782. Jak zorganizować dziecku urodziny z motywem Harrego Pottera?

Część z Was pewnie wie, że na początku września Maluch obchodził swoje 8. urodziny. Z tej okazji odbyły się dwie imprezy. Pierwsza, w gronie rodzinnym, oparta była na motywie psów (zrobię na ten temat osobny wpis), a druga, dla dzieci, była tematyczna i dotyczyła Harrego Pottera.

 

Impreza Malucha odbyła się na naszej działce rekreacyjnej i zgromadziła 16. dzieci, a ja byłam animatorem całego zamieszania ;) Pierwszy raz podjęłam się takiej roli przy tak licznej grupie dzieci, ale myślę, że nie ostatni. Wszystko zorganizowałam sama, w tym część produktów przygotowałam własnoręcznie.

 

W tym wpisie opiszę Wam zarówno przygotowania do samej imprezy, jak i jej przebieg. Na zdjęciach pokażę Wam to, co mogę, bo jak wiecie nie publikuję tu ani wyraźnego wizerunku Malucha, ani innych dzieci. Nie zobaczycie więc zdjęć pokazujących szczegółowo przebieg imprezy. Większość zdjęć zrobiła Marta z bloga Domowy Bajzel —-> KLIK, której synowie byli uczestnikami imprezy. Dzięki temu mamy wspaniałą pamiątkę. Koniecznie zaglądajcie na jej instagram, bo robi świetne zdjęcia —-> KLIK. Część zdjęć otrzymałam również od innej koleżanki, która jednak prowadzi prywatne konto na Instagramie i zapewne nie byłaby gotowa na odwiedziny na jej profilu przez obce osoby ;) Jeszcze raz, bardzo Wam dziewczyny dziękuję, bo tylko dzięki Wam mamy zdjęcia z tej imprezy.

 

Całość przygotowań rozpoczęłam od penetracji sieci, podglądając głównie zagraniczne strony. Dzięki temu znalazłam wiele ciekawych pomysłów, które potem przerobiłam na swoje potrzeby. Muszę się przyznać, że było to dla mnie ogromne wyzwanie, ponieważ nigdy ani nie czytałam żadnej części Harrego Pottera, ani nie widziałam filmu. A to z kolei oznacza, że jak ja dałam radę to wszystko zorganizować, to każdy da ;)

 

PRZYGOTOWANIA

 

Zaproszenia wykonałam własnoręcznie. Wykonałam je na papierze czerpanym. Wybrałam dość miękki —->  KLIK. Na zaproszeniu narysowałam czarnym cienkopisem rysunkową twarz Harrego Pottera i posiłkując się czcionką w tym stylu znalezioną w internecie napisałam treść.

 

Następnie zaproszenia zwinęłam w rulony i nałożyłam na nie czerwone laki na sznurkach —-> KLIK. Przy takich lakach trzeba uważać, bo bardzo szybko i łatwo można je połamać. Laki nie załapały się do zdjęcia, ale w aukcji na allegro możecie zobaczyć, jak wyglądały. To był bardzo dobry pomysł, bo dzieciom zaproszenia przypadły do gustu. Zdjęcie zaproszenia musiałam mocno wykadrować, żeby nie było widać dokładnego adresu ;)

 

 

Wiadomo, że głównym atrybutem Harrego Pottera i jego przyjaciół są różdżki. Dla każdego dziecka przygotowałam zatem taką różdżkę, posiłkując się instrukcjami znalezionymi w internecie.

 

W tym celu wykorzystałam drewniane patyki, które kupiłam naszym myszoskoczkom (ale można użyć takie zwykłe z lasu). Kupiłam pistolet z klejem na gorąco (tego typu —> KLIK) i zabrałam się do pracy. Używając rozgrzanego kleju porobiłam różne wybrzuszenia na górze patyków i odłożyłam je do wyschnięcia. Taki klej wysycha bardzo szybko, więc po paru minutach można było przystąpić do dekorowania różdżek. Pierwszy raz używałam takiego kleju i jest to bardzo proste w obsłudze. Z pewnością wykorzystam go również do innych kreatywnych szaleństw. Każdy sobie poradzi.

 

Wszystkie różdżki pokryłam najpierw fioletową farbą akrylową (kupiłam w Flying Tiger), a po jej wyschnięciu nałożyłam zwykłą farbę brokatową (w różnych kolorach) —->  KLIK. Na sam koniec, dla utrwalenia, pokryłam różdżki bezbarwnym lakierem do paznokci.

 

 

Dla każdego dziecka, jako uczestnika Szkoły Magii i Czarodziejstwa przygotowałam, również własnoręcznie, stosowne certyfikaty. Dzieci otrzymały je na sam koniec imprezy, po ukończeniu nauk czarowania, latania na miotle i innych. Certyfikaty także robiłam na papierze czerpanym, ale był on sztywniejszy —-> KLIK. Przypominał blok techniczny. Do ich przygotowania użyłam głównie cienkopisów. Następnie gotowe certyfikaty zaniosłam do laminowania.

