150. Jak zachęcić dziecko do rysowania – pastele olejne.

Z radością patrzę, jak z dnia na dzień Maluch rozwija swój talent plastyczny. Wprawdzie świadomie rysuje na razie linię, kółko i zaznacza kropkę, ale robi to coraz pewniej i lepiej. Kredki mamy różne. Do wyboru, do koloru. Sprawdzam różne firmy, żeby potem kupować już tylko te najlepsze.

W naszej czołówce znajdują się pastele olejne Flamingo. Nie przypuszczałam, że będą aż takie fajne.

SAM_0393

Kupiłam 12 kolorów. Są one bardzo wyraźne, intensywne. Bardzo lekko się nimi rysuje, dzięki czemu nawet delikatne linie Malucha są od razu widoczne. Widzę, że Maluchowi też się to podoba, bo przy niektórych kredkach musi się sporo namęczyć, żeby cokolwiek było widać. Z tymi jest inaczej. Fajne, miękkie kreski zachęcają do dalszego tworzenia. Zabawę można sobie urozmaicać np. poprzez rozmazywanie narysowanych linii palcem lub wydrapywanie.

Kredki przechowywane są w pojemniku, w którym każda ma swoją przegródkę. Mają średnicę 10 mm, więc są świetne dla małych rączek. Bardzo się cieszę, że je kupiłam, tylko żałuję, że tak późno. Obserwując mojego Malucha myślę, że tego typu kredki są idealne na pierwsze przygody z rysowaniem. Łatwość rysowania nimi powoduje, że się nie łamią, nie kruszą i można za ich pomocą tworzyć naprawdę fajne dzieła :)

Można je kupić np. tu —->PASTELE OLEJNE.

SAM_0395
SAM_0399
SAM_0400
SAM_0402

mamiczka_logo

 

 

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu? Zapisz się na newsletter lub zaglądaj do nas na facebooka i instagram.

22 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać tych tagów HTML i atrybutów:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>