak czasem Maluch w domu po nią sięga :)

  6. Justyna M

    fajna małpa , u Nas na wózku dyndał kangur :-)

  7. mama zuzi

    No, drogo, drogo. Ale jak to w praktyce często bywa – to te najprostsze, a nie drogie i wydziwione zabawki są najlepsze dla maluszków.
    No, ale łatwo się mówi – a ja sama też kupuję Młodej masę zabawek, a dopiero ona pokazuje mi w praktyce co jest warte swojej ceny a co zupełną pomyłką ;) nasze dzieci wiedzą to lepiej niż my :)

  8. o znajoma małpka mamy też taką była dołączona do maty FP rainforest ale bez żadnych dźwięków, jako maskotka, mimo to małpka ma bardzo radosną minkę i jest przyjazna, wiadomo marka kosztuje:)

  9. Mamade

    Szalenie drogi gadżet.
    My mieliśmy coś podobnego, ale bez efektów dźwiękowych. Muchę i żabę z wibracją, z tego co pamiętam kosztowały po ok. 20zł. U nas podczas spacerów i nie tylko sprawdziły się świetnie:) No i były przy nich zaczepy, więc maluch nie mógł wyrzucić ich z wózka:)

    • Mamiczka

      Co ja bym dała za zabawkę, która sprawi, że Maluch spokojnie wytrzyma w wózku chociaż półgodzinny spacer :D

  10. Antoniana

    Ja pewnie też nie dałabym tylu pieniędzy za taką małpę ; P ale wygląda naprawdę świetnie ; )

  11. asiolek

    Droga. Ale czasami tak jest, że wydaje nam sie ze trafiliśmy a tu klapa. Czesto to kwestia gustu naszego bombla, a nie zabawki. Mój nie przepadał za tego typu zabawkami. :-)

  12. cena z kosmosu! małpka fajna:)

    • Mamiczka

      Z ceną to oni zaszaleli mocno :D Ale w podobnej cenie (nawet trochę wyższej) widziałam całkiem niedawno tę małpkę w Smyku.

  13. angelina

    nie lubię takich zabawek, tym bardziej, że Czarek nigdy nie interesuje się rzeczami milion w jednym.
    Poza tym cena… :(

  14. ann_luk

    my mamy pałąk z tiny love http://allegro.pl/tiny-love-luk-palak-z-zabawkami-do-wozka-zoo-i2937755239.html
    nasz jeszcze mały, ale jak na razie pałąk się sprawdza, szczegolnie przyczepiany jak leży w leżaczku

    • Mamiczka

      Ma bardzo fajną kolorystykę. Tylko przy spacerówce mój Maluch dostałby szału, jakby mu coś tuż przed oczami dyndało.

  15. Gonia

    Wow drogo. Mojego synka też by nie zaciekawiła na dłużej,musiał mieć coś do szarpania,ciągnięcia i wykręcania :)

  16. LaNińa

    moją małą tez niestety wszystko zajmuje jedynie na 3 minuty…ostatnio jednak jak chcę mieć 8 min. tylko dla siebie puszczam jej 2x „ona tańczy dla mnie” i dziecko tańczy jak szalone…niestety trzeci raz pod rząd już jej się nie podoba ;)

    • Mamiczka

      O, muszę wypróbować! Mój też jest roztańczony, to powinno mu się podobać :D

  17. Ja polecam Gangam Style :D A co do zabawek zachęcam do kupowania w hurtowaniach z zabawkami podarunków dla szkrabów, można negocjować rabaty…70zł za taką zabawkę to na prawdę bardzo dużo…

    • Mamiczka

      Nigdy nie kupowałam jeszcze żadnych zabawek w hurtowniach. Zawsze wydawało mi się, że można tam kupić jedynie jakąś dużą ilość danych zabawek.

  18. Mamajaga

    mój synek ma 8 miesięcy i nie chce się już bawić większością tego typu maskotek.No, może na chwilę zawiesi wzrok. Interesuja go duże , konkretne zabawki, gdzie można coś otworzyć , zamknać i przy okazji wydaje dźwięki. To jest to!

  19. Anna Z

    Zabawka wygląda naprawdę ciekawie, jest bardzo kolorowa, no ale tyle kasy żeby kosztowała, szok.

  20. poza karuzelą z misiami Z FP mój miał jako wszelkie inne zawieszki w nosie :)

  21. Zabaweczki są super ;)

  22. No takie zabawki w przypadku mojego synka też się nie sprawdzały, w wózku pojeździł 10 minut a potem z „orkiestrą” wracaliśmy do domu…
    Jednego razu jak babcia zabrała go na spacer do pobliskiego lasu to wróciła z ” językiem do ziemi” taszcząc małego na rękach i ciągnąć wózek za sobą. Nasze problemy skończyły się gdy maluch dostała na roczek rowerek, w nim bardzo chętnie jeździł nawet zbyt chętnie bo z rowerka był problem go wyciągnąć ;) Ciekawe czy wiosną będzie dalej tak chętnie z niego korzystał i czy trudna będzie nauka pedałowania.

    • Mamiczka

      My jeszcze rowerka nie mamy, ale na wiosnę zamierzam kupić. Mam nadzieję, że to nam wybawi :D

  23. lavinka

    Takie zabawki przyjmuję tylko w formie prezentów ;)

  24. Bee

    wow cena nieziemska:/

  25. MariAnah

    „fajna” cena”:)

  26. Patty

    a myślałam, że tylko moje dziecko nie lubi czterech kółek. Nieraz ręce opadają – dosłownie i w przenośni ;P

  27. Faktycznie bardzo droga. A duża jest?

    • Mamiczka

      Taka średnia. Ze zgiętym ogonem ma około 35 cm długości, a szerokość buzi 10 cm.

  28. ila pop

    faktycznie troche drogo jak na taka zabawke

  29. Mama Ka

    Oooo, ja chyba za żadną zabawkę nie dałabym tyle kasy. No ale mój dzieć w wózku jeździł baaardzo chętnie :)

    • U nas niestety nadal jest problem z wózkiem. Na nogach też niezbyt chętnie idzie na dłuższy dystans, więc albo ręce, albo tylko blisko bloku :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.