 

 

Zamówiłam również tatuaże z motywem Harrego Pottera —-> KLIK, które wykorzystaliśmy na początku imprezy. Zastanawiałam się również nad takimi opaskami —–> KLIK, ale uznałam, że tatuaże mogą być ciekawszą formą.

 

Z ciekawych gadżetów dla dzieci podobają mi się także przypinki z motywem Harry Potter —->  KLIK. Z dekoracji warto również zwrócić na plakaty, np. z różdżkami —->  KLIK lub z bohaterami —->  KLIK.

 

Każde dziecko otrzymało również prezent, w skład którego wchodziła gumka do ścierania z motywem Harrego Pottera —-> KLIK, własnoręcznie przygotowane mydełko (o tym, jak robimy takie mydełka pisałam tu —-> KLIK) i różne słodycze. Całość zapakowana była w takie woreczki —->  KLIK.

 

 

Dodatkowo dla każdego dziecka przygotowałam małe, czarodziejskie eliksiry. W tym celu kupiłam takie maleńkie buteleczki z korkiem —-> KLIK, do których wlałam wodę, dorzuciłam trochę zapachu i barwnika od mydełek oraz dodałam różne cekiny i brokat. Dzięki temu, jak się ruszało takim eliksirem, to brokat ładnie się mienił, a cekiny pływały.

 

 

Maluch wystąpił w stroju Harrego Pottera, który wcześniej wykorzystał już na balu przebierańców w szkole. Kupowałam go na allegro, ale już jest wyprzedany. Tego typu kostiumy znajdziecie jednak w różnych sklepach —->  KLIK.

 

 

Ja z kolei, jako animator, wcieliłam się w rolę czarownicy. Sukienkę kupiłam używaną na allegro. Nie chciałam mieć typowego, dużego kapelusza, więc postawiłam na opaskę z kapeluszem —->  KLIK. To był świetny wybór, bo opaska okazała się bardzo wygodna i nie odczuwałam, że coś mam na głowie.

 

Makijaż zrobiłam sobie sama, posiłkując się zdjęciami znalezionymi w sieci. Robiłam to pierwszy raz, więc użyłam swojej czarnej kredki do oczu. Cały rysunek bez problemu wytrzymał prawie 3 godziny, ale następnym razem będę się dodatkowo posiłkować utrwalaczem makijażu.

 

 

Największe zainteresowanie wśród dzieci wzbudziły magiczne, fruwające koperty. Aby je przygotować, kupiłam małe koperty —-> KLIK i przyczepiłam je do drzewa za pomocą przezroczystej żyłki. Na każdej kopercie był numer, odpowiadający numerowi na woreczku z prezentem. W środku każdej koperty była zagadka (na temat różnych bajek). Każde dziecko losowało swoją kopertę, a po udzieleniu prawidłowej odpowiedzi na zagadkę, otrzymywało prezent.

 

 

 

Z własnoręcznie przygotowanych dekoracji były również – plakat z różnymi czarami, z nazwą sklepu z różdżkami i nazwą Hogwarts, który wywiesiłam na bramkę wejściową.

 

 

Dodatkowo kupiłam gotowe dekoracje z motywem Harrego Pottera: na stół —-> KLIK, wiszące —–> KLIK, lampki —-> KLIK, gadżety do fotobudki —->  KLIK , obrus —-> KLIK, talerzyki —->  KLIK, kubeczki —-> KLIK, serwetki —-> KLIK.

 

 

 

Z dekoracyjnych gadżetów można również kupić np. piniatę Harry Potter —->  KLIK, balony —->  KLIK, banner urodzinowy —->  KLIK. Można także postawić na stole takie figurki z bohaterami filmu —->  KLIK.

 

Jeśli chodzi o słodycze, to postawiłam na to, co dzieci lubią najbardziej, czyli wata cukrowa, różne rodzaje żelków, precle, lizaki, cukierki, czekoladki itd. Sama natomiast przygotowałam waniliowe babeczki z gorzką czekoladą w środku, mini donuty i zamiast tortu ciasto murzynek. Ciasto ozdobiłam topperem z nazwą Harry Potter —->  KLIK.

 

Do picia przygotowaliśmy lemoniadę, którą dzieci same sobie nalewały z dużego słoja oraz bezalkoholowe “szampany” z brokatem.

 

 

PRZEBIEG IMPREZY

 

A teraz czas na krótki opis samego przebiegu imprezy. Przygotowując się do tego, korzystałam m.in. z Vademecum Animatora Kreatywne Urodziny, które kiedyś otrzymałam od Centrum Akson —->  KLIK.

