811. Gra na emocjach, Gra pozorów i Gra słów, czyli ciekawe gry karciane nie tylko dla dzieci.

W poprzednim wpisie pokazywałam Wam dwie świetne gry planszowe, które dostaliśmy od Naszej Księgarni —->  Gry dla dzieci, a dziś zobaczycie kolejne trzy, tym razem dla nieco starszych dzieci.

 

 

Wszystkie gry, które Wam dziś pokażę są karciane i mają praktyczny, niewielki format. W sam raz do zabrania w podróż lub do wykorzystania na jakiejś imprezie. Ci z Was, którzy zaglądają na nasz Instagram, wiedzą, że przynajmniej dwa razy w roku wyjeżdżamy większą grupą na urlop. Jest tam wówczas minimum 5 dzieci, które wieczorami trzeba czymś zająć. Wszelkie gry sprawdzają się wówczas znakomicie. A im mniej miejsca zajmują w torbie podróżnej, tym lepiej.

 

Gry są starannie wykonane, dzięki czemu nadają się również na prezent. Zwłaszcza dla dzieci w wieku szkolnym. Instrukcje są napisane w przystępny sposób, co bardzo sobie cenię przy grach. Nie cierpię kiedy muszę tracić kilkanaście minut, żeby zorientować się w instrukcji, o co właściwie chodzi. Tu nie ma tego problemu.

 

Gra pozorów

 

 

Mieliśmy okazję poznać tę grę już wcześniej, u kuzynki Malucha. I kilka razy Maluch suszył mi potem głowę, żebym też mu ją kupiła. No to w końcu ma ;)

Charakterystyczne dla tej gry jest to, że wszyscy grają równocześnie. Aby wygrać, trzeba być spostrzegawczym i szybkim. A bardzo łatwo się tu pomylić! Niech Was nie zwiodą te minimalistyczne karty. Przy pomyłkach, oczywiście głównie moich, Maluch jest wielce ubawiony. Z tych trzech gier, to właśnie ta spodobała nam się najbardziej.

 

Jest przeznaczona dla dzieci od 8 roku życia. Ale poradzą z nią sobie również trochę młodsze dzieci, jeśli potrafią czytać. Bez tej umiejętności gra się nie uda.

 

Można ją kupić np. tu —->  Gra pozorów.

 

 

Gra słów

 

 

Minimalna liczba graczy to 3 osoby. Tu również nie rywalizujemy ze sobą, tylko wspólnie staramy się uzyskać jak najlepszy wynik. Gra podzielona jest na trzy części, w czasie których wykorzystuje się umiejętność kojarzenia, opowiadania i dobrą pamięć.

 

Bardzo podoba mi się tutaj to, że nie tylko gramy, ale ćwiczymy przy tym swoją kreatywność i poszerzamy zasób słów. A przy tworzeniu opowiadań można poszaleć. Tutaj Maluch niewątpliwie wiedzie prym.

 

Jest przeznaczona dla dzieci od 6 roku życia, głównie dlatego, że karty są obrazkowe, więc nie jest potrzebna umiejętność czytania.

 

Można ją kupić np. tu —–>  Gra słów

 

 

Gra na emocjach

 

 

Tu również minimalna liczba graczy to 3 osoby. Jest tu ponad 100 kart z prostymi symbolami. Jednak przy niektórych Maluch dopytywał mnie, co oznaczają. Potem, po pierwszej rozgrywce, jest już łatwiej. Są też dodatkowe karty, które można wypełnić wymyślonymi przez siebie symbolami.

 

Początkowo Maluch brał tę grę zbyt dosłownie. W poszczególnych kartach nie doszukiwał się żadnych przenośni, przez co trudno mu było zrozumieć wybory innych. Myślę, że może to wynikać m.in. z jego wieku, ale też z pewnego etapu rozwoju, kiedy dopiero uczy się metafor. Mimo tego, nie poddawał się i mieliśmy przy rozgrywkach niezły ubaw. Ponadto, dzięki odpowiedziom na pytania możemy lepiej poznać nie tylko inne osoby, ale również siebie. Okazuje się także, że każdy może mieć zupełnie inny tok myślenia i wpadać na takie porównania, że zdziwienie długo się utrzymuje na twarzach pozostałych uczestników ;)

 

Gra jest przeznaczona dla dzieci od 10 roku życia. Maluch ma teraz ponad 8 lat i daje jakoś radę, ale myślę, że faktycznie jest to słuszna granica wieku. To świetna gra na imprezę, nie tylko dla dzieci ;) U nas z pewnością zostanie wykorzystana na spotkaniu ze znajomymi. Z tych trzech gier, moim zdaniem jest najtrudniejsza, na co może też wskazywać proponowany przez wydawcę zakres wieku. Gra zdobyła na przestrzeni lat różne nagrody. Nie bez powodu. Tacie Malucha najbardziej się spodobała z tego zestawu.

 

Można ją kupić np. tu —–>  Gra na emocjach.

 

 

Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazane gry.

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Mieszkają z nami: chiński grzywacz, gekon lamparci i dwa myszoskoczki. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>