745. Kuba i Kanga, Zrób sobie komiks i Bolek i Lolek zwiedzają Polskę.

W dzisiejszym wpisie pokażę Wam trzy książki, które Maluch otrzymał od Wydawnictwa Znak emotikon. Kilka dni temu pokazywałam na instastories prawie całą zawartość paczki i poza Kubą i Kangą, to właśnie te dwie książki część osób chciała zobaczyć bliżej.

 

Muszę się Wam pochwalić, że chociaż już kilka dni temu wróciliśmy z ferii, to jeszcze nie zamówiłam ani jednej książki, więc jest szansa, że mój portfel się odkuje po tym wyjeździe :D Wprawdzie zamówiłam sobie jedną sukienkę (nie mogłam się oprzeć, ale akurat na sukienki rzadko mam takie odpały), ale mimo wszystko w sklepach odzieżowych jednak zawsze mniej zamawiam, niż w księgarniach. Bo w tym drugich, jak już zacznę przeglądać, to płacze moja wypłata na kilka miesięcy do przodu :D

 

 

 

Kuba i Kanga

 

 

Ta książka zwróciła już moją uwagę, kiedy przygotowywałam przegląd nowości i zapowiedzi —>  KLIK. Zaintrygował mnie wówczas opis, że jest to książka o spotkaniach, które zmieniają nas na zawsze.

 

Zacznę od tego, że to nie jest książka dla wszystkich dzieci. A na pewno nie dla tych szczególnie wrażliwych na krzywdzę zwierząt. Właśnie dlatego nie czytałam jej jeszcze Maluchowi i na razie się na to nie zapowiada. A dlaczego, przekonacie się za chwilę.

 

Cała akcja rozgrywa się w Australii. Główny bohater, Kuba, mieszka tylko z tatą (w podeszłym wieku) i ze zwierzętami. Pewnego dnia chłopiec jest świadkiem zastrzelenia przez kłusowników kangurzycy, która zostawia na świecie swoje małe kangurzątko. Kuba postanawia się nim zaopiekować, co wcale nie jest takie łatwe. Wymaga to bowiem od małego chłopca znacznego poświęcenia, chociażby w postaci częstego karmienia. Ten wątek pokazuje, że od samego początku należy być odpowiedzialnym za zwierzę, które się przygarnia i zapewniać mu jak najlepsze warunki. Za to duży plus, że autorka wpaja to swoim czytelnikom. Sami mamy w domu psa, chomika i gekona, więc coś na temat różnorodnej opieki nad zwierzętami wiemy ;)

 

Pomiędzy chłopcem i kangurem oczywiście rodzi się duże przywiązanie i ich rozstanie, które przecież było nieuniknione, jest dla małego Kuby bardzo bolesne. Jednak, chociaż z trudem, godzi się z tym, że pewnego dnia Kanga go opuszcza i wybiera wolność w buszu.

 

Część rozdziałów jest napisana z perspektywy Kangi i jej rozterek, związanych z życiem w buszu i konieczności dostosowania się do nowych warunków.

 

Pod koniec powraca wątek śmierci i niestety żegnamy się z jeszcze jednym bohaterem. I wiem, że mojemu Maluchowi ciężko byłoby się z tym pogodzić. Dlatego uważam, że nie jest jeszcze wystarczająco dojrzały emocjonalnie na tę książkę. Ale kiedyś z pewnością mu ją przeczytam, albo sam to zrobi. Bo książka jest warta uwagi.

 

Tekst jest podzielony na rozdziały, co ułatwia czytanie (zwłaszcza, jeśli dziecko nie przepada za czytaniem dłuższych tekstów na jeden raz).

 

Książka jest poręcznego formatu i ma twardą okładkę. Ma sporo tekstu, zawartego na niemal 200 stronach. Ilustracje są tutaj czarno-białe. W pierwszej chwili pomyślałam, że to wielka szkoda, że jednak nie są w kolorze. Jednak po zapoznaniu się z treścią myślę, że akurat w tym wypadku ilustracje są adekwatne do całego przesłania. Tekst na tyle pobudza wyobraźnię, że w zasadzie książka mogłaby być całkowicie pozbawiona ilustracji. A to duży plus, bo czasem są książki napisane w taki sposób, że jedynie ilustracje są je w stanie wybronić w moich oczach ;)

 

Według mnie książka najlepiej trafi do dzieci w wieku szkolnym, ale może się spodobać także starszym, ale mniej wrażliwym przedszkolakom.

 

Można ją kupić np. tu —->  KLIK.

 

 

Bolek i Lolek zwiedzają Polskę.

 

 

Tę książkę również wspominałam już w jakimś przeglądzie.

 

Wprawdzie tekstu jest tu niewiele, ale mimo tego można przekazać dziecku kilka ciekawostek, związanych z różnymi ciekawymi miejscami w naszym kraju. Ilustracje są jego dopełnieniem.

 

Wśród miejsc odwiedzonych przez bohaterów są m.in. Wawel, Częstochowa, Góra Grabarka, Kruszyniany i Biskupin. Warto także zwrócić uwagę na to, że przy każdej przygodzie chłopców jest jeden wytłuszczony tekst, który potem można znaleźć na ostatniej stronie. Są tam również dodatkowe pytania, które możemy zadać dziecku po przeczytaniu całej książki.

 

Według mnie to książka w sam raz dla przedszkolaków. Poza tym rodzice mogą się przenieść wspomnieniami do swojego dzieciństwa, kiedy Bolek i Lolek witali nas z telewizora.

 

Ma twardą okładkę i jest dużego formatu.

 

Można ją kupić np. tu —->  KLIK.

 

 

Zrób sobie komiks

 

 

I na koniec książka, która od razu podbiła serce Malucha. Wiedziałam, że tak będzie, już wówczas, kiedy również pokazywałam ją w jakimś przeglądzie.

 

Na razie jesteśmy w trakcie jej uzupełniania, ale sam pomysł spodobał się Maluchowi na tyle, że zaczął tworzyć swoje własne komiksy na kartkach papieru, co także pokazywałam ostatnio na naszym istastories.

 

Książka ma miękką okładkę i czarno-białe ilustracje do samodzielnego wypełniania. Można to robić długopisem (tak jak Maluch i jego tata) lub kredkami, wedle uznania.

 

Myślę, że książka sprawdzi się u dzieci w wieku szkolnym, które potrafią już samodzielnie pisać lub u przedszkolaków, które lubią współpracować z rodzicami ;) U nas taty Malucha nie trzeba było jakoś zachęcać do tego, żeby potworzył coś z Maluchem.

 

Książkę można kupić np. tu —->  KLIK.

 

 

 

Dziękujemy Wydawnictwu Znak za przekazane książki.

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.

5 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>