253. Coolinda – pomysłowa masa dla dzieci.

253. Coolinda – pomysłowa masa dla dzieci.

Sty 29

Ostatnio otrzymałam od Was kilka wiadomości, w których pytaliście mnie, kiedy pojawi się kolejny wpis o zabawach plastycznych. To mnie zmobilizowało do tego, żeby pokazać Wam dzisiaj jedną z naszych mas plastycznych, która jest wśród faworytów Malucha.

Lubię wszelkie kreatywne, plastyczne zabawy z Maluchem, ale bohaterka dzisiejszego wpisu potrafi tak wciągnąć mojego dwulatka, że zwykle około 30 minut bawi się nią zupełnie samodzielnie. A wiecie co to dla mnie oznacza. Kawa, książka i w końcu czas tylko dla siebie ;)

Coolinda marki Paulinda okazała się naszym hitem 2013 roku.

SAM_2788

Mas plastycznych mamy lub mieliśmy wiele. Ale ta jest inna. Wyróżnia się od innych i pozwala na nieco inne jej zastosowanie, o czym będziecie się mogli za chwilę przekonać.

Co ją wyróżnia? Przede wszystkim jej struktura i rozciągliwość. Składa się z malutkich kuleczek, otoczonych miękką, lekko lepką masą. Początkowo, po wyjęciu jej z pudełka, najlepiej od razu ją porządnie wymieszać, żeby miała w miarę jednolitą konsystencję. Na zdjęciach poniżej będziecie mogli zobaczyć, jak wyglądała bezpośrednio po otwarciu i porównać, jak wyglądała potem.

Z masy można oczywiście tworzyć różne dzieła, stworki itd., ale Maluch najbardziej lubi się nią bawić w inny sposób. Zwykle zabawa przebiega tak samo. Najpierw Maluch przez kilka lub kilkanaście minut „miętoli” ją w dłoniach, rozciąga, rozrywa (co wcale nie jest takie proste), wydziela z niej małe części, a później przystępuje do zabawy na ścianie. Może to się Wam wydać dziwne, ale Maluch akurat taką formę zabawy najbardziej sobie upodobał. Przykleja coolindę do ściany i próbuje ją rozciągać do granic możliwości. Kiedy skończy, masa w miarę bezboleśnie odchodzi od ściany, tzn. do jej ściągnięcia używam nawilżanych chusteczek, dzięki czemu nie mam problemów z jej odklejeniem.

Duży plus za to, że w czasie zabawy masa nie przykleja się do rąk. To oczywiście nie jest tak, że absolutnie nic nam na tych rękach nie zostaje, ale bez problemów można te pozostałości usunąć. Raczej unikam zabaw bezpośrednio na dywanie i do tego typu zabaw używam podkładki, którą zobaczycie na filmie. Masa dość łatwo schodzi z firan (mamy takie „makaronowe” i Maluch czasami, ku mojej rozpaczy, lubi je sklejać tą masą), ale jak się wplącze we włosy, to już jest nieco gorzej. W takim wypadku w ruch wchodzą nożyczki.

Według zapewnień producenta masa jest nietoksyczna. Do tego ma moim zdaniem całkiem przyjemny zapach. Warto jednak pilnować, żeby po skończonej zabawie szczelnie zamknąć ją w pudełku, bo kiedy dłużej poleży na powietrzu, to zaczyna robić się mniej plastyczna i zabawa już nie jest tak fajna, jak początkowo.

Kupiłam kilka pojemników coolindy, ale zostały nam już tylko dwa. Jeden poszedł na straty, bo Maluch ukrył masę tylko w sobie znanym miejscu i kiedy ją po kilku dniach wyciągnął, to zabawa była już utrudniona. A dwa pudełka powędrowały do innych dzieci, bo kiedy wzięły masę w rękę, nie chciały jej oddać ;) Tak to z tą masą właśnie jest. Przyciąga dzieci do siebie i potrafi je zająć naprawdę długo.

Nasz zestaw składał się z 6 kolorów (jaskrawych) i kupiłam go w jednym z internetowych klubów zakupowych. Tu większy zestaw —-> KLIK.

A teraz zapraszam Was na krótki film z udziałem Malucha, w którym będziecie mogli zobaczyć coolindę w akcji. Film składa się z dwóch części. W pierwszej pokazałam, jak Maluch sobie w niej po prostu grzebie, a w drugiej zobaczycie zabawę ze ścianą.