 

Zaczęliśmy od losowania różdżek i przyklejania tatuaży. Aby je otrzymać, trzeba było zapłacić czarownicy Katarzynie złotymi monetami z czekolady.

 

 

Następnie odbyła się Szkoła Magii, w której dzieci, na podstawie przygotowanego przeze mnie plakatu, wykonywały poszczególne czary.

 

 

Po zakończeniu czarów, rozpoczęła się zabawa w Czary Mary. Dzieci chodziły po trawie i na moje hasło Hokus, pokus, czary mary zamieniamy się w komary, żaby, sowy, psy i krzesła dzieci przybierały odpowiednią pozycję. Było przy tym sporo śmiechu.

 

Kolejnym zadaniem był wyścig na miotłach. Miotły kupiłam dwie —-> KLIK. Planowo dzieci miały się podzielić na dwie drużyny i rywalizować ze sobą, biegając slalomem. W praktyce drużyna zrobiła się jedna ;)

 

Następnie miało być kolejne zadanie drużynowe. Tym razem drużyny miały być cztery (tak jak cztery domy), ale też była jedna. Zadania były cztery. Pierwsze to wyścig skaczących żab, drugie to szukanie ukrytego wcześniej koszyka czarownicy, trzecie to rzucanie woreczkami przez hula hop (w rzeczywistości zamiast rzucania woreczkami dzieci same zaczęły przechodzić przez koło, które trzymał tata Malucha), a czwarte to wyścig do wskazanej mety.

 

 

Po zabawach ruchowych dzieci przystąpiły do losowania magicznych kopert. Było widać, że są przy tym podekscytowane. Nie wiedziały bowiem, co się w tych kopertach znajduje, a od samego początku ta tajemnica była pilnie strzeżona ;)

 

 

W trakcie takiej imprezy można także skorzystać z gotowych produktów, np. quiz dotyczący Harrego Pottera —->  KLIK lub gra Dobble Harry Potter —->  KLIK.

 

Następnie, po przerwie na odśpiewanie sto lat i wręczanie prezentów, rozpoczęła się bardziej kreatywna zabawa.

 

 

Najpierw zrobiliśmy pokaz baniek mydlanych (bardzo przydały się tu różne gadżety, które dostaliśmy od Tuban —-> KLIK), a potem dzieci same zaczęły robić swoje bańki. Mamy od nich chyba wszystkie możliwe gadżety, a na pewno większość. Dzieciaki miały zatem co robić ;) I nie było kłótni o sprzęt, bo dla każdego starczyło.

 

 

A jak już zużyły kilka litrów płynu, to wręczyliśmy im kredy, aby zrobiły na ścianie naszej działkowej altany pamiątkowy mural. Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem, ale potem dzieci znalazły inne zastosowanie kredy. Hitem okazało się farbowanie włosów kredowym pyłem. Jestem ciekawa, jak potem wyglądały tapicerki w samochodach rodziców ;)

 

 

Impreza trwała około 2,5 h. Wszyscy uczestnicy wyszli bardzo zadowoleni, więc było warto poświęcić na to tyle czasu. Bardzo Was zachęcam do organizowania dzieciom takich tematycznych urodzin. Daje to naprawdę bardzo dużo radości.

 

Jestem ciekawa, jaki motyw przewodni Maluch wymyśli sobie za rok ;)

 

Na prośbę kilku mam przygotuję również przegląd pomysłów na prezenty dla fana Harrego Pottera. Cykl nadal istnieje, nie zapomniałam o nim ;)

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.

6 komentarzy

    • Mamiczka

      Materiały zaczęłam zamawiać około miesiąc przed imprezą i potem stopniowo, wieczorami, wszystko przygotowywałam :) Nie lubię robić niczego pod presją czasu i na ostatnią chwilę. Najbardziej męczący był dzień imprezy. Wzięłam wtedy urlop i od rana zasuwałam w kuchni ;) Ale nie żałuję :) Maluch i jego koleżanki i koledzy byli bardzo zadowoleni.

  • Witaj Kasiu, ciekawa jestem tegorocznej listy prezentów. Szukam inspiracji na prezent dla mojego syna. Pozdrawiam

    • Mamiczka

      W tym roku lista była krótka ;) Od nas Maluch zażyczył sobie drukarkę z funkcją ksero, a od dzieci dostał prezent składkowy w postaci Ozobota. To był strzał w dziesiątkę. Z Ozobota korzysta też w szkole i to tam zrodziła się fascynacja na tym tle. Ale zrobię przegląd prezentów dla ośmiolatka :)

  • Super! Dzieciaki musiały świetnie się bawić :) Ja w zeszłym roku robiłam urodziny w stylu Halloween – straszne dekoracje, klimatyczne przekąski i odpowiednie do tematu imprezy zabawy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>