310. Zabawy edukacyjne w mieście, czyli ćwiczę spostrzegawczość i bawię się kreatywnie!

310. Zabawy edukacyjne w mieście, czyli ćwiczę spostrzegawczość i bawię się kreatywnie!

Kwi 29

Mój Maluch lubi książki, w których trzeba wyszukiwać określonych bohaterów, przedmioty itd. Mamy sporo tego typu książek, o różnym stopniu trudności. Część z nich pokazywałam Wam już na blogu (np. moja ulubiona o pingwinach ———> KLIK).

Wiem jednak, że nie wszystkie dzieci lubią takie książki. Dla niektórych zbyt dużo się w nich dzieje, po prostu nie lubią chaosu. W takich wypadkach polecam zacząć od książek z małą ilością prostych szczegółów lub ułatwiać dziecku sprawę, zakrywając jednolitą kartką poszczególne fragmenty stron. Wydzielona mniejsza powierzchnia ułatwi wyszukiwanie i skupienie się.

Dziś pokażę Wam książkę, w której jest bardzo dużo szczegółów. To taka z tych trudniejszych, ale ma przy tym tak ładne i kolorowe obrazki, że Maluch chętnie uczestniczy w szukaniu.

Zabawy edukacyjne w mieście. Ćwiczę spostrzegawczość i bawię się kreatywnie!” to książka Wydawnictwa Muza z całą masą naklejek.

SAM_4348

Głównymi bohaterami tej książki są Lew Ludwik, który jeździ na deskorolce, Hipcia Hania, która uwielbia owoce, Pingwin Paweł, który jest fotografem, Koala Karol, który mnóstwo czyta, Borsuczka Berta, która jest malarką i Zebra Zosia, która kocha zakupy. Ale oprócz nich jest cała masa innych postaci, którym można samodzielnie nadawać imiona i przydzielać im ulubione zajęcia ;) Poza tym na każdej planszy trzeba dodatkowo znaleźć czerwony balonik, co czasem wcale nie jest takie proste. Muszę przyznać, że to właśnie tego balonika Maluch szuka najczęściej i najchętniej. Ale bardzo lubi również pingwina, koalę i zebrę.

Książka zwróciła moją uwagę przede wszystkim swoją okładką. Nie miałam wątpliwości, czego mogę się spodziewać. Mimo wszystko i tak byłam zaskoczona, ale bardzo pozytywnie. Nie przypuszczałam, że będzie tu aż tyle stron tematycznych. Mamy tu bowiem 10 różnych miejsc, np. targ, boisko sportowe, basen i wielki festyn.

Każda plansza jest tak szczegółowa, że naprawdę trzeba się skupić, żeby odnaleźć wszystkich bohaterów. Zwykle na jeden raz robimy jedno, czasem dwa miejsca. Starsze dzieci na pewno wytrzymają dłużej. Bardzo podoba mi się również to, że zachęca dziecko do liczenia. Na poszczególnych stronach trzeba np. poszukać i policzyć pomidory, latarnie, drzewa, torby na zakupy, fioletowe kalosze, pomarańczowe koszulki itd. Przy okazji można utrwalać rozpoznawanie kolorów. Myślę, że każdy z Was odnalazłby tutaj coś dla siebie.

Jak wiecie, lubię wykorzystywać książki do rozmów z Maluchem na różne tematy. Także i ta mi to umożliwia. Rozmawiamy np. o bezpieczeństwie na basenie, na stacji kolejowej, o grach zespołowych, owocach, zakupach itd. Każda ze stron daje nam właściwie bardzo wiele pomysłów.

Oprócz plansz tematycznych są tu również gry i zabawy, w tym ukochany labirynt Malucha, łączenie przeciwieństw, szukanie różnic między obrazkami i kolorowanka. Znajdziecie tu także zabawy naklejkowe, w czasie których trzeba np. ubrać głównych bohaterów, poukładać rzeczy od najmniejszych do największych. Nie chcę Wam zdradzać wszystkiego, żebyście mieli jakąś niespodziankę ;) Na końcu są odpowiedzi, więc jeśli mielibyście jakikolwiek problem np. z wyszukaniem któregoś z bohaterów, to wszystko stanie się jasne.

