308. Przytulanka, czyli mysz Stefan.

308. Przytulanka, czyli mysz Stefan.

Kwi 26

Stefana kupiłam około 6 miesięcy temu. Stworzyła go inna blogująca mama ——> KLIK.

SAM_3437-001

Kiedy zobaczyłam tę mysz, od razu przypadła mi do gustu. Nie wszystkie dzieci lubią maskotki, ale akurat mój Maluch jest wyjątkowo maskotkowym dzieckiem. Wielką Żyrafę Zosię (firmy Nici – ogólnie polecam ich maskotki, mamy ich dużo, a część z nich wytrzymała już wiele lat i pomimo prania, nic się z nimi nie dzieje), którą dostał od moich rodziców tuż po narodzinach, nazywa swoją przyjaciółką. Bardzo często mu towarzyszy w różnych zabawach. Ogólnie mamy sporo maskotek, dość dużo jeszcze po moim bracie, który również bardzo lubił przytulanki. Wbrew pozorom te nasze maskotki nie tylko leżą na półkach. One uczestniczą w wielu różnych zabawach „na niby”, które Maluch uwielbia. Część z nich opisywałam niedawno tu ———> KLIK.

Zośka jest świetna, ale nie nadaje się do zasypiania. Jest po prostu za duża. Podobnie inne nasze przytulanki nie do końca mi odpowiadały do tego. Maluchowi zresztą także. Stąd pojawił się pomysł na poszukanie jakiejś małej przytulanki, bezpiecznej, bez zbędnych elementów, do której Maluch będzie mógł się tulić przed snem.

Stefan od razu spodobał się Maluchowi. Bardzo często z nim zasypia, ale mysz ma konkurencję w postaci Foki (po moim bracie) i Duszka, którego zrobił tata Malucha. Ta trójca najczęściej wędruje z Maluchem do łóżka.

Stefan jest wykonany z bawełny i ma wypełnienie antyalergiczne. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ mój Maluch od urodzenia zmaga się z alergią (ja zresztą również, chociaż u mniej pojawiła się dopiero na studiach). Mysz jest miękka, starannie wykonana, jest po prostu fajna. Moim zdaniem bardzo dobrze nadaje się na nocną przytulankę. Ma około 25 cm długości (bez ogona). Od razu zaznaczę, nie ma możliwości, żeby dziecko udusiło się tym ogonem. Zwracam na to uwagę przy wyborze zabawek, żeby były przede wszystkim bezpieczne.

Stefana możecie kupić tu ———–> KLIK. Są tam również inne przytulanki.

A Wasze dzieci lubią takie przytulanki, czy nie?

SAM_3439

SAM_3438

SAM_3440

SAM_3441

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

12 komentarzy

  1. Paulina Kwiatkowska

    Foki też uwielbiam. Na tej stronie ten słoń czerwony w kropki jest genialny !

  2. Kiti

    Niespecjalnie mi się ta mysz podoba szczerze mówiąc, ale dobrze, że Maluchowi przypadła do gustu.

    • To nie jest taka klasyczna, kolorowa maskotka. Dlatego Maluch bierze ją tylko do spania, w ciągu dnia bawi się innymi :)

  3. Agusiek

    Moja bardzo lubi maskotki. Najbardziej prosiaczki z Puchatka i puchatki z Puchatka, oraz Peppę i wszystkie Troskliwe misie ;) A dziś przytaszczyliśmy z Rossmanna szmacianą świnkę, tak mięciutką że nie mogłam się jej oprzeć! I dziś ona towarzyszy Martynce w spaniu

  4. Bardzo lubimy takie ręcznie robione zabawki i chętnie zajrzymy do sklepu w którym się znajduje Stefan :) Takie zabawki można zrobić nawet samemu, u mnie w ostatnim wpisie znajdziesz link do zrobienia ślicznej małpki ze skarpetki, zapraszam.

    • My czasem robimy pacynki ze skarpet :)) Dzisiaj planujemy dzień zabaw plastycznych, bo pogoda niestety nie dopisuje, więc w najbliższym czasie na pewno pojawią się u nas pomysły na różne zabawy.

  5. U nas przytulanki w ogóle nie spełniają swojej roli. Służą najlepiej do zabawy w żłobek ;)

  6. Yllla

    Fajna myszka :)
    Moja córcia też lubi maskotki, ale ona ma swoje ulubione, które niestety powoli wyglądem zaczynają przypominać ekhem … no wiesz ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.