302. Pomelo jest zakochany. Maluch niestety nie.

302. Pomelo jest zakochany. Maluch niestety nie.

Kwi 16

Książki o Pomelo były zachwalane na wielu blogach. Czytałam o nich same pozytywne opinie, więc i ja się skusiłam. Kupiłam ponad rok temu, na próbę, jedną z części. Zwykle jest tak, że jak jakaś książka się u nas sprawdzi, to od razu kupuję potem całą serię. Lubię mieć skompletowane wszystkie części, tak już mam ;) Pomelo na razie nadal mamy tylko jednego. I nie zanosi się na to, żeby miało się to zmienić.

SAM_4107

Pomelo jest zakochany” Ramona Badescu, ilustracje Benjamin Chaud to książka Wydawnictwa Zakamarki.

Kim jest Pomelo? To słoń z bardzo długą trąbą, który uwielbia przede wszystkim swojego dmuchawca. Jest w nim zakochany. Zresztą zakochany jest również w wielu innych rzeczach, np. w rzodkiewce, w kroplach rosy, w pięknej muzyce. Ma on bardzo przyjemny wyraz twarzy. Podoba mi się, ale Maluchowi niestety kompletnie nie przypadł do gustu.

Początkowo wydawało mi się, że będzie zupełnie inaczej. Przez bardzo krótki czas Maluch interesował się tą książką. Niestety potem przez długi okres książka leżała schowana, bo nie chciał, żebym mu ją czytała. Odnoszę wrażenie, że Pomelo go po prostu nudzi. Mamy w domu tyle książek, że ma w czym wybierać. Widoczne akurat jemu podobają się inne książki. Ostatnio zauważyłam jednak pewną poprawę i wzrost zainteresowania tą książką ze strony Malucha. Z głębokiej szafy przeniosła się na półkę, obok innych książek. Nadal to jednak nie jest to… Sam nie przynosi jej do czytania wcale, a jak ja ją wybieram, to raz posłucha i szybko przynosi coś innego.

Według mnie Pomelo jest jednak na tyle ciekawy i nietypowy, że zdecydowałam się go Wam pokazać. Sporo z Was na pewno go zna, ale pewnie znajdą się i tacy, którzy nie znają. Być może Wasze dzieci podzielą entuzjazm innych i książka przypadnie im do gustu. Jeśli z czasem Maluch nagle polubi Pomelo, na pewno dam o tym znać :)

Książka podzielona jest na trzy części: Pomelo jest zakochany, Wszystko znika, Pomelo jest fantasłoniczny. W pierwszej części dowiadujemy się w czym Pomelo jest zakochany. Muszę przyznać, że niektóre obiekty jego westchnień są dość zaskakujące. W części drugiej Pomelo zauważa pewne zmiany w ogrodzie. Są one związane ze zmianą pór roku, ale jemu ciężko to zrozumieć. Bardzo podoba mi się fragment, w którym Pomelo usiłuje ratować swojego kochanego dmuchawca, zbierając jego fruwające fragmenty. W ostatniej części poznajemy różne cechy charakterystyczne Pomelo, np. to, że jest praktyczny, nigdy nie jest zmęczony, nie boi się porów. A kiedy się uśmiecha, nie pokazuje zębów. Świat Pomelo kojarzy mi się ze światem małego dziecka, które wszystko fascynuje, wszystkiego chce dotknąć, zobaczyć. Nie ma w nim jednak żadnego punktu zaczepienia, który pozwoliłby mi zainteresować Malucha tą książką na dłużej.

Książka ma bardzo mało treści, ale jest dość gruba (ma ponad 90 stron). Ilustracje są ładne, spokojne, właściwie niewiele się na nich dzieje. Okładka jest półtwarda, strony już nie, ale wszystkie rogi są zaokrąglone. Jest w bardzo poręcznym formacie. Bez problemu zmieści się w torebce lub koszu w wózku.

Z tej serii ukazały się również „Pomelo ma się dobrze pod swoim dmuchawcem”, „Pomelo śni”, „Pomelo i przeciwieństwa”, „Pomelo się zastanawia”.

Można ją kupić np. tu —-> KLIK.

SAM_4108

SAM_4109

SAM_4110

SAM_4111

SAM_4112

SAM_4113

SAM_4114

SAM_4115

SAM_4116

SAM_4117

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

11 komentarzy

  1. miraga

    My nie znamy tego słonia, choć mnie ta długa trąba nie do końca przekonuje – choć to pewnie jego cały/główny urok.

  2. Kiti

    Mi ten słoń akurat tak nie za bardzo się podoba, a poza tym nie słyszałam wcześniej o tej serii.

  3. Paulina Kwiatkowska

    Taka średnia mi się wydaje. Te ilustracje jakoś do mnie nie przemawiają.

  4. Hm… niby wygląda mało interesująco, ale chyba przetestuje ją u nas :)
    Ostatnio na spotkaniu klubu czytających Rodzin „Czytalińscy” (jakby ktoś chciał zobaczyć to tutaj: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=622796271139377&set=a.622796231139381.1073741833.592955397456798&type=1&theater) była prezentowana książka o groszku- właśnie takie niby nic, a dzieci były zachwycone. Prosty obrazek a tekst z tyłu strony, czytała go prowadząca. Moja Sara uwielbia sama opowiadać i może niewiele obrazków będzie dla niej bardziej zachęcające.
    W piątek urodziny, więc pomysł na kolejny prezent jest :)
    Piasek kinetyczny dotarł dzisiaj w Leroy kupiłam pojemnik plastikowy, więc w piątek zabawy czas… mamy cały dzień dla naszego Skarba :)
    Podzielę się doświadczeniem z piaskiem :)

  5. Kasia

    U ns tez Pomelo zupelnie sie nie przyjal. Mimo ze syn jest ksiazkofobem, tej nawe przegladac nie chce.

  6. Joanna Andryszczyk

    nie mamy takiej ale poszukam w bibliotece

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.