Na koniec jeszcze kilka zdjęć.

SAM_2750

SAM_2752

co to jest coolinda

SAM_2758

SAM_2767

SAM_2772

SAM_2779

SAM_2786

mamiczka_logo

Mamiczka

O autorce: Mamiczka

Mama od września 2011 r. Wraz z Maluchem sprawdza i ocenia zabawki i książki dla dzieci. Uwielbia zakupy przez internet, gdzie wyszukuje całą masę ciekawych produktów.

23 komentarzy

  1. Mieliśmy i mamy różne masy. Takiej jeszcze nie. Wygląda intrygująco i zachęcająco. Szczególnie nasza średnia Mi podejrzewam, że byłaby zainteresowana eksperymentowaniem.

  2. ila pop

    Też ją mamy. Czasem się nią bawi z kuzynką. Jednak wolą Bubbera ;) bo jest po prostu suchy

    • Bubber jest rewelacyjny, ale do innego rodzaju zabaw :) Do takich eksperymentów coolinda jednak lepiej się nadaje.

      • ila pop

        zgadzam się. te masy są całkiem różne. tą fajnie się wykleja obrazki

        • Dokładnie :) U starszych dzieci pewnie sprawdziłyby się te zestawy do tworzenia figurek i wyklejania. Maluch na razie woli wyklejać ścianę :D

          • ila pop

            pamietasz ramki? jedną tak wykleiliśmy i wyszło super! z takich płaskich można cuda robić. a maluchy mogą proste kształty wyklejać np koło i nich ćwiczą :)

          • Pamiętam :) To świetny trening dla małych paluszków.

          • sarkastyczna matka

            chyba bym się popłakała- dopiero co malowane z wielkim trudem :) ale wygląda ciekawie!

          • To akurat mój Maluch upodobał sobie ścianę :)) Przeżyłam naklejki, kredki, to i coolindę przeżyję :D

  3. Joanna Andryszczyk

    sprytne małe rączki :)

  4. Joanna Andryszczyk

    on ma jakieś kuleczki tak

    ?

    • Tak, takie malutkie cząsteczki, które są wyczuwalne i są jakby wtopione w masę. Starałam się to odpowiednio pokazać na zdjęciach.

      • Joanna Andryszczyk

        to chyba zakupię może młody polubi w niej grzebać bo jak na razie to cienko

  5. Paulina Kwiatkowska

    Maluch jak ładnie się bawi:)

  6. Kiti

    Boski jest ten filmik, a masa fajnie wygląda.

  7. Roxi

    Super! Musimy ją mieć :)

  8. Gosia

    Ale ta ściana po takiej zabawie ma szanse wrócić do stanu przed zabawą? Mój Junior też wyklejałby ścianę… ale też meble, łóżko, pościel, słowem wszystko. A jak bym poszła książkę poczytać to i książkę by wykleił, bo sam w pokoju nie usiedzi.
    Ogólnie wygląda fajnie.

    • To pewnie zależy od rodzaju farby i ogólnego stanu ściany. U nas po ściągnięciu masy ze ściany, wygląda tak samo, jak przed zabawą :) A jak Maluch się sam bawi, to ja i tak zawsze jestem w tym samym pokoju :)) Tylko mogę się po prostu zająć sobą.

  9. AgaMamaDusi

    My kilka dni temu też kupiliśmy plastyczną piankę… Ale w Biedronce (12 kolorów za 15.99). I ja i Córcia jesteśmy nią zachwycone. Tak samo notkę na blogu o niej strzeliłam ;)

    • Magda

      Coolinda super przykleja się do papieru czy plastiku. My z córką wykorzystujemy ją do wyklejania, np. pustych kubeczków po jogurtach, tworząc mini wazoniki. Bardzo fajna jest tez masa Happy Arts marki Paulinda. Polecam super kreatywna zabawa z dziećmi.

    • Jedna z czytelniczek pokazywała mi tę piankę na fanpagu. Wygląda ciekawie :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. 277. Plastelina kontra reszta świata, czyli porównanie różnych mas plastycznych. | Czym zająć Malucha? - […] firmy Paulinda to największy dziwoląg. Mamiczka pisała o niej tu KLIK. Taka guma do żucia z kisielem i drobnymi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.