218. Gdzie jest pingwin? Znajdź je wszystkie!

218. Gdzie jest pingwin? Znajdź je wszystkie!

Gru 09

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że lubimy z Maluchem książki, w których musimy wytężać nasz wzrok i wyszukiwać różne elementy.

Wiem, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale kiedy ją zobaczyłam, to przepadłam. Już dawno nie byłam tak ciekawa tego, co będzie w środku.

Gdzie jest pingwin?” Sophie Schrey, ilustracje Chuck Whelon to nowość Wydawnictwa IUVI.

SAM_2302

Takiego zamieszania, jakie jest w tej książce, już dawno nie widziałam. Ale jest to takie pozytywne zamieszanie, które włączyło do wspólnej zabawy całą rodzinę! Każdy chciał sprawdzić swoją spostrzegawczość i stanąć w zawodach, nawet babcia i dziadek Malucha.

Książka opowiada o wędrówce grupy 10 pingwinów, która uciekła z zoo i postanowiła powrócić do swojego prawdziwego domu na Antarktydzie. Na poszczególnych stronach czytamy, dokąd dotarli i nasze zadanie polega na tym, żeby każdego z nich odszukać. Okazuje się, że to zadanie wcale nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać. Ilustracje są tak sprytnie namalowane, że niektóre z pingwinów naprawdę ciężko znaleźć. Jestem tą książką naprawdę zachwycona, głównie dlatego, że zapewnia nam masę śmiechu i taką pozytywną rywalizację.

A jak Maluch sobie radzi z tymi pingwinami? Oczywiście nie potrafi jeszcze samodzielnie wyszukać wszystkich, ale moim zdaniem i tak świetnie sobie radzi, bo kilka z nich udaje mu się odnaleźć. Nie na każdej stronie, ale widzę, że zabawa mu się podoba i stara się wypaść, jak najlepiej. Aby ułatwić mu zadanie, gładką kartką zakrywam ilustracje, pozostawiając mniejsze fragmenty. To zdecydowanie pomaga Maluchowi w szukaniu.

Na końcu książki znajdują się odpowiedzi, co kilka razy pomogło nam w odnalezieniu wszystkich bohaterów. Mamy tam również propozycje na wyszukiwanie kolejnych postaci, więc zabawa może trwać i trwać.

Mamy tutaj aż 17 różnych miejsc, m.in. basen, zoo, centrum handlowe, orkiestrę, kosmos, a nawet nawiedzony dom. Tego ostatniego na razie Maluchowi nie pokazuję, bo według mnie jest trochę za mały na rozmowę o upiorach i kościotrupach. Za to starsze dzieci mogą być zachwycone. Najtrudniejsza moim zdaniem jest strona z Karnawałem. Tam to się dopiero dzieje!

Książka ma sztywną okładkę (brak zaokrąglonych rogów niestety), ale strony już nie. Jest tak kolorowa, że nie da się przejść obok niej obojętnie. Spokojnie mogą z niej korzystać zarówno dwulatki, jak również starsze dzieci, a nawet dorośli!

Jestem również bardzo pozytywnie zaskoczona ceną tej książki. Można ją kupić np. tu —-> KLIK.

Dziękuję Wydawnictwu IUVI za egzemplarz tej książki.

SAM_2304

SAM_2306

SAM_2307

SAM_2308

SAM_2309

SAM_2310

SAM_2311

SAM_2313

SAM_2314

SAM_2317

SAM_2319

SAM_2321

podpis

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

26 komentarzy

  1. miraga

    Mi się podoba, ale dla mojego dziecka na razie się nie nadaje.

    • Ale być może wspólna zabawa z pingwinami jednak by się u Was sprawdziła ;)

      • miraga

        Nie dla niej za dużo, nie skoncentruje sie. Ale na przyszłosć pewnie tak.

        • W takim wypadku może zadziałać zakrywanie części strony gładką kartką i wydzielanie małych fragmentów. Wtedy łatwiej się skupić, przynajmniej początkowo ;)

  2. domek-z-ksiazkami.blogspot.com

    zastanawiamy się nad tą książką:) mi się ona kojarzy z nieśmiertelnym „Gdzie jest Wally?”

  3. Noemi Es

    Ale bombowa. Zaraz ją poszukam.

    Pozdrawiam Matka Prezesa.

    • Nie da się przejść koło niej obojętnie ;)

      • Noemi Es

        Ja uwielbiam książki w których dodatkowo coś można robić z dzieckiem – zadania.
        Właśnie w sobotę na spotkaniu blogowym (no tym nieudanym) otrzymałam takiego Reksia. Reksio jak to Reksio miłośnik chyba wszystkich,bo jako dzieciak to oglądałam. :)

        Bardzo fajne i też godne polecenia.

        Jak będziesz miała wiecej takich książek to podeślij mi tytuły.

  4. Maniamamowania

    Bardzo podoba mi się ta książka. Ostatnio lubimy takie.

  5. Basia

    Rzeczywiście bardzo fajne wrażenie robi ta książeczka.

  6. Joanna Andryszczyk

    uwielbiam takie tłoczne ksiązki :)

  7. AgaMamaDusi

    Świetna książka… ale Córcia zapewne szybko zaczęła by się denerwować gdyby nie mogła znaleźć pingwinków…

    • Dzieci potrafią nas zaskoczyć. Mój Maluch też nie należy do zbytnio cierpliwych, ale obchodzimy się bez nerwów ;)

  8. Paulina Kwiatkowska

    To za moich czasów był wydawany Woolly czy jakoś tak i go też się szukało i się zawsze denerwowałam, jak nie mogłam :D Zabawa musi być przednia tym bardziej, że pingwiny wyglądają naprawdę obiecująco ;)

  9. Kiti

    Uwielbiam takie książeczki na spostrzegawczość. Jestem ciekawa, ile razy bez podpowiedzi udałoby mi się znaleźć pingwina.

  10. Ruby Soho

    mi też skojarzyła się z Gdzie jest Wally. Ogólnie to fajna grafika, lubię takie książeczki:)

  11. MaMMa

    wytęż wzrok :D rodzicu rownież ;-)

  12. rewelacja :) uwielbiam takie zabawy w szukanie szczegółów na obrazkach

  13. mamolka

    O, to coś dla moich dzieci – uwielbiają takie szczegóły i szczególiki :)

  14. Hally

    Dokładnie..nie da się przejść obojętnie…zobaczyłam ją na wystawie…wzięłam w ciemno…i jestem ZACHWYCONA:)

Trackbacks/Pingbacks

  1. 310. Zabawy edukacyjne w mieście, czyli ćwiczę spostrzegawczość i bawię się kreatywnie! | Czym zająć Malucha? - […] Mój Maluch lubi książki, w których trzeba wyszukiwać określonych bohaterów, przedmioty itd. Mamy sporo tego typu książek, o różnym…
  2. 287. W przedszkolu. | Czym zająć Malucha? - […] Jest to książka z małą ilością tekstu, za to z całą masą różnych szczegółów. Tego typu pozycje pokazywałam Wam…
  3. 376. Liczę do 100. | Czym zająć Malucha? - […] wspominałam już wiele razy. Kilka takich książek pokazywałam Wam również na blogu, m.in. GDZIE JEST PINGWIN? i AUTA. Teraz…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.