Książka nie ma twardej okładki i stron. Jest dużego formatu.

Można ją kupić np. tu —->  KLIK.

SAM_4351

SAM_4352

SAM_4354

SAM_4355

SAM_4356

SAM_4360

SAM_4362

SAM_4363

SAM_4365

SAM_4353

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

21 komentarzy

  1. Justyna

    Witam serdecznie.Świetny blog,bardzo inspirujący.”Zabawy edukacyjne w mieście” mamy,książka rzeczywiście jest bardzo fajna,kolorowa.

    • Hej, dzięki :)) Cieszę się, że blog Ci się podoba :) Lubię bohaterów tej książki, bo mają takie sympatyczne buzie.

  2. olga/otymze

    Mieliśmy ją :) Jedyne, co mnie drażniło to ten śliski papier :/ Tylko mazaki dobrze było na niej widać, kredki to była katastrofa. Ale frajdy i zabawy dużo :)

    • O widzisz, my jeszcze z kolorowanki nie korzystaliśmy. Dobrze, że o tym piszesz, bo to ważna informacja. Maluch opracowywał głównie naklejki z tych zadań dodatkowych. A pastele olejne też by nie dały rady?
      Aż z ciekawości jutro spróbujemy z kolorowanką :D

      • olga/otymze

        Pojęcia nie mam! Z pastelami… Czy nie będą się rozmazywać. Pewnie i jakieś kredki dałyby radę, my operujemy częściej ołówkowymi Bambino i te nam się ślizgały i zostawiały cień koloru tylko.

        • Dzisiaj rano na szybko maznęłam olejnymi w jednym miejscu i było ok, zwykła kredka świecowa nie dała rady kompletnie :)

  3. Kiti

    Ja również bardzo lubię takie książki, gdzie trzeba wyszukiwać dane przedmioty. Ta z pewnością jest wspaniała!

  4. Paulina Kwiatkowska

    Fajna książki, lubię pozycje tworzone na takiej zasadzie.

  5. Ty to potrafisz zachęcić :)
    Weszłam na stronę wydawnictwa i wydałam stówkę :)
    Tyle fajnych przecenionych książek. Dodam, że tylko jedna za 10zł dla mnie a reszta dla mojej Małej. Napiszę, co fajnego jak dojdą :)
    Miłego długiego weekendu.

    • Wcale się nie dziwię, bo oni mają sporo bardzo fajnych książek :D
      Koniecznie daj potem znać.
      Dziękuję i również życzę miłego weekendu :))

  6. Wiola

    Oo, świetna!

  7. Kasia

    Moja córa ma książkę o pingwinach o której wspomniałaś i ją uwielbia -Pingwiny według niej to Szeregowy itd z Pingwinów z Madagaskaru:) myślę że ta książeczka też by jej się spodobała, duży plus to naklejki, które Mała uwielbia :)

  8. nianioborntobewild

    Widzę że musimy nabyć tę książke

  9. Ines

    Świetna książka, muszę ja koniecznie kupić :) podobna książke mamy o Elmo, na kazdej stronie trzeba znaleźć odpowiednie przedmioty. Polecam!

  10. miraga

    Żeby coś znaleźć, to mocno trzeba się skupić, ale u nas już coraz lepiej z tym, więc może i moje dziecko by się zainteresowało takimi „nadziabdzianymi” obrazkami.

    • Bohaterowie w tej książce są tacy bardzo pozytywni, to z pewnością zachęca dziecko do ich szukania. A na początek możecie spróbować z zakrywaniem poszczególnych fragmentów jednolitą kartką. Wtedy jest łatwiej :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.