816. Hotel Flamingo – świetna książka dla dzieci.

Tym razem pokażę Wam świetną książkę dla starszych przedszkolaków i dzieci w wieku szkolnym, którą jakiś czas temu Maluch otrzymał od Wydawnictwa Wilga. Sama nie wiem, kto jest większą fanką tej książki – ja czy Maluch ;) Bardzo lubię książki, które wciągają nas oboje. Dzięki temu łączymy przyjemne z pożytecznym.

 

Ogólnie, już od dłuższego czasu bardzo doceniam ten komfort, że Maluch większość książek czyta sobie samodzielnie. Oczywiście nadal są takie, które czytamy wspólnie (zwłaszcza te, które chcę Wam tu pokazać), ale mimo wszystko jest to spore ułatwienie i wygoda, kiedy każde z nas zasiada wieczorem ze swoją książką i czyta to, co lubi. Maluch poza książkami, które sama mu wybieram, musi również czytać szkolne lektury. Tu już nie zawsze jest tak kolorowo, bo zdarzają się takie, które pisane są takim językiem, że sporo zwrotów muszę mu na bieżąco tłumaczyć. Dobrze, że w tych, które czytamy w ramach relaksu, bardzo rzadko to się zdarza.

 

Hotel Flamingo

 

 

To wciągająca i lekka historia dla wszystkich fanów zwierząt, ale nie tylko.

 

Zaczyna się niepozornie. Do podniszczonego hotelu, w którym obsługują zwierzęta, przybywa mała dziewczynka Ania. Szybko okazuje się, że jest ona nową właścicielką hotelu, który otrzymała w spadku po swojej ciotce. Stan, jaki tam zastała, nie napawał jej optymizmem. Z pomocą przyszli jej dwaj pracownicy, którzy traktując hotel, jak swój dom, nie odeszli z pracy. Razem rozpoczynają odbudowę hotelu.

 

Są momenty, w których Maluch był mocno rozbawiony. Mnie do śmiechu doprowadził fragment, w którym w hotelu chciały się zameldować karaluchy ;) Jestem też fanką prosiaka z kuchni. Były też fragmenty trzymające w napięciu, chociażby kiedy do hotelu przybył inspektor.

 

Tekst jest podzielony na rozdziały. Czcionka jest duża, co jest dużym ułatwieniem w przypadku dzieci, które czytają ją samodzielnie. My ją czytaliśmy na zmianę. Raz Maluch głośno, raz ja.

 

Książka jest niewielkiego, poręcznego formatu. Nie ma twardej okładki. Ilustracje bardzo przypadły mi do gustu, pomimo swojej ubogiej kolorystyki. Szary i różowy są w czołówce moich ulubionych kolorów.

 

Jest to tom 1, więc z niecierpliwością czekamy na kolejne. Z uwagi na ciekawą i wesołą fabułę, to książka w sam raz na umilenie sobie siedzenia w domu.

 

Książkę można kupić np. tu —->  Hotel Flamingo. Warto również sięgnąć po ulubioną serię Malucha – o Mopsiku Peggy —->  Mopsik. Obie części pokazywałam na naszym Instagramie.

 

 

Dziękuję Wydawnictwu Wilga za przekazany egzemplarz.

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.

One thought on “816. Hotel Flamingo – świetna książka dla dzieci.”

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>